Ostatnio: 02.05.2019

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych



TLDR: patrz na dół

Witam wykopowiczów,

Nie ukrywam - z wykopu korzystam od kilku lat, jednak w sumie nigdy nic nie dodawałem ani nie korzystałem aktywnie z serwisu, a zaczynam swoją przygodę w standardowy sposób - próbując wywołać gównoburzę, a przede wszystkim otrzymać pomoc...

Więc tak: Firma PayPal próbuje "wyłudzić" ode mnie ponad 2000zł za nic. Jakiś dziwny sposób umożliwia przejęcie konta PayPal po wykonaniu dużego przelewu poprzez Alior Sync...?

Od początku: wiele lat temu (może 2007/08?) zarejestrowałem konto w serwisie PayPal. Było to dosyć dawno temu, a konto było mi potrzebne jedynie do zakupu jakiejś gierki na Steamie i w sumie od tego czasu nigdy się na nie nie logowałem. Konto ponadto zarejestrowałem na jakieś fałszywe dane - nie musiałem podpinać karty do konta, a tak jak piszę, nie wiązałem wielkiej przyszłości z tym kontem, a za dawnych czasów nie przepadałem za tego rodzaju instytucjami finansowymi. W tym czasie, standardowo jak większość z was, dostawałem na maila (na o2.pl - poczta, na którą przychodzą setki maili-spamu...) mnóstwo spamu, w tym maile podszywające się pod PayPala, różne przelewy od królów Nigerii, ale nigdy ich nie otwierałem, a tym bardziej nie logowałem się na owe konto - wręcz całkowicie o nim zapomniałem. Do czasu, aż otrzymałem w tym miesiącu wiadomość o konieczności uregulowania zadłużenia na kwotę 2000zł od PayPal, a konkretniej ich windykatora. I tu rozpoczyna się cała historia.

Na początku listopada otrzymałem serię maili (która notabene wpadła do spamu w programie pocztowym) z systemu PayPal. Pierwszy mail to wiadomość, że ktoś, korzystając z Alior Synca, przelał na moje konto 2000zł. Następnie, po kilku sekundach, ktoś te pieniądze wypłaca na konto bankowe jakiegoś człowieka we Francji. Kolejnie jakimś sposobem otrzymuję wiadomość, że do mojego konta PayPal został dopisany nowy adres e-mailowy do logowania. Później wiadomość, iż przelew jest podejrzany i został zablokowany.

Kolejne wiadomości dotyczą już tego, że posiadam saldo ujemne, a następnie otrzymałem wiadomości o próbach windykacji pieniędzy.

Zastanawiam się, co się stało? W ciągu kilku minut ktoś z banku Alior Sync przelał mi pieniądze, które następnie dodając jakimś sposobem swój adres e-mail do konta przelał do banku we Francji, a następnie wycofał je, pozostawiając na koncie saldo ujemne. Jakiś myk, który pozwala przejąc konto PayPal po dokonaniu przelewu z Synca? I "dlaczego ja"? Dodam, że hasło do tego konta mam inne, niż do maila, ponadto nie było to "dupa123", czy coś podobnego. Widać, że tym sposobem nie musiał nawet znać mojego hasła do konta - nie było również prób jego resetowania, po prostu jakimś cudem ktoś dodał dodatkowy adres e-mail do konta, z którego już mógł się normalnie zalogować, tak jak jego właściciel.

Szczerze mówiąc, jestem mocno zdenerwowany całym zajściem, bo jest to bardzo niecodzienny sposób na włam na konto (a i chyba międzynarodowy - przelew poszedł na konto jakiegoś Francuza). Osobiście nie przejmowałbym się tym aż tak zbytnio, bo jak napisałem - na koncie podałem fałszywe dane (choć już nie pamiętam, czy nie podałem swojego adresu - wiem, że imię i nazwisko się nie zgadza), ale gdyby komuś zrobiono coś takiego na koncie "prawdziwym", byłoby to bardzo dziwne. Plus zostawiłem raczej moje IP i czuję, że PayPal będzie mógł chcieć jednak tą windykację ściągnąć - i to ze mnie.

Kolejno, co zrobiłem, to zmieniłem hasło do konta oraz usunąłem owego maila z konta. Następnie zgłosiłem całe oszustwo do obsługi klienta PayPal. Ich próba korespondencji z pokrzywdzonym użytkownikiem jest wprost żałosna... Z automatu dostałem wiadomość, że mam przysłać im zdjęcie dowodu osobistego / prawa jazdy / rachunku, by mogli coś zrobić. Absolutnie na coś takiego nie przystanę: po pierwsze, będą wtedy mieć prawdziwe moje dane, a po drugie - w tej wiadomości napisane jest, że dane z dowodu muszą zgadzać się z danymi konta, a tak oczywiście nie będzie. Poinformowałem ich o tym, dostałem odpowiedź, że zgłosili sytuację "gdzieś wyżej", a po kilku dniach... otrzymałem dokładnie tą samą odpowiedź z automatu, że mam wysłać im swój dowód. Wprost żałosne. Nic ich nie obchodzi, że prawdopodobnie mają ogromną dziurę w swoim systemie bezpieczeństwa, tylko następnie otrzymałem kolejne wezwania do zapłaty, a kolejnie - windykację.

TLDR: Przelanie dużej sumy pieniędzy z Alior Synca na PayPal prawdopodobnie umożliwia przejęcie kontroli nad czyimś kontem PayPal, czego padłem ofiarą. Obsługa PayPal wymaga ode mnie zwrócenia ponad 2000zł za to, że ktoś, który włamał się tym sposobem na moje konto i przelał 2000zł DO ZAGRANICZNEGO BANKU (prawdopodobnie to jakaś dziwna międzynarodowa działalność). Obsługa PayPal wysyła wyłącznie wiadomości z automatu (dwa razy te same), a jedynie wysyła windykatora po pieniądze.



5 listopada 2013 roku otrzymałem maila "Użytkownik Piotr Bieszke z Alior Sync przesłał Ci właśnie kwotę 2 008,00 PLN za pośrednictwem systemu PayPal." - numer transakcji 17466208TX159971J. Po minucie od daty dostarczenia tego maila, otrzymuję wiadomość "Trwa przelewanie pieniędzy z systemu PayPal do Twojego banku". na rachunek "GJN Rozliczeniowy x-3358". Po kilku sekundach kolejny mail: "Dodano adres kiwiplesk91@wp.pl, jako nowy adres e-mail dla konta PayPal.".

Kolejny mail to: "Transakcja 82P848159F468891A jest badana w ramach analizy płatności w systemie PayPal. Całą korespondencję przedstawiam na screenach na imgur.com (narazie najmocniej przepraszam za złą kolejność screenów - imgur coś namieszał, a na wykopie nie widzę możliwości wrzucenia większej ilości zdjęć - proszę patrzeć na daty).

http://imgur.com/a/byvs5

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.