Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Środkowowschodnia kontr-rewolucja The Middle East counter-revolution 26 Maja 2011

Saudyjski klan Sudairi stoi na czele kontr-rewolucyjnej fali wywołanej przez USA i Izrael na Środkowym Wschodzie. Thierry Meyssan piszący z Damaszku, w obszernym kilkuczęściowym artykule opublikowanym wcześniej w prasie rosyjskojęzycznej kreśli ogólny obraz sprzeczności wstrząsających regionem [fragmenty o składzie gabinetu Obamy zdezaktualizowały się w dużej mierze po wyborach w USA w 2012 ale dobrze tłumaczą tło wydarzeń]

CRthm f7cfd 5a641

Zdjęcie, które odbiło się szerokim echem: na szczycie G20 prezydent Obama zgina się w pół przed królem Saudów i całuje go w rękę

W ciągu kilku miesięcy kilka prozachodnich rządów upadło w świecie arabskim: parlament usunął libański rząd Saada Hariri a ruchy społeczne odsunęły od władzy Zine el-Abbidine Ben Alego w Tunezji oraz Husniego Mubaraka w Egipcie.

Po tych zmianach nastąpiły demonstracje przeciwko USA i syjonizmowi, które służą politycznie Osi Oporu składającej się z państw Iran i Syria oraz organizacji Hezbollah i Hamas.

By przewodzić kontr-rewolucji w regionie Waszyngton i Tel Awiw oparły się na swoim najlepszym wsparciu: klanie Sudair, niezrównanych despotach na usługach imperializmu.

Klan Sudairi

Prawdopodobnie nigdy o nich nie słyszeliście, ale przez dekady Sudairi byli najbogatszą organizacją polityczną na świecie. Wśród 53 synów króla Ibn Saud, założyciela Arabii Saudyjskiej, klan Sudairi stanowi 7 z nich spłodzonych z księżną Sudairi. Ich liderem był król Fahd rządzący w latach 1982-2005. Obecnie wciąż żyje 6 synów księżnej. Najstarszym jest książę Sułtan, minister obrony od 1962, mający 85 lat. Najmłodszym jest 71-letni książę Ahmed, zastępca ministra spraw wewnętrznych od 1975. Od lat 60. ten klan organizował, zapewniał strukturę i fundusze dla marionetkowych pro-zachodnich reżimów "Większego Środkowego Wschodu".

Należy cofnąć się w czasie.

Arabia Saudyjska to byt prawny utworzony przez Brytyjczyków podczas I Wojny światowej by osłabić Imperium Otomańskie. Chociaż Lawrence z Arabii wymyślił koncepcję "arabskiego narodu" to nigdy nie zdołał stworzyć narodu w tym kraju, nie mówiąc już o państwie. To było i wciąż jest prywatna własność Al-Saudów. Jak naświetliło to śledztwo w sprawie skandalu Al-Yamamah, w 21. wieku królestwo Saudów wciąż nie posiada kont bankowych ani budżetu. Do zarządzania królestwem korzysta się z kont rodziny królewskiej, będącej właścicielami dominium.

Obszar ten wszedł pod wpływ kontroli USA po II Wojnie Światowej, kiedy Zjednoczone Królestwo nie było już dłużej w stanie utrzymać swojego imperium. Prezydent Franklin D. Roosevelt zawarł porozumienie z królem Ibn Saudem: rodzina Saudów gwarantowała dostawy ropy do USA, które w zamian zapewniały pomoc wojskową niezbędną do utrzymania Domu Saudów u władzy. Ten sojusz jest znany jako Quincy Agreement, był negocjowany na okręcie o takiej nazwie. Jest to porozumienie, a nie traktat, ponieważ stronami nie są państwa, tylko państwo i rodzina.

quincy 5e520 c1aae

Porozumienie Quincy wiąże ze sobą USA i rodzinę Saudów

Ponieważ król założyciel Ibn Saud posiadał 32 żony oraz 53 synów, dość szybko pojawiła się rywalizacja pomiędzy potencjalnymi spadkobiercami. Stąd postanowiono, że korona nie będzie przechodziła z ojca na syna, ale będzie przekazywana pomiędzy przyrodnimi braćmi.

Dotąd już 5 synów Sauda zasiadało na tronie. Obecny król Abdullah I ma 87 lat, jest osobą o raczej otwartych poglądach, chociaż zupełnie pozbawiony wyczucia współczesnych realiów. Będąc świadomym, że obecny system dynastyczny zmierza ku upadkowi,stara się zreformować zasady sukcesji. Korona ma być przyznawana przez Radę Królestwa, czyli przez reprezentantów różnych odłamów królewskiej rodziny, oraz może potencjalnie powędrować do młodszego pokolenia.

Ten mądry pomysł nie służy Sudairi. Rzeczywiście, biorąc pod uwagę różne abdykacje ze względów zdrowotnych albo dla przyjemności kolejnymi 3 kandydatami do korony są członkowie ich klanu: książę Sułtan lat 85, poprzedni minister spraw wewnętrznych; książę Naif lat 78 obecnie zajmujący to stanowisko; oraz książę Salman lat 75, gubernator Rijadu. Nowe reguły zapewnienia ciągłości dynastii działałyby na ich niekorzyść.

