Ostatnio: 15.02.2019

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

OK. Najbardziej wiarygodna informacja wg mnie po przeczytania wszystkich postów na forach + własne doświadczenia.

Tydzień temu, w piątek złożyłem 2 propozycje zakupu po 3000PLN mając tylko 3000PLN.

Klikałem kup ileś tam za 3000, wyskakiwało okienko błedu, kliknąłem OK i znów mogłem kup. Znów okienko błędu i mogłem tak do usranej śmierci.

Po refreshu strony miałem 2 zlecenia na zakup po 3000, oba zostały zrealizowane, wypłaciłem wszystko.

Wiem, że ktoś inny miał ponad w ten sposób ponad 15000PLN i kilkadziesiąt BTC (pewne na 100%).

Napisałem Ticket - zgłosiłem błąd, do dzisiaj ZERO ODPOWIEDZI.

Moje konto zostało zablokowane.

Napisałem na mail, z prośbą odblokowanie konta i chęcią zwrotu nadmiarowych BTC: dostałem info, że mam najpierw cofnąć BTC. Finalnie dopłaciłem różnicę w PLN.

Napisałem, na czym polegał błąd, napisałem, żeby ogarnęli, bo chciałem wrzucić info na fora/wykop, aby ludzi przestrzec przed tym, ale... nie chciałem psuć im reputacji i wprowadzać niepotrzebnej paniki. Ta druga osoba również dokonała rozliczenia.

BYŁEM GŁUPI, że nigdzie nie dałem info, może byłaby to jakaś motywacja.

Odblokowano mi konto i tej drugiej osobie też, cofnął BTC i dopłacił, ja również. Z ich strony spoko, bo załatwione z kulturą etc. Tu im nie zarzucę niczego. Grzecznie prosili o zwrot, wszystko fajnie, bez groźb itp.

TYLKO była sprawa tego błędu. Ticket - bez odpowiedzi. Na maila pisałem jak to się stało. Nic na ten temat, tylko info o wpłacie i że konto odblokują.

Tak więc wiedzieli o tym OD 7 DNI, że błąd istnieje, widzieli również konsekwencje tego błędu.

Wczoraj, 13/03 zasiliłem konto, kupuję BTC i... ZNÓW TO SAMO OKIENKO BŁEDU! Tym razem od razu dałem refresh, transakcja zatwierdzona, nie chciałem niepotrzebnych komplikacji, więc po okienku błedu dalej juz nie klikalem. I wczoraj powinienem napisać na forach itp. A jeszcze głupi byłem i parę PLN zostawiłem.

CO SIE STALO W PIATEK 3.14

I przychodzi piatek. Zapewne ktos, kto rowniez taki blad zauwazyl, albo nawet jakis gimbus, zaczal klikac na pale i mnozyc sobie na poczatku PLN (sprzedajac wiele razy te same BTC), a nastepnie z 5000 walac oferty w nieskonczosnosc.

Co zniknelo? Tylko te BTC, ktore byly wystawione do sprzedazy (z ofert). BTC ktore ludzie mieli w saldzie, ale nie wystawione, leza sobie nadal. PLN - to samo. Wlam bylby bezposrednio na ich (curexa) portfel glwony, a nikt by sie nie bawil o tej godzinie w takie bidowanie, gdy wiadomo, jest nadzor, ludzie w pracy itp.

Jesli to ktos, kto mial od dluzszego czasu konto na Curexie - maja jego konto bankowe, IP, bez problemu tak czy inaczej kase odzyskaja. No chyba ze jesli faktycznie ktos wyjal te 1,5-1,8k BTC to teraz leci na Bahama, jesli nic go tu nie trzymalo :)

Jednak zakladam rowniez, ze portfel Curexa na biezace wyplaty/wplaty nie zawiera wiecej niz 100-300 sztuk BTC. Albo wieksze wyplaty musza byc potwierdzane recznie.

Jakby wlasciciel (jak to ktos zarzucal) mial zabrac, to po prostu oproznilby glowny portfel i tyle. Hakerzy tak samo.

Skutki? Za ich zaniedbanie musza teraz posprzatac wieeeeelki balagan. Kara dla tego kto to zrobil?

Jak cofnie, to jaka i za co? ;) On tylko klilkal, bo caly czas wywalalo blad, ze nie mozna zrealizowac transakcji.

BITCUREX WIEDZIAŁ O TYM BŁEDZIE MINIMUM OD TYGODNIA I NIC NIE ZROBILI.

Rozwiazanie?

Kto mial kase w PLN, ma nadal i bedzie mogl wyplacic.

Kto mial kase w BTC i sprzedal po kosmicznej cenie - cofna te transakcje zapewne. Jak koles odda to po prostu anuluja wszystko co zaszlo.

Jesli nie odda, odkupia po tym kursie niskim i tyle. Nie sadze, ze duzo wyciagnal.

Curex - informuja, sa w kontakcie, pisza i odbieraja telefony, wiec jestem dobrej mysli.

WNIOSKI na przyszlosc:

a) wplacic, zaplacic, nie trzymac pieniedzy. Nie tylko u nich. Jakakolwiek gielda po MTGOX i tej aukcji nauczyla nas, ze to jednak jak seks bez gumki z osoba chora na AIDS.

b) czy bede korzystal? Tak, bo mimo wszystko jest to wygodne, szybkie i nie robia problemow. Sa pomocni, dobry kontakt... TYLKO NIECH ZACZNA REAGOWAC NA ZGLASZANE BLEDY. Zwlaszcza tak krytyczne (chyba krytyczne jest cos takiego, co nie?).

NA KONIEC: Na 99,99% nikt nic nie straci, kazdy dostanie to co mial. Nawet Curex zapewne odzyska te pieniadze, ktore ktos wyciagnal (o ile w ogole to zrobil). Zawsze mogl po prostu narobic balaganu i zostawic.

Zaden hakier nie bawilby sie w takie cos o tej godzinie. Jak krasc, to z glownego portfela.

SORRY CUREX: NIE POSTOWAŁEM NIC NA TEN TEMAT i TERAZ ZALUJE. MOZE MOTYWACJA, ABY ROZWIAZAC TEN BLAD BYLABY WIEKSZA, GDYBYM TO UCZNIL WCZESNIEJ.

CENIE WAS I BYC MOZE TO KTOS Z OBSLUGI ZAWINIL NIE ZGLASZAJAC TEGO BLEDU ALBO PO PROSTU MU SIE NIE CHCIALO. BYC MOZE KIEROWNICTWO WIEDZIALO CO I JAK, TYLKO 'KTOS ZWLEKAL'.

Wyciagnijcie wnioski na przyszlosc, bo naprawde kibicuje Waszej dzialalnosci.

To na razie tyle. Nie chce zniechecac do serwisu, ale jedynie uspokoic wiele osob, ze jednak to sie dobrze skonczy, a samego Curexa zmotywowac do lepszej pracy.

W BTC jest siła i będę dalej mu kibicował jak i Curexowi.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.