Ostatnio: 06.09.2019

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

NETIA ŚCIĄGAŁA FIKCYJNY DŁUG I ZIGNOROWAŁA POSTANOWIENIE PROKURATURY

Netia SA zrobiła ze mnie fikcyjnego dłużnika a następnie zlekceważyła sobie postanowienie Prokuratora przyznającego mi rację. Dodatkowo spotkały mnie nieprzyjemności ze strony firmy windykacyjnej Pactor Sp. z o.o. z Poznania

Mam na imię Hubert i prowadzę niszową działalność gospodarczą, więc nie podam danych pozwalających na identyfikację, gdyż nie chcę aby ta publikacja została uznana za kryptoreklamę. Ilekroć więc padnie tutaj określenie Moja Firma, to będzie oznaczało ono właśnie moją zarejestrowaną działalność gospodarczą; a pojawienie się jej w kwadratowych nawiasach będzie oznaczało miejsce gdzie oryginalnie została podana jej nazwa. Same wydarzenia rozbiję natomiast na poszczególne daty, pomijając przy tym te mniej istotne. Przytaczane cytaty pochodzą z korespondencji zarówno elektronicznej jak i analogowej, ewentualne literówki i inne błędy w nich występujące są "oryginalne", a nazwiska skrócone zostały przeze mnie na potrzeby tej publikacji. Wszystkie przytaczane tutaj fragmenty korespondencji są oznaczone znakami >> <<, gdyż znaki " " były już w niej użyte

Aby rzeczowo unaocznić oraz udowodnić jak oczywiste były fakty w tej sprawie oraz jak skandalicznie zostałem potraktowany, jestem zmuszony przytoczyć bardzo dużo tekstu. Ponadto cytowane przeze mnie obszerne pytania zadane w toku tej sprawy, na które to w większości odpowiedziano lakonicznie lub w ogóle, pokazują moim zdaniem konsekwentność i upór działania sprawców. Skany dokumentów, z pozaznaczanymi w nich cytowanymi fragmentami, są odpowiednio umieszczone zarówno w tekście jak i zbiorczo pod adresem https://hotfile.com/dl/189037866/7a8a77b/fikcyjny_dlug_w_Netii.rar.html (RAR) oraz https://hotfile.com/dl/189038198/4382870/fikcyjny_dlug_w_Netii.zip.html (ZIP). E-maili natomiast nie udostępniam (w celu nie robienia Mojej Firmie reklamy), wiedząc jednocześnie o grożącej odpowiedzialności prawnej za ewentualne kłamstwo- oświadczam więc, że cytaty z nich przywoływane są prawdziwe



######################################################################################



2011 07 25 - 11:49

Chcąc zmienić dostawcę Internetu, po wcześniejszym wypełnieniu formularza kontaktowego na stronie http://www.netia.pl oraz odbyciu rozmowy telefonicznej w sprawie szczegółów technicznych, Moja Firma otrzymuje e-mailem >> [...] zgodnie z ustaleniami [...] << odpowiednią umowę >> [...] do wglądu [...] <<. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że zgodnie z dyspozycjami wydanymi przez telefon (oraz nagranymi przez operatora), umowa została sporządzona na razie wyłącznie w formie elektronicznej i przesłana jedynie w celach szczegółowego zapoznania się z ofertą, a nie od razu w celu automatycznego dokonania zakupu. Od momentu tej rozmowy telefonicznej, pracowniczką Netii mnie obsługującą jest Konsultant Działu E-Sales Adrianna Anna Sz.



2011 07 25 - 14:52

Za pomocą e-maila informuję Netię w osobie Adrianny Anny Sz., że dopatrzyłem się błędów formalnych i nieścisłości w tejże umowie (o numerze 9032/11/ESA/0690). Wnoszę o naniesienie poprawek



2011 07 25 - 16:00

Zostaję poinformowany przez Adriannę Annę Sz., że wbrew moim dyspozycjom >> [...] wystawiona wcześniej umowa została już wysłana, ale proszę jej nie podpisywać [...] << gdyż ma zostać sporządzony poprawiony dokument. Proszę tutaj zwrócić uwagę, że to przyspieszone wysłanie umowy gotowej do podpisu ma miejsce w ostatni poniedziałek miesiąca


2011 07 25 - 20:33

Zadaję pytanie o pewien szczegół techniczny odnośnie samej usługi



2011 07 26 - 7:22

Otrzymuję opis parametru, który (jak się okazuje) mnie nie satysfakcjonuje



2011 07 26 - 7:41

Informuję Adriannę Annę Sz. w wyraźny sposób, że nie podpiszę umowy na przedstawionych parametrach. Czyli po prostu rezygnuję ze wstępnie wyrażonej chęci dokonania zakupu. I w tym momencie najwyraźniej jestem po prostu głupim naiwniakiem sądząc, że Moja Firma przestaje mieć cokolwiek wspólnego z Netią SA



2011 08 03

Wysyłam (na netiowski adres) e-maila do Adrianny Anny Sz. o treści: >> Dostałem dzisiaj nie zamawiany zestaw z nadajnikiem USB. Proszę przysłać kuriera z odpowiednio dużym opakowaniem po odbiór tego towaru i zestawu startowego (przysłanego mi jeszcze wcześniej) [...] <<



2011 08 04 - 6:47

Z adresu netia_secure@netia.pl dostaję wiadomość: >> Witamy w gronie użytkowników Netia Secure 1 [...] Państwa indywidualny numer subskrypcji to: ZA29-ER52-KY5Q-H31K-107B [...] Ten e-mail został wygenerowany automatycznie, prosimy na niego nie odpowiadać <<



2011 08 04 - 8:06

Adrianna Anna Sz. udziela mi odpowiedzi: >> W tej sprawie proszę o kontakt z Biurem Obsługi Klienta pod nr 801 802 803 lub 22 711 11 11 <<. Czyli nie będąc ich klientem mam wydać pieniądze własne lub Mojej Firmy na rozmowę z infolinią. Nie widzę zasadności takiej żądania więc nie dzwonię, bo zgłoszenie drogą e-mailową uważam za dostatecznie jasne oraz ich wiążące



2011 08 11 - 11:31

Sytuacja zaczyna się robić absurdalna. Z adresu faktura@netiaonline.pl otrzymuję wiadomość, że >> [...] została wystawiona faktura za usługi Netii. Dokumenty dostępne są po zalogowaniu w serwisie Netia On-line [...] <<, a do tego jednocześnie mam od razu podany >> [...] numer konta Abonenta (44657531) [...] <<, albowiem >> [...] w systemach Netii [...] << jestem winny 35.56 PLN brutto. Do tych systemów nie zamierzam się logować aby sprawdzić co też Netia sobie ubzdurała, ponieważ staram się ograniczyć stratę mojego wolnego czasu poświęcanego na tę absurdalną sprawę



2011 08 11 - 12:43

Na tym etapie ja traktuję to jeszcze jako kosmiczną, ale jednak pomyłkę. Udzielam więc bardzo rzeczowej informacji: >> Ja z Wami żadnej umowy nie podpisywałem. To, że Adrianna Anna Sz. się pospieszyła i wbrew telefonicznym ustaleniom od razu przysłała mi umowę do podpisania (a nie tylko do wglądu w formie elektronicznej celem podjęcia przeze mnie ostatecznej decyzji) nie obliguje mnie w żaden sposób do płacenia Wam czegokolwiek. Ponawiam także próbę zwrócenia Wam nazamówionego modemu, [...] (którego to bym nie odebrał, ale co uczynił inny z domowników pod moją nieobecność) [...] <<. Jak widać po treści, wtedy mi jeszcze do głowy mi nie przyszło, że umowa została po prostu fizycznie sfałszowana. I co istotne, ja tą swoją odpowiedź wysłałem na aż trzy ich adresy: faktura@netiaonline.pl, netia_secure@netia.pl, oraz ten w domenie www.netia.pl należącym do Adrianny Anny Sz., po to aby o nieprawidłowościach zaalarmować różnych pracowników tej spółki akcyjnej



2011 08 16 8:37

Odpowiada mi tylko Adrianna Anna Sz.: >> [...] samo sporządzenie i wysłanie umowy nie jest równoznaczne z zawarciem umowy. Umowa staje się wiążąca w momencie, gdy znajdzie się na niej podpis pracownika firmy oraz pieczątka firmy. Jeśli umowa została wprowadzona, urządzenie przesłane i naliczona faktura, oznacza to, że umowa została podpisana. Nie mogę odpowiadać za kogoś kto, podpisał umowę od kuriera. Tę sprawę należałoby wyjaśnić z osobą podpisującą umowę. Jeśli chciałby Pan odstąpić od umowy, proszę o kontakt z Biurem Obsługi Klienta pod nr 801 802 803 lub 22 711 11 11, ponieważ osobiście nie mam odpowiednich uprawnień, aby zdjąć usługi z Pana konta <<. Proszę z tego zapamiętać jedno: według oświadczenia, Netia oprócz podpisu musi mieć także pieczątkę firmy z którą zawiera umowę, aby była ona dla nich wiążąca