Można łatwo zrozumieć dlaczego Sudairi, których nigdy nie obchodził ich brat przyrodni król Abdullah, obecnie go nienawidzą. A także to, że rzucili swoje wszystkie siły do obecnych zmagań.

bandar 23448 f2098

Książę Bandar oraz "jego brat" George W. Bush.

Powrót Bandara Busha

W końcu lat 70. klanowi Sudairi przewodził król Fahd, który zwrócił uwagę na rzadki talent dziecka jego przyrodniego brat Sułtana: księcia Bandara. Wysłał go do Waszyngtonu jako negocjatora kontraktów zbrojeniowych i był pod wrażeniem sposobu w jaki Bandar zajmował się porozumieniem z prezydentem Carterem.

Kiedy Fahd ustępował tronu w 1982 książę Bandar był już zaufanym pomocnikiem. Został mianowany attaché wojskowym, a potem ambasadorem w Waszyngtonie, które to stanowisko utrzymywał aż do nagłego odwołania go przez króla Abdulaha w 2005.

Syn księcia Sułtana i libijskiej niewolnicy, książę Bandar jest [był?] błyskotliwą i bezlitosną osobowością, wyróżniającą się w królewskiej rodzinie pomimo stygmatu pochodzenia jego matki. Obecnie jest [był?] ramieniem operacyjnym gerantokratycznego klanu Sudairi.

Podczas wieloletniego pobytu w Waszyngtonie książę Bandar zaprzyjaźnił się z rodziną Bushów, szczególnie z Georgem H. Bushem, pierwszym prezydentem, którego nie odstępował na krok. Z kolei prezydent lubi mówić o księciu jak o synu, którego chciałby mieć, co nadało mu przydomek w stolicy jako "Pan Bandar Bush". Najbardziej Georgowi H - byłemu dyrektorowi CIA i prezydentowi USA - podoba się w Bandarze jego skłonności do nielegalnych działań.

“Pan Bandar Bush” wyrobił sobie pozycję w wyższych kręgach socjety USA. Jest [był?] dożywotnim kierownikiem z Aspen Institute i członkiem Bohemian Grove. Brytyjska opinia publiczna po raz pierwszy dowiedziała się o nim z okazji afery Al-Yamamah: największej transakcji handlu bronią w historii i jednocześnie największym skandalu korupcyjnym. Przez dwie dekady (1985 -2006) British Aerospace, wkrótce przemianowane na BAE Systems, sprzedało broń za 80 miliardów USD do Arabii Saudyjskiej, po cichu przelewając części tej fortuny na konta bankowe saudyjskich, i prawdopodobnie brytyjskich, polityków, gdzie sam książę Bandar otrzymał 2 miliardy.

To dlatego, że Jego Wysokość ma duże wydatki. Książę przejął odpowiedzialność za wielką liczbę arabskich bojowników wyszkolonych przez pakistańskie i saudyjskie służby podczas Zimnej Wojny do walki z Armią Czerwoną w Afganistanie na polecenie CIA i MI6. Oczywiście najlepiej znaną osobistością w tej grupie był nie kto inny jak sam miliarder-guru, a później antykomunistyczny dżihadysta, Osama Bin Laden.

Nie da się dokładnie stwierdzić ilu ludzi książę Bandar ma na swoje usługi. Z biegiem czasu widzieliśmy jego zaangażowanie w wielu konfliktach i aktach terroryzmu w całym świecie muzułmańskim od Maroko aż po prowincję Xinjiang w Chinach. Na przykład niektórzy mogą pamiętać małą armię Fatah Al-Islam, którą zainstalował w palestyńskim obozie Nahr el-Bared w Libanie. Misją tych bojowników było podżeganie palestyńskich uchodźców, w większości sunnitów, do ogłoszenia niepodległego emiratu i zwalczania Hezbollahu. Sprawa się rypła kiedy najemnicy nie otrzymali wynagrodzenia na czas. W końcu w 2007 ludzie księcia Bandara okopali się w obozie zmuszając 30 tysięcy Palestyńczyków do ucieczki, podczas gdy libańska armia rozpoczęła 2-miesięczną bitwę o odzyskanie kontroli nad obozem. W operacji zginęło 50 najemników, 32 palestyńskich cywilów i 68 żołnierzy Libanu.

Na początku 2010 Bandar zorganizował przewrót by obalić króla Abdullaha i zastąpić go na tronie swoim ojcem Sułtanem. Spisek się wydał i Bandar musiał odejść w niełasce zatrzymując jednak swoje oficjalne tytuły. Ale w końcu 2010 pogarszające się zdrowie króla i jego operacja chirurgiczna dały przewagę Sudairi, którzy zorganizowali powrót Bandara przy pomocy administracji Obamy.

To po wizycie u chorego króla leczącego się w szpitalu w Waszyngtonie i po dojściu zbyt szybko do wniosku, że król był umierający, libański premier Hariri przeszedł na stronę Sudairi. Saad Hariri jest Saudyjczykiem urodzonym w Rijadzie z podwójnym obywatelstwem. Fortunę odziedziczył po ojcu, zawdzięczającemu wszystko Saudom. Jest zatem lojalny wobec króla i został premierem Libanu namówiony przez niego przy zastrzeżeniach Departamentu Stanu USA.

har 78bba f9fbb

Saudyjsko-libański polityk Saad Hariri poparł stronę Sudairi. Po rezygnacji ze stanowiska premiera 3 miesiące temu, pozostał jako ustępujący premier i blokuje stworzenie nowego rządu.

