Ostatnio: wczoraj

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Janusze biznesu w Krakowskiem sklepie Tesco na ul. Kapelanka 54

Zamówiłem tam pierwszy(i ostatni) raz dostawę do domu, robiłem większą imprezę i stwierdziłem że będzie to wygodniejsze niż targanie tego na plecach. Płaci się za tą usługę ok. 10 zł więc mniej niż bym też wydał na taxi. Moje zamówienie opiewało na równe 99 zł i miało być zrealizowane 24 listopada, tak też się stało ale tutaj zaczyna się wielkie jajo...



Zamówiłem 3x po 6 butelek 2l pepsi, zostały mi dostarczone 6 paki z tym że podzielone na 2 paki, bo podobno te 6 się skończyły. Z tym że fizycznie i tak dostałem 6 paki tylko część była podzielona inne nawet nie. Cena przez to była o 14 zł wyższa! Podsumowując zamiast 6 paków dostałem też 6 paki które sprzedano mi jako x3 po 2 paki. Czyli rozstrzygnięto to zwyczajnie na moją niekorzyść.


Zdjęcie dostarczonych 6 paków sprzedanych mi jako 2 paki. (jak sam dostawca stwierdził rozwaliły się podczas pakowania)

Zdjęcie ze strony tesco.pl/ezakupy zrobione 5 min po wyjściu dostawcy.

Kolejnym wałkiem który mi zrobiono była pozycja 2x po 2l 7UP'a dostałem zamiennik Sprite w postaci 1,5 litrowych butelek droższy o prawie 2 zł i z mniejszą pojemnością w sumie 1l. Najlepsze że wybrałem się 30min po dostawie do tego sklepu i był tam cały regał tych 2l 7UP'ów których podobno miało nie być i dlatego dostałem mniejsze i droższe zamienniki.

Zdjęcie 7Up'ów których podobno nie mieli a był cały regał.

Oczywiście poszedłem do obsługi klienta wyrazić swoje niezadowolenie gdzie tylko podniesiono mi bardziej ciśnienie przyznając rację że zostało to rozstrzygnięte na moją niekorzyść. W sprawie Pepsi tłumaczono się że widocznie musiały się skończyć te promocyjne 6 paki (choć fizycznie je dostałem z tym że policzone jako 2 paki, a na ich stronie dalej można było je zamówić). A o 7UP'ie usłyszałem tylko tyle że pakujący musiał popełnić błąd. Zaproponowano mi że mogę zwrócić te produkty z tym że słabo mi się widziało tracić na to czas i taszczyć do to nich, szczególnie że ostatecznie je potrzebowałem na następny dzień na imprezę. Podsumowując poczułem spore zniesmaczenie gdy tak ogromna sieć jak Tesco mimo że mogła załatwić to bez straty dla nich i tak aby wszystkie nieścisłości nie obciążały tylko mojego portfela wybrała zgolić mnie jak barana.

Piszę to by przestrzec inne osoby przed praktykami tam stosowanymi i w sumie też dlatego że im obiecałem że to opiszę bo nie podobało mi się podejście do tej sprawy w punkcie obsługi klienta.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.