2011 08 16 9:43

Na adresy Adrianny Anny Sz. oraz faktura@netiaonline.pl wysyłam wiadomość o treści: >> Proszę mnie nie rozmieszać, mam niepodpisaną umowę u siebie. To co macie u siebie to jest burdel albo kogoś, kto fałszuje dokumenty. Nie pozostaje mi nic innego jak całą sprawę zgłosić do Urzędu Ochrony Konkurencji I Konsumentów oraz do prokuratury jako próbę wyłudzenia nienależytych opłat. Niezamawiane urządzenie odeślę wam na mój koszt, po czym wystawię notę obciążeniową w celu odzyskania straconych pieniędzy. A w przypadku przeciągania sprawy i absurdalnego przekazania przez was danych [Mojej Firmy] do jakiejś bazy danych dłużników, wytoczę wam proces z powództwa cywilnego z żądaniem przeprosin w formie ogłoszeń do umieszczenia w periodykach z branży [...] <<. I tak też czynię, czyli wysyłam e-mail z opisem tej nieprzyjemnej sytuacji do Urzędu Ochrony Konkurencji I Konsumentów. I jeszcze tego samego dnia dowiem się, że urząd ten >> [...] nie podejmuje działań w sprawach indywidualnych, mających charakter cywilnoprawny [...] <<. Zaczynam więc od tego momentu obiektywnie tracić dodatkowy czas na szukanie pomocy i wyplątywanie się z "systemów Netii", a co mogę obecnie udowodnić na sali sądowej między innymi przytaczając właśnie takie korespondencje z różnymi podmiotami trzecimi, u których szukałem pomocy



2011 08 22

Na koszt Mojej Firmy odsyłam do Netii ich modem >> [...] wraz z innymi nie zamawianymi przeze mnie pierdołami, które to do mnie przysłaliście pomimo wyrażenia przeze mnie deklaracji o rezygnacji z podpisania umowy na świadczenie jakichkolwiek usług [...] <<





2011 08 23

Listownie przesyłam do Netii notę obciążeniową, bo muszą mi przecież oddać moje 23.90 PLN brutto za wykonany transport zwrotny ich osprzętu >> [...] którego nigdy nie zamawiałem [...] <<



2011 08 23

Listownie informuję Urząd Ochrony Konkurencji I Konsumentów o nieprawidłowościach w postaci wystawionej bezpodstawnie faktury VAT na Moją Firmę. W zawiadomieniu tym oznajmiam zgodnie z prawdą, że ja: >> [...]

- umowy z firmą Netia SA nie podpisywałem ani tym bardziej nie odsyłałem celem wdrożenia w życie

- nigdy nikogo nie upoważniałem do kontaktów w imieniu [Mojej Firmy] z kimkolwiek

- usiłowałem powstały problem załatwić polubownie- oprócz adresu wspomnianej pracownicy pisałem także na adres netia_secure@netia.pl oraz faktura@netia.pl [...] <<. W związku z tymi faktami, sugeruję urzędnikom UOKIK między innymi zbadanie >> [...] Czy działanie to ma charakter incydentalny, czy też jest planowym i przemyślanym modelem biznesowym? (Czy inni niedoszli klienci także są zaskakiwani nienależnymi fakturami?) <<



2011 08 23

Wysyłam do Prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wnoszę tym samym o ustalenie czy >> [...] faktura została faktycznie wystawiona? [...] Czy jest to działanie celowe mające na celu wyłudzenie nienależnych opłat? [...] Czy ktoś w Netii fałszuje podpisy pod umowami klientów / niedoszłych klientów? [...] <<. Urząd Prokuratora w ramach dowodów rzeczowych otrzymuje: nie podpisaną dwustronną pierwotną umowę o numerze 9032/11/ESA/0690, niewypełnioną jednostronną umowę przekazania urządzenia nr 87034828, płytę CD z całą dotychczasową korespondencją e-mailową w przedmiotowej sprawie



2011 09 06

Listem DR-CLA/2011-08/12619 Specjalista ds. Reklamacji Działu Reklamacji I Rozliczeń Abonenckich Justyna O. w końcu potwierdza, że otrzymali oni moje żądanie dotyczące zwrotu kosztu odesłania im modemu oraz potwierdza, że urządzenie to do nich w ogóle dotarło. Piszę ona w imieniu Netii SA w taki oto sposób: >> [...] Dokładnie zapoznałam się z przedstawioną sprawą i ustaliłam, że 28 lipca 2011 r. podpisał Pan Umowę numer 9032/11/ESA/0690 [...] Zawierając umowę potwierdza Pan własnoręcznym podpisem prawidłowość danych w niej zawartych. Oświadczył Pan równocześnie, że zna i akceptuje postanowienia regulaminu Netii [...] nie mam podstaw do stwierdzenia, że nie zamówił Pan aktywowanej usługi oraz modemu [...] W związku z tym nie znalazłam podstaw do przyznania Panu zwrotu kosztów przysyłki modemu [...] <<. Czyli Specjalista ds. Reklamacji Netii Justyna O. tak dokładnie zapoznała się ze sprawą, że najwyraźniej nie zauważyła tych wszystkich e-maili wysłanych przeze mnie pod różne adresy w domenie netia.pl, a o czym wspomniałem listownie przy okazji odsyłania modemu. Być może gdyby ze sprawą zapoznał się Ekspert a nie zaledwie Specjalista, to wtedy zauważono by co najmniej pomyłkę jeśli nie celowe złe działanie któregoś z pracowników Netii? Ale skąd Specjalista ds. Reklamacji Justyna O. miała pewność, że jest to mój własnoręczny podpis to ja naprawdę nie wiem. Czy ona wcześniej widziała jakieś moje podpisy? I (co jest najistotniejsze) czy nie zauważyła braku pieczątki Mojej Firmy na tejże umowie, a o której to rzekomo przystawionej pieczątce pisała przecież 2011 08 16 Adrianna Anna Sz.? No bo albo Specjalista Justyna O. "dokładnie" oglądała umowę i tylko nie zauważyła rozbieżności między faktycznym wyglądem dokumentu a tym jak go opisała wcześniej inna pracowniczka, a co mogłoby wskazywać na wręcz celowe przestępcze działanie Adrianny Anny Sz., albo Specjalista Justyna O. w ramach "dokładnego zapoznania się" z rzeczoną sprawą w ogóle nie raczyła obejrzeć umowy





2011 09 08

Systemy Netii po raz drugi z adresu faktura@netiaonline.pl informują mnie o, już nie tyle bezpodstawnie co bezprawnie, wystawionej drugiej fakturze VAT na kwotę 35.56 PLN. W związku z tym jeszcze tego samego dnia udzielam odpowiedzi na adresy faktura@netiaonline.pl, netia_secure@netia.pl oraz ten należący do Adrianny Anny Sz.: >> Po raz kolejny informuję was, że nie jestem klientem Netii i nigdy nim nie byłem, a w związku z tą sytuacją zapewne też nigdy nie zostanę. Informuję także, że wasze postępowanie zostało już zgłoszone odpowiednim służbom państwowym <<



2011 09 13

Kierownik Działu Kontroli Należności, Monitorowania Płatności I Oceny Ryzyka Marcina K. sporządza listowne w imieniu Netii przypomnienie w sprawie zapłaty za obie dotychczasowe faktury VAT. Natomiast Urząd Ochrony Konkurencji I Konsumentów udziela mi listownie (pod sygnaturą DDK-690-1539/10/KSP) podobnej informacji co poprzednio drogą e-mailową







2011 10 06

Netia informuje mnie, że >> [...] W związku zaistniałą sytuacją zastosowaliśmy wobec Państwa postępowanie windykacyjne [...] <<. Kierownik Działu Kontroli Należności, Monitorowania Płatości I Oceny Ryzyka Marcin K. twierdzi, że nie tylko jestem klientem Netii ale także jej dłużnikiem. Franz Kafka by lepiej tego nie wymyślił: rzeczywisty dłużnik przekazuje dług fikcyjny do egzekucji ze swojego wierzyciela!