W czasie gdy Saad Hariri musiał podporządkować się królowi Abdullahowi, zaczął proces ugodowy z prezydentem Baszarem Al-Assadem. Wycofał przeciwko niemu oskarżenia o zabójstwo swojego ojca Rafika Al-Hariri oraz przeprosił za poddanie się manipulacji i tworzenie napięcia pomiędzy Libanem a Syrią. Przechodząc na stronę Sudairi, Saad dokonał politycznej wolty. Z dnia na dzień porzucił politykę króla Abdullaha zmierzającą do ugody z Syrią i Hezbollahem i rozpoczął ofensywę przeciwko reżimowi Baszara al-Assada, w kierunku rozbrojenia Hezbollahu i kompromisu z Izraelem.

Jednak król Abdullah powrócił do pełnej świadomości ze stanu pół-śpiączki i nie czekał długo by wymierzyć sprawiedliwość. Saad Hariri i jego rząd pozbawieni kluczowego poparcia zostali odwołani przez parlament Libanu, który w to miejsce powołał miliardera Najiba Mikati, również z podwójnym obywatelstwem, ale mniej awanturniczego. Za karę król Abdullah zarządził śledztwo w sprawie nieprawidłowości podatkowych w największym saudyjskim stowarzyszeniu Haririego i doprowadził do aresztowań wśród współpracowników Saada.

Legiony Saudiri

Sudairi zdecydowali by rozpocząć kontr-rewolucję we wszystkich kierunkach.

W Egipcie, gdzie z jednej strony finansowali Mubaraka a z drugiej Bractwo Muzułmańskie, teraz narzucili sojusz pomiędzy Bractwem a pro-amerykańskimi wojskowymi. Nowa koalicja podzieliła się władzą wykluczając liderów rewolucji z placu Tahrir. Odmówiła zwołania Zgromadzenia Narodowego i zadowoliła się marginalnymi poprawkami konstytucji. Po pierwsze zadeklarowała Islam jako religię państwową ze szkodą dla 10% mniejszości koptyjskich chrześcijan prześladowanych przez Husniego Mubaraka, przeciwko któremu masowo protestowali. Ponadto Dr. Mahmoud Izzat, Numer 2 Bractwa, wezwał do szybkiego wprowadzenia szariatu i jego kar. Młody Wael Ghoneim, który odegrał wiodącą rolę w obaleniu tyrana, nie miał pozwolenia na przebywanie na podium w czasie świętowania zwycięstwa 18 Lutego, które zgromadziło prawie 2 miliony osób. Natomiast gwiazdorski kaznodzieja Bractwa Youssef Al-Qardawi po powrocie z 30-letniego wygnania w Katarze mógł przemawiać do woli. Kiedyś został pozbawiony obywatelstwa przez Gamala Abdela Nassera a obecnie reklamował się jako wcielenie nowej ery: prawa szariatu i pokojowego współistnienia z syjonistycznym reżimem w Tel Awiwie. Laureat Nagrody Nobla Muhammad Al-Baradei, którego Bractwo wykorzystało jako rzecznika prasowego podczas rewolucji by zaprezentować bardziej liberalny wizerunek, został fizycznie zaatakowany przez to samo Bractwo podczas referendum konstytucyjnego oraz wyrzucony ze sceny politycznej.

Bractwo Muzułmańskie formalnie weszło do polityki poprzez stworzenie nowej partii, Wolność i Sprawiedliwość, przy poparciu National Endowment for Democracy (NED,[ znane ramię polityczne CIA]) i naśladowanie profilu tureckiej [partii Erdogana] AKP (tę samą strategię wybrano w Tunezji poprzez stworzenie Partii Odrodzenia)

Na tym tle dokonano brutalnych ataków na mniejszości religijne. Spalono dwa kościoły koptyjskie. Zamiast ukarać napastników premier zaoferował im gwarancje: zdymisjonował nominowanego przez siebie gubernatora prowincji Qenna, szanowanego generała Imada Mikhaela, ponieważ jest on Koptem a nie Sunnitą.

CGC 1c5a7 d5492

Rada Współpracy Zatoki Perskiej - Gulf Cooperation Council (CGC) - wszczęła harmider domagając się interwencji NATO w Libii oraz wysłała armię Saudów i policję ZEA do stłamszenia protestów w Bahrajnie.

W Libii Sudairi przerzucili uzbrojonych bojowników do Cyrenajki w oczekiwaniu na zielone światło od Francji i Wielkiej Brytanii by rozpocząć powstanie przeciw rządowi w Trypolisie. To klan dostarczał broń i czerwono-czarno-zielone flagi z gwiazdą i półksiężycem, które są symbolami monarchii Senoussi. Celem było pozbycie się kłopotliwego Kadafiego i przywrócenie księcia Mohammeda na tronie dawnego Zjednoczonego Królestwa Libii.

To GCC jako pierwsze wzywało do wojskowej interwencji przeciw rządowi w Trypolisie. Podczas Rady Bezpieczeństwa to Saudyjska delegacja przewodziła dyplomatycznym manewrom by Liga Arabska zatwierdziła inwazję armii Zachodu.

