Ostatnio: 04.10.2013

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Dlaczego Katar chce dokonać inwazji Syrii Why Qatar wants to invade Syria Pepe Escobar, Sep 28, 2012

Nie dajcie się zwieść; emir Kataru ma znakomitą passę.

Cóż za wejście na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku; szejk Hamad bin Khalifa al-Thani wezwał by koalicja państw arabskich w stylu tej z Iraku dokonała ni mniej, ni więcej tylko inwazji na Syrię.

Cytując emira: "Lepiej jeśli kraje arabskie same się wmieszają ze względu na obowiązek narodowy, humanitarny, polityczny i wojskowy oraz zrobią co trzeba by powstrzymać rozlew krwi w Syrii". Podkreślił, że kraje arabskie mają "wojskowy obowiązek" inwazji.

Przez "kraje arabskie" emir rozumie monarchie naftowe z Kontrrewolucyjnego Klubu Zatoki Perskiej Gulf Counter-Revolution Club (GCC), znanego wcześniej jako Rada Współpracy Zatoki Perskiej (Gulf Cooperation Council), wspomagane niejawnie przez Turcję, z którą GCC ma rozległe porozumienie strategiczne. Każda palarnia sziszy na Środkowym Wschodzie wie, że Doha, Rijad oraz Ankara wspomagają dostawami broni, finansami, zapleczem logistycznym różne odłamy zbrojnej opozycji syryjskiej zaangażowanej w obalenie władz.

Emir zacytował nawet "podobny przypadek" inwazji, kiedy "siły arabskie interweniowały w Libanie" w latach 70. Tak przy okazji, to przez dużą część lat 70. sam emir był zaangażowany w bardziej przyziemne interwencje, takie jak rozpuszczanie włosów wraz z innymi członkami rodzin królewskich znad Zatoki Perskiej w wybranych ośrodkach Club Med, co widać na załączonym zdjęciu (to ten gość po lewej).

pepe270912

A więc teraz emir prawi kazania na temat arabskiej wersji doktryny "odpowiedzialności chronienia" ("responsibility to protect" R2P) rozpowszechnianej przez Trzy Gracje Humanitarnych Interwencji (Hillary Clinton, Susan Rice i Samantha Power)?

To z pewnością spotka się z uznaniem w Waszyngtonie - nie wspominając o Ankarze czy Paryżu, biorąc pod uwagę, że prezydent Francois Hollande właśnie wezwał do obrony przez ONZ "wyzwolonych stref" w Syrii.

Jeśli chodzi o precedens z Libanu, nie jest on zbyt zachęcający, delikatnie mówiąc. Tak zwane Arabskie Siły Odstraszania w liczbie 20 tysięcy żołnierzy weszły do Libanu by powstrzymać wojnę domową i przedłużyły sobie zaproszenie o 7 lat. Potem nastąpiła okupacja północnego Libanu przez wojska Syrii aż do 1982, ale później wojna domowa wciąż trwała.

Wyobraźcie sobie podobny scenariusz w Syrii - w wersji "turbo".

"Całkiem wpływowy facet"

Co do humanitarnej - nie mówiąc o demokratycznej - czułości emira, sprawdzenie co o tym myśli prezydent USA Barack Obama jest pouczające. Obama, który określa emira jako "całkiem wpływowego faceta"- wydaje się sugerować, że chociaż "on sam nie dokonuje znaczących reform" oraz "nie ma dużych inicjatyw w kierunku demokracji w Katarze" to ponieważ dochód na głowę mieszkańca emiratu jest olbrzymi, to nie ma pośpiechu we wprowadzaniu demokracji.

Załóżmy więc, że emir nie jest tak naprawdę zainteresowany przekształceniem Syrii w drugą Skandynawię. To pozwala rozważyć nieunikniony motyw związany z niczym innym jak Rurociągstanem.

Vijay Prashad, autor niedawno wydanej "Arab Spring, Libya Winter" pisze obecnie serię artykułów na temat Syryjskiej Grupy Kontaktowej (Syria Contact Group) dla Asia Times Online. Zadzwonił do niego ekspert d/s energii nagląc by rozpoczął śledztwo na temat "ambicji Kataru doprowadzenia rurociągów do Europy". Według tego źródła "proponowana trasa ma przebiegać przez Irak i Turcję. To pierwsze państwo może stanowić problem. O wiele łatwiej jest pójść na północ (Katar już obiecał Jordanii darmowy gaz)".