2011 10 12

Policja, pismem o sygnaturze L. dz. -V- Kr 6992/1/S.Ł., informuje mnie jako pokrzywdzonego, o wszczęciu dochodzenia nadzorowanego przez Prokuraturę





2011 10 18

Wysyłam do Policji pismo oznajmiające między innymi, iż według mnie to co do Mojej Firmy przesłała Netia z datą 2011 10 06 jest >> [...] w moim odczuciu próbą zastraszenia niedoszłego klienta [...] << oraz że >> [...] Netia usiłuje wyłudzić od mojej firmy nienależne jej pieniądze [...] <<



2011 11 25

Tego dnia firma windykacyjna Pactor Sp. z o.o. z Poznania >> [...] działając na podstawie Umowy w imieniu i na rzecz NETIA S.A., wzywa do uregulowania Państwa zaległości powstałych z tytułu nieopłaconych faktur za usługi telekomunikacyjne <<. Wezwanie to podpisane zostaje przez (ho! ho! ho!) samego Dyrektora ds. Windykacji Mieczysława N., a ma formę zwykłego listu przesłanego do Mojej Firmy. Na tym wezwaniu do opłacenia fikcyjnego długu doliczone są jednocześnie tak samo fikcyjne odsetki





2011 11 30 - 12:24

Pod adres windykcja@pactor.pl wysyłam taką oto wiadomość: >> W dniu wczorajszym otrzymałem od Was Pocztą Polską wezwanie do zapłaty 625590 (datowane na 25 XI 2011). W związku z tym oznajmiam, że:

- nigdy nie byłem klientem firmy Netia SA

- nigdy nie podpisywałem umowy z Netią na świadczenie jakichkolwiek usług, o czym Netia była informowana kilkakrotnie

- to Netia jest dłużnikiem [Mojej Firmy] (za nie zrekompensowanie mi kosztów odesłania przez moją firmę ich modemu, przysłanego mi pomimo jego nie zamówienia)

- celem wyjaśnienia czy ma miejsce zmowa przestępcza na linii Pactor-Netia, czy też zaledwie Pactor sam padł ofiarą oszustwa ze strony Netii, Wasze pismo przekazuję do Prokuratury [...], która to nadzoruje dochodzenie z art. 286§1 KK [...]

- żądam usunięcia moich danych osobowych z waszej bazy danych i poinformowania mnie o tym fakcie (w formie e-mailowej) [...] <<



2011 11 30 - 12:49

Jestem zmuszony wysłać ponownie tą samą wiadomość, gdyż ta posłana pod adres mailowy podany na wezwaniu do zapłaty została od razu zwrócona jako nieprzyjęta: >> [...] SMTP error from remote mail server after RCPT TO:<windykcja@pactor.pl>: host pactor.pl (74.220.219.53): 550 No Such User Here [...] <<. Ostatecznie więc Pactor zostaje poinformowany o braku podstaw do wystawienia swojego wezwania do zapłaty za pośrednictwem adresu pactor@pactor.pl



2011 11 30

Tego samego dnia udaję się osobiście do Prokuratury, tym razem już w celu złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, a nie jego podejrzeniu. Albowiem chcę ustalić: >> [...] Czy firma Pactor jest w zmowie przestępczej z Netia SA (albowiem Mieczysław N. wie, że żadna umowa nie została podpisana, a pomimo tego na jej "podstawie" wystawił wezwanie do zapłaty) [...] czy też tylko Netia celowo wprowadziła w błąd pracowników Pactora, przedkładając im sfałszowaną umowę [...] << ?



2012 04 04

Dokładnie nie pamiętam, ale nie później niż tego dnia zostałem w końcu wezwany na Komisariat w celu złożenia do protokołu zeznań oraz zostawienia próbek swojego pisma. Oprócz tego pokazana została mi także umowa 9032/11/ESA/0690 z podpisem tak niepodobnym do mojego, że aż śmiesznym. Zwróciłem także uwagę policjantowi prowadzącemu dochodzenie, że na umowie brakuje pieczątki Mojej Firmy, a na co on odpowiedział, że Prokuratura czekała rzekomo cały miesiąc na wydanie im tego dokumentu przez Netię. Wniosek z tego możecie sobie wyciągnąć sami



2012 04 27

Pod adresy faktura@netiaonline.pl, netia_secure@netia.pl, bok@netia.pl, info@netia.pl, a także oczywiście ten należący do Adrianny Anny Sz., wysyłam wiadomość w której opisuję moją wizytę na Policji oraz zadaję 9 pytań: >>

1) Jeżeli 16 VIII 2011 informujecie mnie e-mailowo, że "Umowa staje się wiążąca w momencie, gdy znajdzie się na niej podpis pracownika firmy oraz pieczątka firmy" to dlaczego zignorowaliście brak pieczątki [Mojej Firmy] na umowie, a następnie na podstawie takiego wybrakowanego dokumentu przysyłaliście faktury VAT?

2) Czy prawdą jest to, że zwlekaliście miesiąc z wydaniem tej umowy organom ścigania? Jeżeli tak, to z czego wynikała tak długa zwłoka: z bałaganu jaki u was panuje czy może z braku chęci wyjaśnienia tego przestępstwa?

3) Czy Netia przeprowadziła już wewnętrzne dochodzenie celem namierzenia oszustów we własnych szeregach? A jeżeli tak, to czy te osoby zostały już zidentyfikowane? A może takie oszukiwanie ludzi jest waszą standardową metodą zarabiania pieniędzy i żadnego dochodzenia o takim charakterze w ogóle przeprowadzać nie zamierzacie?

4) Jak długo będziecie zwlekać z przeprosinami mojej firmy, potraktowanej jak siedlisko oszustów?

5) Jaką formę przyjmą przeprosiny mojej osoby, z której zrobiono wyłudzacza usług i dłużnika?

6) Czy w waszym mniemaniu za przeprosiny mam uznać fakt zaprzestania przysyłania mi faktur wystawionych na podstawie umowy 9032/11/ESA/0690? Czy też należy traktować to wyłącznie jako wasze przyznanie się do winy?

7) Czy firma Pactor została już poinformowana przez Netię, że wystawione przez nich w waszym imieniu wezwanie do zapłaty 625590 było bezprawne, tak aby mogli oni przynajmniej wstrzymać procedury windykacyjne do czasu kompletnego wyjaśnienia tej sprawy?

8) Jak szybko firma Pactor zostanie poinformowana o całkowitym braku podstaw do wystawiania wezwań do zapłaty na [Moją Firmę], gdy już urzędowo potwierdzony zostanie ten stan rzeczy, iż ja waszym klientem nigdy nie byłem?

9) Kiedy w końcu zwrócicie koszt, jaki [Moja Firma] poniosła w związku z odesłaniem wam 23 sierpnia 2011 roku niezamawianego modemu [...] <<



2012 04 28

Odpowiedź na mojego e-maila z 9 pytaniami udzielona zostaje z adresu firma@netia.pl przez Konsultantanta Contact Center Agnieszkę I. A mianowicie: >> [...] informuję, że sprawę przekazałam do wyjaśnienia. Odpowiedź otrzyma Pan w kolejnym e-mail <<



2012 04 30

Prokuratura wydaje postanowienie o umorzeniu dochodzenia o czyny z artykułu 286§1 KK i 270§1 KK na podstawie artykułu 322§1, 322§2, 322§3 i artykułu 17§1 punkt 2 KPK. Albowiem w sprawie o sygnaturze Ds. 1989/11 Moja Firma nie doznała uszczerbku finansowego a jednocześnie nie wykryto sprawcy przestępstwa sfałszowania umowy 9032/11/ESA/0690. Całą treść tego postanowienia oczywiście tutaj udostępniam razem z innymi zeskanowanymi dokumentami. Możecie sami w nim wyczytać, że według powołanego biegłego podpis na umowie nie został wykonany przez:

- zawiadamiającego o fałszerstwie (Huberta)

- pracownicę Netii (Adriannę Annę Sz.)

- kuriera DPD (Remigiusza Ł.)





2012 05 08

Wysyłam e-mail do Pactora, w którym pisząc o wydanym przez Prokuraturę postanowieniu zdaję jednocześnie 6 pytań: >>

1) Czy firma Pactor jest zainteresowana otrzymaniem skanu tego dokumentu, z którego jasno wynika, iż umowa jest sfałszowana?

2) Czy Netia SA już poinformowała windykatorów z Pactora, że nie miała prawa wystawić jakichkolwiek faktur na [Moją Firmę], w związku z czym jakakolwiek należność im się nie należała a zatem wasze działania były tym samym bezprawne?

3) Czy Netia SA już przeprosiła firmę Pactor za zrobienie z niej mimowolnego negatywnego uczestnika tej sprawy?

4) Czy firma Pactor w takiej sytuacji jak ta w ogóle oczekuje takich przeprosin? Czy też jest to Wam obojętne, czy wysyłacie wezwania do zapłaty dłużnikom rzeczywistym czy fikcyjnym?

5) Czy [Moja Firma] otrzyma od Pactora pisemną informację z której będzie wynikało, że wezwanie 625590 jest nie ważne?