Pułkownik Kadafi deklarował w kilku przemówieniach, że nie było rewolucji w Cyrenajce, ale że jego kraj mierzył się z operacją destabilizacji przez AlKaidę. Te twierdzenia niesłusznie spotkały się z uśmiechami bo zostały osobiście potwierdzone - ku jego wielkiemu zażenowaniu - przez generała Cartera F. Hama, dowódcę amerykańskiego AfriCom. Dowodząc początkowymi działaniami przed zastąpieniem przez NATO, generał Ham był zdziwiony, że musiał dobierać cele ataków na podstawie informacji od szpiegów w terenie, o których wiedziano, że walczyli przeciwko siłom koalicyjnym ISAF w Afganistanie - w skrócie ludzi Bin Ladena.

Tymczasem

Bahrajn reklamuje się jako niepodległe królestwo od 1971. W rzeczywistości to wciąż terytorium podległe Brytyjczykom. W czasie ich rządów wybrano Khalifa jako premiera, który utrzymał stanowisko przez kolejne 40 lat od złudzenia niepodległości aż do dzisiaj. Ta sekwencja zdarzeń nie jest nieprzyjemna dla Sudairi.

Król Hamad poczynił ważne ustępstwa na rzecz Stanów Zjednoczonych, które ustanowiły dowództwo Central Command i kwaterę główną 5 Floty w porcie Juffair. W tych okolicznościach społeczne żądania ustanowienia monarchii konstytucyjnej oznaczałyby prawdziwą niepodległość, koniec brytyjskich rządów oraz opuszczenie kraju przez wojska USA. Taki rozwój wypadków z pewnością spowodowałby efekt domina w Arabii Saudyjskiej i zagroził podstawami systemu.

Sudairi przekonali króla Bahrajnu by krwawo stłumił nadzieje społeczeństwa.

nayef 090c3 3ef31

Gwarant ustalonego porządku, książę Nayef, jest nieubłaganym saudyjskim ministrem spraw wewnętrznych i informacji od 41 lat.

13 Marca 2011 Sekretarz Obrony USA Robert Gates przybył do Manamy by rozpocząć koordynację działań rozpoczętych przez przybycie saudyjskich sił specjalnych "Orłów Nayefa". W ciągu kilku dni wszystkie symbole protestu zostały zniszczone, w tym pomnik wzniesiony przez społeczeństwo na Placu Perłowym. Setki ludzi zmarły lub zaginęły. Zaczęto znowu szeroko praktykować tortury nie stosowane przez prawie dekadę. Lekarz i pielęgniarki, którzy zaopiekowali się rannymi protestującymi zostali aresztowani w szpitalach, pozbawieni łączności ze światem i postawieni przed trybunałami wojskowymi.

Ale najważniejszym elementem tych przerażających represji jest determinacja w przekształceniu klasycznej walki klasowej społeczeństwa przeciw uprzywilejowanej warstwie związanej z zewnętrznym imperializmem w konflikt na tle religijnym. Większość mieszkańców Bahrajnu jest Szyitami a rządzący Sunnitami. Szyici są postrzegani jako środowisko popularyzujące rewolucyjne ideały Ruhollaha Khomeiniego, który stał się celem. W ciągu jednego miesiąca zrównano z ziemią 25 szyickich meczetów i uszkodzono 253 innych. 21 głównych przywódców protestów wkrótce stanie przed specjalnym sądem, mogą zostać skazani na śmierć. Bardziej nawet niż szyitów monarchia prześladuje Ibrahima Sharifa, szefa Wa’ad, partii świeckiej lewicy, którego oskarża o postępowanie wbrew regułom swojego sunnickiego wyznania.

Po niepowodzeniu w destabilizowaniu Iranu Sudairi skoncentrowali się na atakowaniu Syrii.

Destabilizacja Syrii

Na początku Lutego 2011, zanim w kraju pojawiły się jakiekolwiek demonstracje, na Facebooku stworzono stronę "Syryjska Rewolucja 2011", która wzywała do "Dnia Gniewu" w Piątek, 4 dnia miesiąca. Wezwanie nagłośniła Al Jazeera ale nie było żadnego oddźwięku, dlatego stacja rozpaczała nad brakiem reakcji i napiętnowała Syrię jako "królestwo ciszy" (sic).

syria 43100 a250f

Wszystkie rewolucje zainscenizowane dla mediów mają logo. To z Facebooka dotyczy "Syryjskiej Rewolucji 2011".

Nazwa "Syryjska Rewolucja 2011" stanowi zagadkę - po angielsku i brzmi jak slogan reklamowy. Ale jaki autentyczny rewolucjonista pomyślałby o powrocie do domu, jeśli nie uda się zrealizować celu w 2011?

Co dziwniejsze w dniu utworzenia na Facebooku ta strona zarejestrowała ponad 80 tysięcy "przyjaciół". Tak wielki entuzjazm w ciągu kilku godzin, po którym następuje brak jakiejkolwiek reakcji sugeruje manipulację przy pomocy oprogramowania tworzącego automatycznie konta. Zwłaszcza, że Syryjczycy w umiarkowany sposób używają Internetu a dostęp przez ADSL jest możliwy dopiero od 1 Stycznia 2011.