Nawet przed zakończeniem śledztwa przez Prashada, jest jasne do czego zmierza Katar: do porzucenia wartego 10 miliardów USD projektu rurociągu Iran-Irak-Syria (Islamic Gas Pipeline IGP), na który umowa została podpisana pomimo rozwijającego się powstania.

Widać zatem, że Katar konkuruje bezpośrednio zarówno z Iranem (jako producent),z Syrią (jako punkt docelowy) oraz w mniejszym stopniu z Irakiem (jako kraj tranzytowy). Warto pamiętać, że Teheran i Bagdad gwałtownie sprzeciwiają się obaleniu rządu w Damaszku.

Gaz ziemny będzie pochodzić z geologicznej bazy South Pars, największego złoża na świecie, współdzielonego przez Iran i Katar. Jeśli rurociąg Iran-Irak-Syria zostanie skończony to umocni, w głównej mierze szyickie, przymierze poprzez ekonomiczną, stalową pępowinę.

Katar wolałby zbudować swój rurociąg z pominięciem "szyickiego półksiężyca" kończąc w Jordanii; eksport odbywałby się z Zatoki Akaba do Zatoki Suezu i stamtąd nad Morze Śródziemne. Taki byłby idealny plan B ponieważ negocjacje z Bagdadem stają się coraz bardziej skomplikowane (a co więcej trasa przez Irak i Turcję jest o wiele dłuższa)

Waszyngton - oraz bez wątpienia europejscy odbiorcy - byliby bardzo zadowoleni z kluczowego gambitu Rurociągstanu omijającego Gazociąg Islamski.

No i oczywiście w przypadku obalenia władz Syrii - przy pomocy inwazji proponowanej przez Katar - sprawy w krainie Rurociągstanu stają się o wiele łatwiejsze. Najprawdopodobniej rządy Bractwa Muzułmańskiego (BM) z pewnością powitają radośnie katarski rurociąg. Rozbudowa w kierunku Turcji byłaby o wiele łatwiejsza.

Ankara oraz Washington byliby wygranymi. Ankara ze względu na strategiczny cel zostania głównym skrzyżowaniem energetycznym pomiędzy Środkowym Wschodem i Centralną Azją a Europą (a Gazociąg Islamski Turcję omija). Waszyngton ponieważ od czasów prezydenta Clintona całościowa strategia energetyczna USA w południowo-zachodniej Azji miała na celu ominięcie, odizolowanie i zaszkodzenie Iranowi wszelkimi dostępnymi środkami.

Chwiejny tron Haszemitów

Z tych powodów Jordania jest kluczowym pionkiem Kataru w jego śmiałej grze o geopolityczne i energetyczne wpływy. Jordanię zaproszono do uczestnictwa w GCC - choć nie leży za bardzo w Zatoce Perskiej (kogo to obchodzi? Przecież to monarchia).

Jednym z filarów polityki zagranicznej Kataru jest nieograniczone wsparcie dla Bractwa Muzułmańskiego - bez względu na szerokość geograficzną. Bractwo zdobyło już prezydenturę Egiptu, ma silną pozycję w Libii. Może być dominującą siłą jeśli zostaną obalone władze Syrii. To przenosi nas z powrotem do pomocy Kataru dla Bractwa w Jordanii.

W tej chwili jordańska monarchia Haszemitów jest chwiejna - bardzo delikatnie rzecz biorąc.

Z Syrii ciągle napływają uchodźcy powiększając liczbę uciekinierów z Palestyny, którzy napływali falami podczas kluczowych faz wojny Arabsko-Izraelskiej w 1948, 1967 i 1973. Teraz dorzućmy duży kontyngent salafickich dżihadystów walczących przeciwko Damaszkowi. Zaledwie kilka dni temu aresztowano pewnego Abu Usseida. Jego wujkiem był nikt inny tylko sam Abu Musab al-Zarqawi, niesławny były szef Al-Kaidy w Iraku, zabity w 2006. Usseid miał właśnie przekroczyć na pustyni granicę z Jordanii do Syrii.

Amman jest ogarnięty plagą protestów od Stycznia 2011, zanim rozpoczęła się "Arabska Wiosna". Król Abdullah, znany również jako "król Playstation" oraz fotogeniczny ulubienica Waszyngtonu i Hollywood - królowa Rania - nie zostali oszczędzeni. Bractwo w Jordanii nie jest jedynym graczem wzniecającym protesty; związki zawodowe oraz ruchy społeczne są również aktywne. Większość protestujących to Jordańczycy, którzy od dawna kontrolują biurokrację na wszystkich poziomach. Ale neoliberalizm uczynił z nich padlinę drogową; Jordania przeszła dziką prywatyzację w latach 90. Zbiedniałe królestwo polega teraz na pożyczkach z MFW oraz ekstra bonusach z USA, GCC a nawet z UE.