6) Jak szybko usuniecie informacje o [Mojej Firmie] ze swojej bazy danych, po zakończeniu korespondencji ze mną? <<




2012 05 09

Tego dnia w sprawie wezwania do zapłaty 625590, poznańska firma windykacyjna Pactor pisze tak: >> W odpowiedzi na otrzymaną wiadomość informuję, iż pod wskazaną przez Pana sygnaturą, nie odnajduję żadnej sprawy. Poniższe pytania proszę zatem kierować bezpośrednio do Operatora [...] <<, czyli do Netii. I w jeszcze kolejnej odpowiedzi z tego dnia, Kierownik Działu Windykacji Alicja W. stwierdza, że >> Sprawa była przez naszą firmę wyłącznie obsługiwana - nie kupiliśmy wierzytelności, a więc po okresie obsługi nie posiadam żadnych informacji, które pozwoliłyby odnieść się do niej. Proszę nie przysyłać skanu wezwania, a dalszą korespondencję kierować wyłącznie do Netii <<. Wszystko to przyjąłem do wiadomości, o czym jeszcze tego samego dnia poinformowałem windykatorów z Pactora, ale jednocześnie w związku z tym podniosłem, iż pytania z 2012 05 08 o numerach 2, 3 i 4 są nadal aktualne. Jak się miało okazać później, odpowiedzi na nie uzyskałem aż do chwili obecnej, pomimo ich powtarzania



2012 05 09

Także tego samego dnia wysyłam na adresy firma@netia.pl, faktura@netiaonline.pl i netia_secure@netia.pl kolejną długą wiadomość z kolejnymi 9 pytaniami: >> Prędzej niż waszej odpowiedzi doczekałem się postanowienia o umorzeniu dochodzenia z Prokuratury "wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa (art. 322 paragraf 1 KPK). UMOWA JEST SFAŁSZOWANA, tylko nie wiadomo przez kogo. Przynajmniej na razie, albowiem obecnie rozważam złożenie zażalenia, w którym bym podniósł, że nie pobrano próbek pisma od pozostałych pracowników działu Adrianny Anny Sz., a w szczególności od jej przełożonych. Albowiem jest dla mnie wielce symptomatyczne, iż pomimo tego, że wnioskowałem o przysłanie mi umowy w formie elektronicznej do wglądu, zostaje ona do mnie wysłana fizycznie; a której ja nie podpisuję, ale jakoś znajduje się ona potem w Netii w formie podpisanej a dodatkowo dziwnym trafem ma to miejsce pod koniec miesiąca, kiedy to zapewne poszczególni pracownicy chcą zdobyć jak najwięcej nowych klientów, aby spełnić narzucone im wymagania tudzież nawet wręcz zawalczyć o tytuł "sprzedawcy miesiąca"- o ile taki system premiowania w Netii istnieje. Ja to mogę tylko dedukować, a ewentualnie weryfikować będzie już Policja. W związku z tym mam kolejne pytania:

1) Czy jest wam wstyd, że ignorowaliście moje zapewnienia, co do braku zawarcia z wami umowy 9032/11/ESA/0690, a co właśnie potwierdziła prokuratura?

2) Czy jest wam wstyd, że pracownik firmy kurierskiej musiał przez was stawić się na Policji w związku z podejrzewaniem go przez organa ścigania o to, iż to on mógł złożyć podpis na tej umowie, tracąc przez to czas i przeżywając zapewne stres? Czy chcecie przeprosić tego kuriera, jeżeli nie w swoim to chociaż w moim imieniu?

3) Czy jest wam wstyd, że firma windykatorska Pactor została zrobiona przez was negatywnym bohaterem tej skandalicznej historii, poprzez jakby nie było zmuszenie jej do wysłanie wezwania do zapłaty 625590 do fikcyjnego dłużnika?

4) Czy jest wam wstyd, że daliście się oszukać i wykazaliście mieszaninę infantylności z butnością w podejściu do wyjaśnienia zagadnienia, czy [Moja Firma] faktycznie zawarła umowę z Netią? A może nie tyle daliście się oszukać, co celowo chcieliście oszukać "klienta", a co jest waszym sposobem na zarabianie, a czego nie udało się ustalić prokuraturowi?

5) Czy angażowanie firmy windykatorskiej w sytuacji, gdy macie informację, iż umowa nie jest ważna, jest zgodne z polityką jakościową firmy Netia SA? Przecież wiadomości o tym wysyłane były nie tylko na adres Adrianna_Anna_Sz.@netia.pl ale także na faktura@netiaonline.pl i netia_secure@netia.pl- czy mam wierzyć w to, że wszystkie e-maile otrzymuje u was jedna i ta sama osoba? Jeżeli tak, to proszę podać jej imię i nazwisko, tak abym mógł je przekazać prokuraturze celem przesłuchania jej na okoliczność bycia w zmowie przestępczej z osobą, która złożyła podpis pod umową

6) Czy sekwencja działań Adrianny Anny Sz. była zgodna z polityką jakościową firmy Netia SA? Czy wy w ogóle macie jakąkolwiek politykę jakości obsługi klienta?

7) Czy ktokolwiek u was kontroluje poczynania pracowników, czy też nie wnikacie w to, jak poszczególne umowy są zawierane?

8) Czy był to odosobniony przypadek, czy też może celową polityką Netii SA jest "zawieranie" jak największej liczby umów?

9) Czy jedyną możliwością dotarcia do was z wiadomością, że nie jest się waszym klientem, jest zgłoszenie sprawy organom ścigania i otrzymania od nich orzeczenia o stosownej treści? [...] <<.



2012 05 09

Jeszcze tego samego dnia z adresu firma@netia.pl przychodzi informacja o przekazaniu przez Specjalistę Contact Center Emilię W. K. mojego zgłoszenie do Działu Reklamacji, skąd mam otrzymać pisemną odpowiedź. Przy czym chodzi tutaj o te nowe 9 pytań, bo tamte stare 9 zadanych 2012 04 27 jest najwyraźniej w dalszym ciągu badane przez ich Specjalistów. I jeżeli myślicie, że w tym momencie Netia SA przyjęła do wiadomości fakt (oraz następstwa z tego wypływające), że Moja Firma nigdy ich klientem nie była, to jesteście głupsi i bardziej naiwni niż ja sam byłem 2011 07 26



2012 05 22

W odpowiedzi na moje 9 postawionych pytań, ale tylko tych nowych z 2012 05 09, Netia sporządza list DR-CLA/2012-05/02135. Niestety sama >> [...] decyzja w przedmiotowej sprawie zostanie przesłana niezwłocznie po zakończeniu postępowania reklamacyjnego <<, a o czym obecnie informuje mnie Koordynator Sekcji Reklamacji Działu Reklamacji I Rozliczeń Abonenckich Renata B.







2012 05 22

Także tego samego dnia, zachowując ciągłość korespondencji, ponawiam moje >> [...] pytanie zasadnicze: czy dla pracowików firmy Pactor nie ma znaczenia to, czy dane wezwanie do zapłaty wysyłają oni dłużnikowi fikcyjnemu czy rzeczywistemu? <<, które zostaje całkowicie zignorowane



2012 05 25

Netia wydala w końcu z siebie rzeczową odpowiedź. W liście o takiej samej sygnaturze jak poprzednio (czyli DR-CLA/2012-5/01), informuje Moją Firmę, iż: >> [...] Pomimo Pana wyjaśnień nie jestem w stanie obiektywnie stwierdzić czy umowa została sfałszowana. Do dnia sporządzenia pisma nie otrzymaliśmy również oceny organów ścigania w tej sprawie [...] Mając jednak na względzie chęć polubownego załatwienia rozstrzygnięcia sporu postanowiłam wyjątkowo skorygować wszystkie opłaty naliczone za usługę oraz zakończyć proces windykacyjny [...] <<. Tym razem pod listem znalazł się podpis p.o. Kierownik Działu Reklamacji Działu Reklamacji I Rozliczeń Abonenckich Małgorzaty Ch., a konkretnie jej pikselowate faksymile. I pokazuje to dobitnie ile tak naprawdę szacunku w takiej śmierdzącej sprawie była w stanie okazać Netia- nawet im się nie chciało ręcznie podpisać swojego wyjaśnienia. Poza tym w liście tym stoi napisane, że ja zgłosiłem "prośbę" a co jest kolejnym nieporozumieniem, bo począwszy od 2011 08 23 ja składam uzasadnione żądania a nie jakieś tam "prośby". A oprócz tego: jak należy rozumieć tę ich wyjątkowość w postaci skorygowania opłaty? Czy to znaczy, że w Netii były już takie sytuacje i że innym nie odwołano egzekucji?