Kłopoty zaczęły się miesiąc później w Deraa, wiejskiej mieścinie na granicy z Jordanią kilka mil od Izraela. Wandale zapłacili nastolatkom by namalowali antyrządowe grafitti na murach. Lokalna policja aresztowała uczniów i potraktowała ich jak przestępców co zdenerwowało ich rodziny. Miejscowi notable oferujący pośrednictwo w załagodzeniu sprawy zostali zignorowani przez gubernatora, a młodych ludzi pobito. Oburzone rodziny zaatakowały komisariat by ich uwolnić a policja odpowiedziała z jeszcze większą brutalnością zabijając protestujących.

Interweniował prezydent Baszar Al-Assad karząc policję i gubernatora - swojego kuzyna zesłanego daleko od stolicy by nie przeszkadzał. Wszczęto śledztwo by wyjaśnić sprawę zabójstw przez policję. Oskarżono przedstawicieli władz odpowiedzialnych na przemoc i wyznaczono kaucję. Ministerstwa przeprosiły i złożyły w imieniu rządu kondolencje rodzinom ofiar, co spotkało się z publicznym uznaniem.

Wszystko powinno było wrócić do normy ale nagle zamaskowani snajperzy umiejscowieni na dachach budynków otworzyli ogień do tłumów i policji, w mieście zapanował chaos.

Korzystając z zamieszania strzelcy zaatakowali rządowy budynek służb wywiadowczych na obrzeżach miasta, których zadaniem była obserwacja Wzgórz Golan okupowanych przez Izrael. Oficerowie odpowiedzieli ogniem w obronie budynku i archiwum w środku, zabici byli po obu stronach.

Takie konfrontacje zaczęły się powtarzać. Ludność szukała schronienia u oddziałów wojska, które przybyło by odeprzeć szturm atakujących. Rozmieszczono 3 tysiące żołnierzy i czołgi dla ochrony mieszkańców. W końcu doszło do bitwy pomiędzy dywersantami a armią syryjską podobnie jak podczas oblężenia Nahr Al-Bared przez armię Libanu. Tylko tym razem międzynarodowe publikatory zniekształciły fakty i oskarżyły syryjską armię o atakowanie ludności Deraa.

Tymczasem wybuchły starcia w Latakii, porcie będącym od dawna siedzibą zorganizowanej przestępczości wyspecjalizowanej w szmuglowaniu na szlakach morskich. To właśnie oni otrzymali broń i pieniądze z Libanu, niszczyli miasto. Doszło do interwencji policji, która na prezydencki rozkaz miała tylko pałki. Gangsterzy użyli wojskowego uzbrojenia zabijając dziesiątki nieuzbrojonych policjantów.

Ten sam scenariusz powtórzył się w pobliskim miasteczku Banias, nie tak znanym, ale o strategicznym znaczeniu ze względu na główną rafinerię kraju. Tym razem policja użyła broni i doszło do regularnej bitwy.

W końcu pewni osobnicy w jednym z większych miast jakim jest Homs przybyli na zebranie w meczecie i wezwali fundamentalistów do demonstracji przeciwko "reżimowi, który zabija naszych braci w Latakii".

W odpowiedzi na rozruchy społeczeństwo Syrii wyległo na ulice by masowo potwierdzić swoje poparcie dla Republiki. Wielkie demonstracje na skalę bezprecedensową w historii kraju przyciągnęły setki tysięcy ludzi w Damaszku, Aleppo i Latakki skandujących "Bóg, Syria, Baszar!".

Chociaż starcia się nasiliły w tych obszarach, to policja zdołała powstrzymać atakujących. Według zeznań bojowników pokazywanych w TV zostali oni zwerbowani, uzbrojeni i opłaceni przez zwolennika Haririego, parlamentarzystę z Libanu Jamala Jarraha, czemu ten zaprzecza.

Jamal Jarrah jest przyjacielem księcia Bandara a jego nazwisko pojawiło się przy okazji bojówek Fatah Al-Islam działających w Nahr Al-Bared. Jest kuzynem Ziada Jarraha, dżihadysty oskarżonego przez FBI o porwanie samolotu o numerze lotu 93, który rozbił się w Pensylwanii 11 Września 2001 r . Jest także kuzynem braci Alego i Yousefa Jarrah aresztowanych przez libańską armię w Listopadzie 2008 za szpiegostwo na rzecz Izraela.

00 15 66819 fbebe

Od Londynu do Paryża Ali Saad-al-din Bayanouni (sekretarz generalny syryjskiej sekcji Bractwa Muzułmańskiego) oraz Abdel-Halim Khaddam (były wiceprezydent Syrii) wzywają do obalenia Baszara Al-Assada.

Jamal Jarrah jest tajnym członkiem Bractwa Muzułmańskiego, czemu również zaprzecza. W 1982 Bractwo próbowało przejąć władzę w Syrii, ale nie udało im się i stali się obiektem strasznych represji. Odkąd prezydent Assad ogłosił amnestię wierzono, że te bolesne wspomnienia odeszły w niepamięć. Stało się przeciwnie, ten odłam Bractwa jest teraz finansowany przez Sudairi. Obecnie wszyscy zgadzają się co do roli Bractwa z Banias w starciach.