Parlament to żart - zdominowany przez plemienne sojusze i poświecenie dla monarchii. Reformy nie są nawet kosmetyczne. Premier był wymieniony w Kwietniu a większość ludzi nawet nie zwróciła uwagi. W klasycznie arabski sposób reżim zwalcza żądania zmian zwiększając represje.

W to bagno wdepnął Katar. Doha chce by "król Playstation" zbratał się z Hamasem. To Katar doprowadził do spotkania w Styczniu pomiędzy królem a liderem Hamasu Khaledem Meshaalem - wygnanym z Jordanii w 1999. Etniczni Jordańczycy zaczęli zastanawiać się czy królestwo przeżyje najazd kolejnej fali palestyńskich uchodźców.

Media arabskie - w większości kontrolowane przez Dom Saudów - są zalewane artykułami przewidującymi, że po dojściu Bractwa do władzy w Damaszku następny w kolejce jest Amman. Katar wziął na przeczekanie. Bractwo chce by Jordania została monarchią konstytucyjną ; wtedy dokonają politycznego przejęcia władzy po przeprowadzeniu reformy wyborczej, którą król Abdullah zwalcza od lat

Obecnie Bractwo może liczyć nawet na poparcie plemion Beduinów, których tradycyjne przywiązanie do tronu Haszemitów nigdy nie było bardziej chwiejne. Reżim zignorował protesty na własne ryzyko. Bractwo wezwało do masowych demonstracji 10 Października przeciw królowi. Tron Haszemitów upadnie prędzej czy później.

Nie jest jasne jak zareagowałby Obama - pomijając modlitwę by nic ważnego nie stało się przed 6 Listopada. Natomiast emir Kataru ma nieskończenie wiele czasu. Tak wiele rządów do obalenia i zastąpienia Bractwem, tak wiele rurociągów do zbudowania.

Katar: Bogaty i niebezpieczny

Piotr Lwów: Wielka gra Kataru

Emir Kataru służy Izraelowi lepiej niż USA

Flirt Kataru z Izraelem

Katarski spisek

'Właściciel' Londynu: emir Kataru z wizytą u premiera WB

Jak Katar stał się krajem frankofońskim

Alert: Terrorystyczne państwo Katar intensywnie przygotowuje się do szturmu na Damaszek

Katar: fundusz 300 mln $ dla terrorystów

Katarski monarcha masowo pozbył się syryjskich akcji tuż przed Ramadanem w 2011

Katar szantażował Ukrainę w sprawie uwolnienia porwanej dziennikarki

Maleńki Katar używa bogactwa by uzyskać kluczowy status w regionie

Oficjel z Kataru zbiegł do Wenezueli

Katar: nowo odkryte złoże gazu ma szacowane zasoby 5.2 biliona stóp sześc.

Qatar Wakeup Call. A call to depose the satanic ruler of Qatar


W Syrii trwa wojna o prawdę

Jak "Oni" kłamią o Syrii (zobacz koniecznie)

Zbrodnie terrorystów w Syrii

Sceny z Syrii przed wojną

USA i Syria: Fakty, które powinniście znać

Tajny raport Ligi Arabskiej w sprawie Syrii?

Środkowowschodnia kontr-rewolucja

Harmonogram operacji przewrotu w Syrii 1991

Mit pokojowych antyrządowych demonstracji w Syrii

Europejski Front Solidarności dla Syrii

Zmagania o Środkowy Wschód: po pierwsze gaz

Syria, Turcja, Izrael oraz wojna o energię na Wielkim Środkowym Wschodzie

Los Gazpromu i gospodarki rosyjskiej rozstrzygnie się w Syrii

Czy Obama i Putin podzielą się Środkowym Wschodem?

Cypryjski pionek

Salaficki Wahabizm jest antyislamski

Syria:wylęgarnia terrorystów mających na celowniku Europę

Wszystkie wojny są wojnami bankierów

Antypropaganda

https://friendsofsyria.wordpress.com

http://www.syrianews.cc

http://syrianperspective.blogspot.com/

https://arabisouri.wordpress.com

https://syrianfreepress.wordpress.com

http://acloserlookonsyria.shoutwiki.com/wiki/Main_Page

http://breakingnews.sy/en

http://www.syriascope.net/english

http://anna-news.info

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.