2012 05 29

Netia SA w osobie anonimowego Dyrektora Obsługi Klienta wystawia faktury korygujące a następnie wysyła je Pocztą. Jest to dla mnie bezwartościowa makulatura, której po zakończeniu całej tej sprawy użyję do wytarcia sobie odbytnicy po dokonaniu aktu defekacji oraz przemyślę to, czy nie powinienem tej makulatury potem odesłać z powrotem do Netii






2012 06 06

Wysyłam bardzo długą wiadomość na adres firma@netia.pl. Na jej początku piszę, że w załączeniu przesyłam postanowienie prokuratury potwierdzające fakt sfałszowania umowy (co też czynię), a następnie ponawiam stare pytania, które nie zostały wyjaśnione. Czyli przytoczyłem im słowo w słowo punkty 1, 4, 8 i 9 z 2012 04 27 oraz punkty 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 i 9 z 2012 05 09. A oprócz tego, w tejże wiadomości podniosłem zupełnie nowe zagadnienia. A mianowicie: >>

3) Obecnie mój stracony czas na:

- wyczekiwanie na kuriera odbierającego ode mnie wasz modem

- wciąż ponawiane informowanie Netii, że byłem i nie jestem waszym klientem

- korespondowanie z firmą windykatorską Pactor

- korespondowanie w tej sprawie z takimi podmiotami jak Urząd Ochrony Konkurencji I Konsumentów, Punkt Konsultacyjny Toruńskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. czy SGS Polska

- łącznie napisanie ponad 40 000 tysięcy znaków na klawiaturze

- stanie w kolejkach na Poczcie Polskiej

- wizyty w placówkach organów ścigania

- chodzenie do apteki po tabletki na ból głowy

wyceniam, na dzień dzisiejszy, na 335.60 PLN brutto. Taka kwota, wyłącznie na chwilę obecną, pozwoli mi na subiektywne zatarcie obiektywnie niemiłego wrażenia jakie wywarła firma Netia SA swoimi aroganckimi działaniami połączonymi z jednoczesnym brakiem działań właściwych o charakterze kontrolno-zapobiegawczo-naprawczym [...]

4) Zapewne Netia zatrudnia cały sztab prawników i nie będzie dla was problemem ustalenie tego, jaki jest legalny sposób na to abyście mi tę kwotę dostarczyli [...], w jaki to sposób mielibyście mi zadośćuczynić formą finansową bez jednoczesnego naruszania prawno-obyczajowych norm

5) W przypadku gdyby wasi prawnicy zaopiniowali, że nic mi się nie należy z tytułu straconego przez was czasu i nerwów, to będą oni mieli praktycznego okazję sprawdzenia swojej wiedzy prawniczej zakończoną oceną wystawioną przez niezawisły skład sędziowski. Albowiem złożę pozew z powództwa cywilnego celem uzyskania godziwej rekompensaty od ludzi, którzy zrobili ze mnie fikcyjnego oszusta i zabrali mi kilkadziesiąt godzin z życia, które mogłem poświęcić na prowadzenie mojego biznesu albo na odpoczynek [...]

6) Wymieniona kwota, w przeciwieństwie do podpisu pod umową 9032/11/ESA/0690, nie pochodzi nie wiadomo skąd, lecz została wyliczona na podstawie czasu, jaki upłynął od dnia następującego po pierwszym zakomunikowania wam, że coś jest nie tak- czyli od 4 sierpnia (e-mail z 3 sierpnia do Adianny Anny Sz., że "dostałem dzisiaj nie zamawiany zestaw z nadajnikiem USB"). Za każdy dzień braku prawidłowych reakcji i zasłaniania się sfałszowaną umową, musicie ponieść niewygórowany koszt 1.11125 PLN brutto PLN. To tylko wasza polityka jakości sprawia, że niedługo minie już rok od czasu rozpoczęcia mojej udręki, i że po zsumowaniu koszt rekompensaty urasta do 335.60 PLN. Ja was informowałem i tłumaczyłem- a wy mieliście to sami wiecie gdzie głęboko

7) Moja "stawka dzienna" wynosi dokładnie 1.11125 PLN brutto, bo została ona wyliczona poprzez zsumowanie kwot widniejących na fakturach, których to prawa wystawić nie mieliście, oraz podzielenia jej przez liczbę dni świadczenie usługi, której to ja nigdy nie zamawiałem

8) Jeżeli natomiast macie wątpliwości co do przedstawionej stawki dziennej no to trudno- będzie musiał je rozwiać sąd, albo akceptując moje ekonomiczne założenie, które z biegiem czasu (po konsultacji z adwokatem) może zostać tylko podniesione, albo wprost przeciwnie: nie dopuszczając do rabunku przez [Moją Firmę] na Netii, oszukanej wedle niej przez sprawcę którego to Netia sama nie jest stanie wykryć, gdyż po prostu nie wie jaki jest obieg dokumentów w jej biurach, a w szczególności tego kto miał dostęp do PDFa z umową 9032/11/ESA/0690, a co nie pozwala im na chociażby zawężenie kręgu potencjalnych sprawców tego przestępstwa

9) Oczekuję także przeprosin, na których będzie widniał odręczny podpis a nie jakieś pożal się faksymile, nadrukowane w prawie że żenującej jakości. Skąd czytelnicy mojego bloga będą potem wiedzieli, że podpis np. Małgorzaty Ch. nie został po prostu wydrukowany przez tę samą osobę, która sfałszowała umowę 9032/11/ESA/0690? Jeżeli będzie to odręczny podpis, to przynajmniej w razie potrzeby organa ścigania będą mogły dokonać jego przebadania i wykluczenia Huberta [...], jako osoby, która sama sobie wydrukowała i podpisała dokument Netii [...]

11) Przyjmuję do wiadomości, że nie mogliście podjąć takich czynności jak organa ścigania celem wykrycia potencjalnego fałszerstwa, a co jest jedyną sensowną informacją przesłaną mi w piśmie DR-CLA/2012/05/02135 z 25 maja 2012 (nadanego 28 maja); [...] Jednakże w żaden sposób nie usprawiedliwia to waszego ignorowania zapewnień "klienta", że nie podpisał z wami umowy. A zwłaszcza po zestawieniu z faktem, iż Adrianna Anna Sz. (to taka pani od sporządzania umów, która u was już najwyraźniej nie pracuje, bo zwróciło mi wiadomość wysłaną na jej firmowy netiowski adres) miała przykazane drogą telefoniczną (co jeśli dobrze pamiętam zostało nagrane, a co ona potwierdziła potem drogą mailową), iż umowę tę miała najpierw przysłać jedynie do wglądu w formie elektronicznej. A tymczasem ona od razu wysłała ją także na papierze za pomocą kuriera, uruchamiając tym samym cały ciąg zdarzeń- na końcu którego to, dziwnym zbiegiem okoliczności, w waszych archiwach pojawia się rzeczony dokument z fałszowanym podpisem, na podstawie którego wystawiacie następnie faktury. I co ja muszę potem odkręcać i wyjaśniać, a co przecież w ogóle nie powinni mieć miejsca (i co wskazuje z kolei na brak adekwatnej kontroli nad pracownikami, ergo, winę Netii) [...]

12) Jeżeli nie potraficie łączyć poszczególnych faktów w ciągi przyczynowo skutkowe ani nie posiadacie umiejętności dedukowania, to możecie mnie zatrudnić na stałego konsultanta w tej materii albo chociaż jednorazowo celem przeprowadzenia szkolenia dla pracowników Netii- jak widać po zaistniałych wydarzeniach, takie szkolenia są wam wręcz niezbędne

13) I na koniec pytanie odnośnie zdania "Pomimo Pana wyjaśnień nie jestem w stanie obiektywnie stwierdzić czy umowa została sfałszowana"- czy mam rozumieć, że umowa 9032/11/ESA/0690 przekazana przez was do badania organom ścigania, została już wam zwrócona? Bo tu są tylko dwie możliwości:

a) albo Prokurator zwrócił wam ten sfałszowany dokument, abyście mogli na jego podstawie dalej popełniać czyny przestępcze [...]

b) albo faktycznie nie zwrócono wam przed 25 maja tego dokumentu i nie dość, że w ogóle was to nie zastanowiło, to jeszcze oświadczyliście, że nie jesteście w stanie stwierdzić zaistnienia ewentualnego fałszerstwa ale jednocześnie [...] w waszym odczuciu jestem oszustem składającym zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury wiedząc, że przestępstwa nie było (bo niby sam podpisałem umowę). No więc jaki jest stan faktyczny [...]? Bo naprawdę nie rozumiem jak możecie wykazać "chęć polubownie rozstrzygnięcia sporu" poprzez obniżki wystawionych faktur i "zakończyć proces windykacyjny", w sytuacji gdy macie ściśle określoną i co istotne podpisaną umowę. Albo ktoś jest wam coś winien, bo się zobowiązał do określonych zachowań (nie tylko finansowych) poświadczając to własnoręcznym podpisem, albo też te zobowiązania są całkowicie fikcyjne. Umowa 9032/11/ESA/0690 to nie jest teoretyczny Kot Schrödingera, który w tym samym czasie jest i martwy i jest żywy, lecz jest to fizyczny dokument zgodny z polskim prawem: czyli podpisany więc wiążący albo zupełnie nie ważny świetle prawa bo nie podpisany przez osobę upoważnioną; a nie zarówno podpisany jak i nie podpisany [...] <<