Przypuszcza się, że Jamal Jarrah wykorzystał również libańskie bojówki Hizb ut-Tahrir, organizację islamistów z Londynu aktywną zwłaszcza w Centralnej Azji, odżegnującą się od przemocy. Są oskarżani o opracowanie plany wielu ataków w Dolinie Ferghana. To w celu poskromienia tej grupy Chiny rozpoczęły współpracę z Rosją w ramach Shanghai Cooperation Organization (SCO). Pomimo intensywnej debaty w Izbie Gmin na temat tej grupy, jej reprezentantów w Londynie nigdy nie spotkały żadne przykrości a wszyscy zajmują wysokiej rangi kierownicze pozycje w międzynarodowych anglo-amerykańskich korporacjach.

W zeszłym (2010) roku Hizb ut-Tahrir otworzyli oddział w Libanie i z tej okazji zorganizowali konferencję Zaproszono zagranicznych dygnitarzy, w tym rosyjskiego intelektualistę i międzynarodowym uznaniu. Podczas dyskusji organizatorzy wezwali do utworzenia państwa islamskiego stwierdzając, że libańscy szyici, druzowie, a nawet niektórzy sunnici nie są prawdziwymi muzułmanami i podobnie jak chrześcijanie powinni zostać wygnani. Wprawiony w osłupienie tymi uwagami, rosyjski gość szybko udzielił telewizyjnych wywiadów, w których zdecydowanie zdystansował się wobec tych fanatyków.

Początkowo syryjskie siły bezpieczeństwa zdawały się być przytłoczone przez wydarzenia. Wyszkoleni w ZSRR wyżsi rangą oficerowie używali środków przemocy nie troszcząc się o ludność. Ale sytuacja stopniowo się odwróciła, kontrolę przejął prezydent Assad. Wymienił rząd, odwołał stan wyjątkowy i rozwiązał Sąd Bezpieczeństwa Państwowego. Przyznał obywatelstwo tysiącom syryjskich Kurdów, którym go odmawiano ze względów historycznych. Poza tym podjął kilka innych działań, jak zniesienie grzywien za opóźnione płatności komunalne (elektryczność, itp.). W ten sposób zadowolił główne żądania społeczeństwa i uspokoił opozycję. W "Dniu Gniewu", piątek 6 Maja 2011, całkowita liczba protestujących nie osiągnęła 50 tysięcy w 22 milionowym państwie.

Mohammed Al-Sha’ar, nowy minister spraw wewnętrznych, wezwał wszystkich uczestników zamieszek by dobrowolnie zgłosili się na policję, gdzie otrzymali amnestię w zamian za całkowitą współpracę. Zgłosiło się ponad 1100 osób, w kilka dni rozmontowano główne siatki i skonfiskowano wiele składnic broni. Po 5 tygodniach przemocy spokój powoli powrócił prawie do wszystkich miast.

Wśród aresztowanych przywódców zamieszek rozpoznano kilku izraelskich i libańskich oficerów oraz polityka blisko związanego z Saadem Hariri. Ta próba destabilizacji ma ciąg dalszy.

00 16 28d5a 24917

Członkowie rządu z klanu Sudairi skorzystali z choroby króla Abdallah by go zmarginalizować. Z pomocą USA i Izraela powstrzymali zbliżenie stanowisk pomiędzy Abdallahem a Al-Assadem i rozpoczęli arabską kontr-rewolucję.

Jawny spisek

To co miało być początkowo spiskiem w celu obalenia władz Syrii przeistoczyło się w otwarty szantaż posługujący się destabilizacją. Zdawszy sobie sprawę, że rewolta przestała się rozwijać anty-syryjskie media arabskie bezwstydnie donosiły o postępach negocjacji.

Przedstawiały relacje z wizyt negocjatorów udających się do Damaszku by prezentować żądania klanu Sudairi. Gdyby wierzyć prasie, przemoc nie ustanie dopóki Baszar al-Assad nie ustąpi dwóm żądaniom:

- zerwania stosunków z Iranem

- zaprzestania wspierania ruchów oporu w Palestynie, Libanie i Iraku.

Międzynarodowa propaganda

Klan Sudairi dąży do wojskowej interwencji Zachodu by zakończyć opór Syrii, używając podobnych metod jak podczas odbywającej się agresji na Libię. W tym celu zatrudnili specjalistów od propagandy.

Ku zaskoczeniu wszystkich kanał satelitarny Al Jazeera gwałtownie zmienił profil redakcyjny. Nie jest tajemnicą, ze stacja została założona przez francuskich braci miliarderów Davida i Jeana Frydmanów, którzy doradzali Ichakowi Rabinowi i Ehudowi Barakowi. Chcieli stworzyć medium pozwalające na debatę Izraelczyków i Arabów, która wtedy była prawnie zakazana w obu krajach.

W tym celu zwrócili się do emira Kataru, początkowo będącego przykrywką przedsięwzięcia. Zespół rekrutacyjny składał się z osób działu arabskiego BBC, a więc od początku większość dziennikarzy była wiodącymi agentami brytyjskiego MI6.

Jednak Emir przejął polityczną kontrolę nad siecią, która stała się narzędziem monarchii. Przez lata Al Jazeera rzeczywiście pełniła rolę ugodową promując dialog i zrozumienie w regionie. Ale sieć również przyczyniła się do trywializacji izraelskiego systemu apartheidu, jak gdyby brutalne metody wojska IDF (Israel Defence Forces) były zaledwie wypadkami przy pracy w zasadzie znośnego reżimu, podczas gdy stanowią jego esencję.

ben 42b92 8f5cb

Zbiegły były prezydent Ben Ali znalazł przytułek w Arabii Saudyjskiej pod ochroną księcia Nayefa.