2012 06 07

Tym razem to Konsultant Contact Center Eliza K. B. odpowiada mi z adresu firma@netia.pl, informując po raz kolejny, że sprawą zajmie się Dział Reklamacji



2012 06 13

Anna C. to kolejny Specjalista ds. Reklamacji Działu Reklamacji I Rozliczeń Abonenckich, który pochyla się nad tym wielce skomplikowanym zagadnieniem. (Przypomnę tutaj, że 2012 06 06 ja wysłałem do Netii skan postanowienia prokuratorskiego) Ale oczywiście wedle Netii nie ma >> [...] podstaw do przyznania Panu odszkodowania w wysokości 335.60 zł oraz zwrotu kosztów poniesionych z wysyłką urządzenia. Tym samym Pana reklamacja została rozpatrzona negatywnie [...] <<! Trzeba tutaj podkreślić rzec najważniejszą w całej ten sprawie: NETIA W TYM MOMENCIE ZIGNOROWAŁA POSTANOWIENIE PROKURATORA!!! Bo według niej Moją Firmę obowiązuje regulamin, wedle którego za zwrot urządzenia w przypadku zerwania umowy płaci klient (a nie Netia). I nic ich nie obchodzi to, że jedyna osoba prawnie umocowana do zawarcia tejże umowy, wedle Prokuratury tej umowy nie podpisała. Po prostu w piśmie DR-CLA/2012-06/01970 Netia SA stwierdziła, że polskie prawo jej nie dotyczy- bo najwyraźniej liczy się wyłącznie opinia Netii, a poszkodowany przez nią podmiot może pocałować Netię sami wiece w co





2012 07 09

>> Pytam po raz ostatni: czy pracowników firmy Pactor w ogóle obchodzi to, czy dane wezwanie do zapłaty wysyłają oni dłużnikowi fikcyjnemu czy rzeczywistemu? [...] << A oprócz tego, w tym e-mailu zastanawiam się także, czy >> [...] brak przeprosin ze strony firmy Pactor lub chociażby odpowiedzi na to moje wciąć ponawiane pytanie, mam oceniać w szerszej perspektywie jako celowy akt złej woli? Czy w świetle zaistniałych wydarzeń, także Pactor mam ocenić tak samo negatywnie jak Netię? <<. I tak jak wspominałem tutaj wcześniej, ja od nich żadnej odpowiedzi nie otrzymałem



2012 07 09

Także tego samego dnia, chcąc w końcu polubownie załatwić tę sprawę i tym samym jako cywilizowany przedsiębiorca dać Netii kolejną szansę jej nieupubliczniania, wysłałem e-maila na adres Rzecznika Prasowego Netii SA. Referuję w nim sprawę umowy 9032/11/ESA/0690 >> [...] której ja nigdy nie podpisałem a co potwierdziło dochodzenie prokuratorskie, a który to fakt wy ignorujecie robiąc ze mnie tzw. idiotę. Sprawa jest banalna a dowody oczywiste [...] <<



2012 08 17

Po ponad roku czasu Netia łaskawie przyznaje, że ja rzeczywiście nie podpisałem umowy, aczkolwiek samo słowo "fałszerstwo" im przez usta jakoś nie przechodzi. Albowiem w liście ZD43100091 od rzekomo samej Dyrektor Departamentu Obsługi Klienta Joanny W. (bo podpisanej już jako >> z. up. M. W. <<) poinformowano mnie, że: >> [...] wystawione faktury skorygowaliśmy w całości [...] Na dzień sporządzenia niniejszego pisma, nie ma Pan żadnych zobowiązań względem Netii. Mając na uwadze chęć polubownego zakończenia sprawy przychylamy się do Pana prośby o zwrot poniesionego kosztu w wysokości 23,90 zł [...] nie mamy podstaw do uznania Pana pozostałych roszczeń i odrzucamy je w całości jako nieuzasadnione <<. Czyli w dalszym ciągu ta spóła akcyjna uważa, że po pierwsze o wymazanie fikcyjnego długu to należy ją prosić, a po drugie pozbawienie mnie przez Netię wolnego czasu nie ma dla nich najmniejszego znaczenia (bo według nich nie podlega rekompensacie)





2012 08 26

W związku z tym co Netia napisała w swoim ostatnim liście, wysyłam do nich kolejnego maila: >> [...] w załączeniu przesyłam dokumenty wskazane przez Netię jako potrzebne do dokonania przez was zwrotu kosztu, jaki moja firma poniosła w związku z odesłaniem nigdy nie zamawianego modemu [...]. Do kwoty transportu (23.90 PLN brutto) musicie przy tym doliczyć ustawowe odsetki powstałe od dnia otrzymania Noty Obciążeniowej z dnia 23 sierpnia 2011 roku, a dotyczącej właśnie tego kosztu transportu [...] Poza tym zwracam uwagę, że użycie w piśmie ZD43100091 zwrotu "przychylamy się do Pana prośby" było całkowicie nie na miejscu, gdyż ja was nie proszę lecz żądam. Jeżeli nie możecie tego pojąc albo zapamiętać, to wytatuujcie sobie moje dezyderaty na czołach, aby ból z tym związany uświadomił wam, że jest właśnie żądanie; a każdorazowe odbicia w lustrach uświadamiały wam, iż popełniliście co najmniej błędy w stosunku do (niedoszłego) klienta, jeśli nie planowe bezprawne działania. Jedyne o co ja mogę was poprosić, to wyjaśnienie pewnej zagadki zanim rozwiąże ją skład orzekający. Mianowicie jak to jest możliwe, iż 25 maja 2012 roku informujecie, że "nie ma Pan zobowiązań wobec Netii" jeśli tylko zapłacę skorygowane faktury, ale następnie w makulaturze przysłanej z datą 17 sierpnia piszecie, iż "Na dzień sporządzenia niniejszego pisma nie ma Pan żadnych zobowiązań wobec Netii". Przecież ja żadnych pieniędzy wam nie wpłaciłem, więc jak to jest możliwe, że już nie mam zobowiązań? Czyżby dlatego, że nigdy ich nie miałem a wasz windykacja była nielegalna? Bo ja właśnie tak rozumiem sformułowanie, "że wszelkie wątpliwości w sprawie Umowy numer 9032/11/ES/0690 uwzględniliśmy na Pana korzyść"- a jak zrozumie to Sąd to się okaże. I gdzie w ogóle w tej całej sprawie jest ta "korzyść", o której piszecie? Kto, ile i na czym skorzystał? Bo na pewno nie moja firma na fakcie zrobienia z niej fikcyjnego dłużnika i na pewno nie ja osobiście na tych kilkudziesięciu godzinach mojego życia zużytych do wyjaśniania tej sprawy oraz egzekwowania opłaty za odesłanie modemu. Jedyne korzyść jaka mogła mieć tu miejsce, to ta niedoszła dla Netii a wynikająca z wysłania faktur za Usługę Mobilny Internet. Usługę, o której teraz piszecie, że ją "wyłączyliśmy ze skutkiem natychmiastowym"; czyli najpierw uruchomiliście ją podmiotowi, który jej nie zamawiał, ale też od razu ją wyłączyliście i pomimo tego celowo wystawialiście faktury? Z zamiarem celowego wyłudzenia opłat od klienta? [...] <<



2012 08 27

W odpowiedzi dotyczącej samego zwrotu pieniędzy, Konsultant Contact Center Marta C. prosi o oczekiwanie na przelew, bo dokumenty zostały już przekazane przez nią do realizacji



2012 09 06

Tym razem to Specjalista ds. Wsparcia Procesów Eskalacji Aleksandra W. pismem ZD43591889 wysyła do mnie list. Potwierdza w nim gotowość do wypłacenia przez Netię zwrotu kosztu odesłania modemu wraz z odsetkami (3.35 PLN)





2012 09 21

Po upływie ponad roku czasu, na koncie bankowym Mojej Firmy pojawiają się w końcu należne jak psu buda pieniądze za odesłanie Netii niezamawianego modemu. Teraz czeka mnie walka o rekompensatę za stracony z winy Netii czas i zwrot poniesionych kosztów korespondencji z urzędami



2012 10 08

Netia przysyła mi pisemną informację o zmianie adresu korespondencyjnego dla dokumentów księgowych. Uznaję to za zaproszenie do pozwania ich przed Sądem





I W TAKI TO WŁAŚNIE OPISANY POWYŻEJ SPOSÓB, NETIA SA ŚCIĄGAŁA ZA MNIE FIKCYJNY DŁUG A NASTĘPNIE ZIGNOROWAŁA POSTANOWIENIE PROKURATORA, STAWIAJĄC SIĘ TYM SAMYM PONAD OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM



######################################################################################



Dodatkowo oprócz tych moich udokumentowanych działań pamiętam, że co najmniej 2 razy odpowiadałem na wygenerowane automatycznie przez systemy Netii e-maile z linkiem do ankiety dotyczącej udzielonych mi informacji / obsługi. Wypełniając on-line te formularze, dołączałem do nich oczywiście adnotację o tym, że: ma miejsce pomyłka, nie jestem ich klientem, sprawa będzie miała finał w sądzie itp. Tak więc, biorąc pod uwagę wszystkie te różne podpisy na listach przysłanych do Mojej Firmy oraz moje e-maile wysłane pod różne adresy w domenie netia.pl, o sprawie umowy 9032/11/ESA/0690 musieli wiedzieć różni pracownicy Netii

Natomiast jedynym moim błędem i winą w tej całej sprawie było nie odwołanie się od postanowienia Prokuratury w punkcie 2, czyli odnośnie niewykrycia sprawcy przestępstwa. Bo obecnie jestem o tym już całkowicie przekonany, że trzeba było przesłuchać wszystkich pracowników z pokoju / działu Adrianny Anny Sz. a zwłaszcza jej kierownictwo / nadzór. Jeżeli nie spowodowałoby to wykrycia sprawcy, to przynajmniej czas stracony przez szefostwo na składaniu zeznań mógłby im uświadomić, że powinni zmienić swoje podejście do obsługi klientów



######################################################################################



Ale zanim przejdę do prośby o pomoc, zbiorę i podsumuję wszystkie istotne fakty:

I) Netia od początku nie miała dowodu, że dostała ode mnie przesyłkę (inną niż ta z modemem i notą obciążeniową). Dlaczego więc na wielokrotnie powtarzaną im informację, że to nie ja podpisałem rzeczoną umowę, nie sprawdzili w jaki sposób umowa ta do nich dotarła? Czyżby dlatego, że było to w ich interesie? Przecież jeżeli dokumentu nie dostarczył listonosz / kurier, to znaczy to, iż został on wydrukowany i dołączony do archiwum na miejscu przez osobę z dostępem do systemu generującego ich umowy. Przecież kurier DPD nie byłby w stanie podrzucić i wdrożyć do "systemów Netii" sfałszowanej umowy. Jedynie pracownicy z dostępem do konkretnej korespondencji mailowej byliby w stanie to uczynić

II) Z całą sprawą lub jej istotnymi elementami, zapoznało się po stronie Netii przynajmniej kilka osób przytoczonych tutaj z imienia i stanowiska. Dlaczego żadna nie potrafiła, nie chciała, lub nie mogła od razu przerwać tej absurdalnej korespondencji? Zamiast tego Netia SA wolała iść w zaparte aż do 2012 08 17, czyli ponad dwa miesiące po tym, jak otrzymała skan postanowienia Prokuratury. Bo przecież najpierw twierdzili, że nie są >> [...] w stanie obiektywnie stwierdzić czy umowa została sfałszowana [...] <<, ale po przedstawieniu im odpowiedniego dokumentu to potwierdzającego po prostu zignorowali jego treść

III) W kwietniu 2012 roku wiadomość, która została wysłana na adres mailowy Adrianny Anny Sz. w domenie netia.pl została mi zwrócona jako niedoręczona. Czyżby taka znamienita pracowniczka jak Adrianna Anna Sz. już nie pracowała w Netii? Jeśli tak, to dlaczego? Przecież jej obsługa Mojej Firmy była najwyraźniej zgodna z zasadami przyjętymi w Netii

IV] Ja nie mogę powiedzieć, że to Adrianna Anna Sz. sfałszowała umowę, bo nie mam na to dowodu. Niestety każdy średnio inteligentny oszust, zamiast samemu fałszować podpis poprosiłby o jego wykonanie na przykład całkowicie przypadkowego menela z ulicy (w zamian za butelkę wina). Ale na podobnej zasadzie Netia nie może argumentować, że to po stronie niedoszłego klienta miała miejsce taka zmowa przestępcza- bo przede wszystkim oni nie mają dowodu na otrzymanie ode mnie czegokolwiek przed 2011 08 22, czy to Pocztą czy kurierem. A co więcej, ja od samego początku wypierałem się podpisania rzeczonej umowy. Możecie więc sami sobie odpowiedzieć na pytanie: kto mógł lub chciał zyskać na sfałszowaniu umowy 9032/11/ESA/0690

V) Netia nigdy nie przeprosiła mnie konkretnie, za zrobienie ze mnie dłużnika i konsekwentne traktowanie mnie jako oszusta i kłamcę. Ich pseudo-przeprosiny były >> [...] z powodu zaistniałej sytuacji [...] << oraz dwukrotnie >> [...] za zaistniałą sytuację [...] <<. Dla mnie takie enigmatyczne sformułowania są niewystarczające i dodatkowo obrażające moją inteligencję. Na dzień dzisiejszy wcale nie czuję się przeproszony, lecz dodatkowo opluty w zawoalowany sposób

VI) Netia gubi się w swoich wyjaśnieniach i jest niekonsekwentna, a czego przykładem jest "zagadka" opisana 2012 06 26 oraz to, że niby byłem winny im pieniądze ale pomimo tego wycofali się z procesu egzekucji i obniżyli wartość wymaganych opłat

VII) Netia nie chce się wprost przyznać do swojego celowego złego działania lub do ewentualnego braku nadzoru nad własnymi pracownikami. Bo (nie dość, że oni uważają, iż ja ich prosiłem a nie się domagałem to jeszcze) 2012 08 17 napisali mi przecież, że >> [...] wszelkie wątpliwości w sprawie Umowy numer 9032/11/ESA/0690 uwzględniliśmy na Pana korzyść [...] <<. Czyli że według nich ja miałem zaledwie "wątpliwości" a nie rację i uzasadnione żądania. Otóż w mojej opinii "wątpliwości" to może mieć klient w stosunku do zastosowanej interpretacji jakiegoś punktu umowy, którą z nimi podpisał (i na przykład z wynikającym z tego sposobem naliczania opłat za usługę). A Moja Firma ich klientem nigdy nie była więc pisanie o "wątpliwościach" odnośnie do dokumentu, który został sfałszowany, jest niczym innym niż takim właśnie pluciem mi w twarz

VIII) Netia nigdy nie potwierdziła w sposób jasno wyartykułowany, że przyjmuje do wiadomości fakt całkowitej nieważności umowy. Z odpowiedzi udzielonej 2012 08 17 nie można jasno wywnioskować, czy umowa 9032/11/ESA/0690 jest dla nich całkowicie nieważna, a jeżeli tak to od którego dnia. No chyba, że takim potwierdzeniem są te uwzględnione na moją korzyść (jak sami to określili) "wątpliwości". Czy w takim razie takie uwzględnione na moją korzyść "wątpliwości", są równocześnie odpowiedzią twierdzącą między innymi na pytanie numer 6 zadane przez mnie 2012 05 09 o treści: >> Czy sekwencja działań Adrianny Anny Sz. była zgodna z polityką jakościową firmy Netia SA? [...] <<? Bo dla mnie to jest właśnie wątpliwość, a co można poznać po użytym wówczas znaku zapytania

IX) Jeżeli brak odpowiedzi na 2 krotnie ponawiane pytanie można uznać za zgodzenie się z przedstawioną interpretacją wydarzeń w pierwotnej wiadomości z tymże pytaniem, to jest to jednoznaczne z tym, iż firma windykacyjna Pactor nie jest zainteresowana ustalaniem tego czy egzekwowane przez nią długi są faktyczne czy też fikcyjne. Czyli, że zgodnie z tym co napisałem w pierwszej połowie poprzedniego zdania, firma windykacyjna Pactor nie widzi niczego złego w wyłudzaniu pieniędzy z niewinnych ludzi

X) Na chwilę obecną, pomimo chęci pomocy ze strony pewnej firmy trzeciej (a o której wspomnę przy końcu), nie mam narzędzi do ustalenia czy Pactor 2012 05 09 napisał prawdę, mówiąc o braku u siebie dokumentów odnoszących się do wysłanego przez nich wezwania do zapłaty

XI) Firma windykacyjna Pactor z Poznania na swoim wezwaniu do zapłaty podała jako formę kontaktu nieistniejący adres mailowy, utrudniając tym samym taki kontakt

XII) Pomimo tak obszernej korespondencji zarówno z Netią SA jak i Pactor Sp. z o.o., nie wiem czy i gdzie Moja Firma widnieje jako dłużnik

XIII) Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie chroni pojedynczych konsumentów



######################################################################################



Jeżeli udało się Wam dotrwać do tego miejsca, to w miarę możliwości proszę o opinie / porady na następujące zagadnienia:

1) Jak ustalić, komu jeszcze (poza Pactorem) informację o fikcyjnym długu Mojej Firmy przekazała Netia SA?