Raporty Al Jazeera na temat rewolucji w Tunezji i Egipcie były znakomite, ale w przypadku Libii stacja całkowicie zmieniła linię i stałą się tubą propagandową klanu Sudairi.

Ten zwrot o 180 stopni wymaga wyjaśnienia. Atak na Libię był oryginalnie planem francusko-brytyjskim opracowanym w Listopadzie 2010, to jest na długo zanim rozpoczęła się "Arabska Wiosna", w którą zaangażowane były Stany Zjednoczone. Paryż i Londyn chciały wyrównać rachunki z Trypolisem i obronić swoje kolonialne interesy. W rzeczy samej, w latach 2005-2006 Libya National Oil Company (NOC) ogłosiła 3 międzynarodowe przetargi na rozpoznanie i wydobycie z największych w Afryce złóż libijskich. Pułkownik Kadafi narzucił zachodnim firmom swoje reguły gry, zmuszając do podpisania mało korzystnych umów z ich punktu widzenia. Wydawały się jeszcze mniej korzystne w oczach międzynarodowych korporacji na całym świecie. Dodatkowo istniały spory związane z anulowaniem lukratywnych kontraktów na wyposażenie i zbrojenia.

Już w pierwszych dniach rzekomego powstania w Bengazi, Paryż i Londyn ustanowiły radę Transition National Council, który Francja oficjalnie uznała jako prawomocną reprezentację ludności Libii. Rada stworzyła nowe przedsiębiorstwo naftowe LOC, które zostało uznane przez społeczność międzynarodową podczas szczytu w Londynie za właściciela państwowych praw do złóż węglowodorów. Podczas spotkania zadecydowano, że marketingiem ropy ukradzionej przez LOC zajmie się... Katar, oraz że grupa kontaktowa sojuszniczych państw będzie odtąd spotykać się Doha.

Jak na zawołanie teleewangelista Youssef Al-Qardawi zaczął codziennie wyć o potrzebie obalenia prezydenta Baszara Al-Assada. Szejk Al-Qardawi jest prezesem Międzynarodowej Unii Uczonych (International Union of Scholars) oraz Europejskiej Rady Fatwy i Badań (European Council for Fatwa and Research). Jest ikoną Bractwa Muzułmańskiego i prawi kazania o oryginalnym odłamie islamu, mieszance amerykańskiej "demokracji rynkowej" i saudyjskiego ciemnogrodu: uznaję zasadę wyboru przedstawicieli o ile zobowiążą się do wprowadzenia szariatu w najbardziej ograniczonej formie.

yous b0c75 b4d5c

Według Youssefa Al-Qardawi, wyzwolenie Palestyny jest mniej ważne niż ustanowienie szariatu

Do Youssefa Al-Qardawi dołączył saudyjski duchowny Saleh Al-Luhaidan, który ponaglał: "zabijcie jedną trzecią Syryjczyków aby przeżyły pozostałe dwie trzecie" (sic). Zabijcie jedną trzecią syryjskiej populacji? To by oznaczało wymordowanie chrześcijan, żydów, szyitów, druzów i alawitów. Aby dwie trzecie mogły przeżyć? To by się sprowadzało do ustanowienia sunnickiego państwa po oczyszczeniu szeregów.

Do tej pory jedynie palestyńska część Bractwa Muzułmańskiego - Hamas - wydaje się opierać uwodzicielskiej sile petrodolarów klanu Sudairi. Jego lider Khaled Meshaal, po chwili wahania, potwierdził pozostanie na wygnaniu w Damaszku i przysięgając poparcie dla prezydenta Al-Assada. Z jego pomocą uprzedził plany imperialistów i syjonistów negocjując porozumienie z Mahmoudem Abbasem z Fatahu.

Od Marca [2011] Al-Jazeera, BBC Arabic oraz Arabic France24 przekształciły się w masowe organy propagandy. Powielając fałszywe świadectwa oraz manipulując obrazami przekręcają znaczenie wydarzeń by Republika Syrii wyglądała jak tunezyjski reżim Ben Alego.

Starają się przedstawić armię syryjską jako represyjne siły podobne do tunezyjskiej policji, która nie waha się strzelać do pokojowych obywateli walczących o swoja wolność. Te stacje TV ogłosiły nawet śmierć młodego żołnierza, który odmówił strzelania do obywateli i rzekomo zmarł torturowany przez przełożonych. W rzeczywistości armia syryjska jest poborowa i młody żołnierz, którego dane opublikowano był na urlopie. W wywiadzie dla syryjskiej telewizji potwierdził wolę obrony ojczyzny przez zagranicznymi najemnikami.

Co więcej, te kanały satelitarne próbują portretować kilka syryjskich osobistości jako spekulantów, jakimi byli członkowie rodziny Ben Alego. Skupiły swoją krytykę na Ramim Makhloufie, najbogatszym obywatelu i kuzynie prezydenta Al-Assada. Twierdziły, że podobnie jak w modelu tunezyjskim Makhlouf domagał się udziałów we wszystkich zagranicznych firmach chcących prowadzić interesy w kraju. Te twierdzenia są absolutnie bezpodstawne i nie do pomyślenia w warunkach syryjskich. W rzeczywistości Rami Makhlouf cieszył się zaufaniem prezydenta Al-Assada ze względu na rolę w stworzeniu sieci telefonii komórkowej. Podobnie jak każdy biorący udział w takim przedsięwzięciu na całym świecie został miliarderem. Prawdziwe pytanie to czy takie osoby wykorzystują swoją pozycję by się wzbogacić kosztem klientów. Odpowiedź brzmi nie: SyriaTel oferuje najniższe stawki na świecie!

Tak czy owak nagroda w dziedzinie kłamstwa należy do Al Jazeera. Stacja posunęła się aż do przedstawienia obrazów z 40 tysięcznej demonstracji w Moskwie wzywającej do zakończenia rosyjskiego poparcia dla Syrii. Naprawdę były to zdjęcia zrobione podczas obchodów święta 1 Maja, w czasie których podstawieni przez Al-Jazeera aktorzy wygłaszali fałszywe oświadczenia.

Reorganizacja sieci księcia Bandar a administracja Obamy

Mechanizm kontr-rewolucji używany przez klan Sudairi napotkał przeszkodę. Do tej pory najemnicy księcia Bandara walczyli pod sztandarami Bin Ladena, czy to w Afganistanie, Bośni, Czeczenii, czy gdzie indziej. Początkowo uważany za antykomunistę Bin Laden stopniowo stał się antyzachodni. Ta zmiana odbyła się pod wpływem ideologi Zderzenia Cywilizacji (Clash of Civilizations) doprecyzowanej przez Bernarda Lewisa i spopularyzowanej przez jego ucznia Samuela Huntingtona. Ideologia ta święciła tryumfy od czasów ataków 11 Września i w okresie "Wojny z Terroryzmem": ludzie Bandara wzniecali zamieszki wszędzie tam, gdzie USA chciały interweniować.

W obecnej fazie wizerunek dżihadystów należy poddać zmianie. Oczekuje się, że teraz będą walczyli u boku NATO, jak kiedyś u boku CIA w Afganistanie przeciwko Armii Czerwonej. Należy więc powrócić do pro-zachodniej retoryki z przeszłości i znaleźć zamiennik anty-komunizmu. Jest to zadanie dla szejka Youssef al-Qardawi.

Aby ułatwić tę transformację Waszyngton oficjalnie obwieścił śmierć Osamy Bin Ladena [figurującego jako pułkownik Tim Osman na liście płac CIA]. Kiedy odszedł ich "ojczym" najemnicy księcia Bandara mogą zostać zmobilizowani pod nowym sztandarem.

Przepisaniu ról towarzyszy w Waszyngtonie gra w "muzyczne krzesła"

Generał David Petraeus, który jako dowódca CENTCOM miał do czynienia z ludźmi Bandara na Środkowym Wschodzie, został dyrektorem CIA. Należy zatem spodziewać się przyspieszenia wycofania wojsk NATO z Afganistanu i większego zaangażowania ludzi Bandara w tajnych operacjach CIA.

Leon Panetta przestał być dyrektorem CIA i został Sekretarzem Obrony. Zgodnie z wewnętrznymi ustaleniami klasy rządzącej USA to stanowisko jest zarezerwowane dla członków komisji Bakera-Hamiltona. Panetta, podobnie jak Robert Gates [poprzednik] był jej członkiem. W przypadku nowych wojen ma ograniczać użycie sił lądowych za wyjątkiem sił specjalnych.

W Rijadzie i Waszyngtonie już przygotowano szkic świadectwa zgonu "Arabskiej Wiosny". Klan Sudairi może powiedzieć o Środkowym Wschodzie to, co Il Gattopardo (Lampart) mówił o Włoszech:

"Wszystko trzeba zmienić tak, by wszystko mogło zostać po staremu a my pozostać władcami"

W Syrii trwa wojna o prawdę

Jak "Oni" kłamią o Syrii (zobacz koniecznie)

Zbrodnie terrorystów w Syrii

Sceny z Syrii przed wojną

USA i Syria: Fakty, które powinniście znać

Tajny raport Ligi Arabskiej w sprawie Syrii?

Harmonogram operacji przewrotu w Syrii 1991

Mit pokojowych antyrządowych demonstracji w Syrii

Europejski Front Solidarności dla Syrii

Zmagania o Środkowy Wschód: po pierwsze gaz

Syria, Turcja, Izrael oraz wojna o energię na Wielkim Środkowym Wschodzie

Dlaczego Katar chce dokonać inwazji Syrii

Los Gazpromu i gospodarki rosyjskiej rozstrzygnie się w Syrii

Czy Obama i Putin podzielą się Środkowym Wschodem?

Cypryjski pionek

Salaficki Wahabizm jest antyislamski

Wszystkie wojny są wojnami bankierów

Antykoraniczna Strategia Przywódców Projektu Biblijnego

Antypropaganda

https://friendsofsyria.wordpress.com

http://www.syrianews.cc

http://syrianperspective.blogspot.com/

https://arabisouri.wordpress.com

https://syrianfreepress.wordpress.com

http://acloserlookonsyria.shoutwiki.com/wiki/Main_Page

http://breakingnews.sy/en

http://www.syriascope.net/english

http://anna-news.info

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.