2) Jak spowodować (sformułować żądania w pozwie), aby w wyniku przegranego procesu Netia musiała własnym kosztem przeprosić Moją Firmę na łamach wskazanego przeze mnie czasopisma branżowego oraz na 2-3 stronie jakiejś gazety ogólnopolskiej, a następnie przesłać mi własnym kosztem po 2 egzemplarze tychże periodyków? Ja ciężko pracowałem i pracuję na reputację Mojej Firmy a Netia przekazała ją bezpodstawnie do co najmniej 1 listy dłużników. I co ważne dla mnie, ja chcę mieć w przeprosinach wyraźnie napisane, że Moja Firma nigdy nie była dłużnikiem Netii SA a ich bezprawne działania są wyłącznie ich winą

3) Czy żądanie wypłaty rekompensaty, wyliczonej na podstawie dziennej stawki za nigdy nie zamawianą usługę, ma mieć okres liczony do dnia wypłaty przez nich zwrotu kosztu odesłania modemu czy też do chwili obecnej? A jeżeli "do dzisiaj" to czy to Sąd zakończy liczenie tych wszystkich dni, w momencie ogłoszenia orzeczenia (jego uprawomocnienia)? Bo nie wiadomo jak długo jeszcze będę się musiał z Netią użerać w celu wyegzekwowania należnej mi rekompensaty. Pytanie moje więc brzmi: jak są liczone takie sprawy od strony "technicznej"?

4) Jestem w stanie wyliczyć koszt poniesionej z winy Netii korespondencji listownej. Ale nie wiem ile godzin życia, poza pisaniem tego artykułu, poświęciłem na udowadnianie oszustwa i egzekwowanie należnej mi opłaty za zwrot ich sprzętu. A za tę stratę czasu też muszą przecież zapłacić. Czy powinienem raz jeszcze zliczyć napisane do tej pory znaki w tej sprawie i przemnożyć je przez powiedzmy 1 grosz? Czasu co do minuty nie jestem w stanie udowodnić, ale liczbę wciśniętych klawiszy jak najbardziej

5) Jaką inną dzienną stawkę mógłbym przyjąć za podstawę wyliczenia mojej rekompensaty? Jakie macie pomysły i propozycje w kwestii, co jeszcze powinna mi zrekompensować Netia SA, a o czym nie wiem? Nie jestem prawnikiem oraz zaczyna boleć mnie głowa ilekroć wracam do tej sprawy, a co utrudnia mi myślenie

6) Jak spowodować, aby w wyniku przegranego procesu Netia poniosła karę finansową (na wskazany cel charytatywny) w wymiarze odpowiadającemu kosztowi co najmniej jednego spotu reklamowego z telewizyjnej kampanii reklamowej z okresu od jesieni 2011 roku do lata 2012? Bo chodzi o to, że:

- nie wiem czy oni wtedy w ogóle puszczali reklamy

- ile dokładnie taka reklama kosztuje, a w pozwach podaje się konkretne liczby

- ostatecznie poniesiona kara musi być dla nich rzeczywiście dotkliwa i zauważalna w budżecie operacyjnym; bo przecież dla tak dużej firmy wypłata tylko rekompensaty rzędu kilkuset złotych to (jak mniemam) tyle co nic

Osobiście marzy mi się dla Netii taka "kara" w kwocie 500 000 PLN, bo nie wiem czy 30 000 - 40 000 zmusi ich do brania na poważnie postanowień Prokuratury w przyszłości

7) Jak spowodować, aby w wyniku przegranego procesu Netia musiała przeprosić tamtego kuriera za to, że był podejrzany o dokonanie fałszerstwa oraz poinformować o tym fakcie także firmę kurierską? Ja osobiście czuję się winny tych jego nieprzyjemności, a jaki natomiast stosunek do tego ma Netia to sami możecie sobie wydedukować na podstawie braku ich odpowiedzi na podniesienie przeze mnie tego zagadnienia. Bo przecież ten kurier pewnie musiał iść na komisariat jeśli nie w dniu kiedy pracował (czyli za wiedzą pracodawcy), to w swoim wolnym czasie. Bo czy normalną ma być sytuacja, że wielka firma niszczy obcym ludziom reputację w miejscu pracy albo zabiera im ich wolne dni, a winnym tego czuję się właściciel firmy poszkodowanej bezpośrednio przez to duże przedsiębiorstwo?

8) Czy w ramach pozwu mogę się domagać otrzymania od samego szefa szefów Netii odręczenie napisanych przez niego przeprosin? Tak aby także on osobiście z powodu sfałszowanej umowy i egzekucji fikcyjnego długu stracił swój czas na pisaninę? Albo jeszcze lepiej: żeby taki szef musiał osobiście stawić się na sali sądowej aby przeprosić mnie na miejscu i do protokołu? Kto jest takim szefem szefostwa w tym przypadku? Prezes Zarządu Spółki Akcyjnej?

9) Czy można w jakiś sposób pociągnąć do odpowiedzialności firmę windykacyjną Pactor, czy też odpowiedzialna za egzekucję fikcyjnego długu jest tylko Netia SA?

10) Prawomocne orzeczenie Sądu zamierzam opublikować (w różnych formach) w szeroko pojętym Internecie, czyli także na Wykopie. Ale jakie jeszcze miejsca oprócz YouTube'a i starego dobrego Usenetu proponujecie?

11) Prawomocne orzeczenie sądowne zamierzam opublikować przede wszystkim na stronie Mojej Firmy, skąd ono nigdy nie zniknie. Jakie nazwy dla pliku graficznego proponujecie, tak aby był on jak najlepiej widoczny dla wyszukiwarek? Czy lepiej w kodzie html użyć parametru "title" czy też "alt"? I z jaką treścią opisową, tak aby także to było dobrze widziane przez Google i pokazywało w wynikach wyszukiwania na zapytania związanie z Netią? Czy obok skanu powinna znaleźć się treść tego orzeczenia w formie czysto tekstowej? A może powinienem założyć zupełnie nową domenę w tym celu? Serwer i tak już jest w posiadaniu Mojej Firmy, ale czy koszt corocznego odnawiania abonamentu takiej domeny także mógłbym zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu (powodowanego naprawianiem reputacji Firmy)?

12) Jakie inne urzędy mogą być zainteresowane tym skandalicznym działaniem Netii i obojętnością Pactora? Czy Urząd Komunikacji Elektronicznej może być potencjalnie zainteresowany przebiegiem tej sprawy? A zwłaszcza faktem zignorowania postanowienia Prokuratury? Niestety dopiero teraz zajrzałem do Internetu i zobaczyłem, że nawet media opisują inne przypadki, w których Netia była w posiadaniu sfałszowanych umów. Czy w związku z tym Urząd Ochrony Konkurencji I Konsumentów nie powinien jednak zając się Netią?



######################################################################################



Na zakończenie chciałem podziękować firmie Systems And Services Certification, która swego czasu wydała certyfikat jakości ISO 9001 dla firmy windykacyjnej Pactor. Albowiem w odróżnieniu od samego Pactora, oni byli bardzo zainteresowani chorą sytuacją, w której usiłuje się przeprowadzić windykację fikcyjnego długu, a o szczegółach której to sprawy byli informowani na bieżąco



######################################################################################



Natomiast jeżeli ktoś sądzi, że kwota typu 23.90 + 3.35 PLN, czy też cała ta walka z byle jakim obsłużeniem przez Netię, są śmieszne to niech zada sobie pięć pytań:

A) Jaka ilość straconych Twoich własnych pieniędzy przestałaby by Ciebie śmieszyć?

B) Czy gdybym nie odesłał modemu do Netii na własny koszt i nie wystawił za to noty obciążeniowej, to czy Netia poprzestałaby na wystawieniu zaledwie 2 faktur?

C) Czy możliwym jest, aby w archiwach Netii pojawiła się inna sfałszowana umowa, ale tym razem generująca fikcyjny dług o wartości setek albo tysięcy złotych?

D) Co w przypadku nie poniesienia dotkliwej kary powstrzyma Netię SA przed bezprawną egzekucją za nie zamawiane usługi z jakiejś następnej firmy lub osoby?

E) Jakie dodatkowe koszta finansowe i czasowe poniosłaby osoba usiłująca wyplątać się z takiego fikcyjnego długu, a mająca na głowie 3 małych dzieci, poruszająca się na wózku inwalidzkim, nie dysponująca własnym samochodem a mieszkająca 25 km od Komendy Policji itp. itd.?

Komentarze

  • bura bura (*.eimperium.pl)

    A ja właśnie znalazłam na swojej skrzynce mailowej mail od rachunek@netiaonline.pl o treści:
    "Numer konta Abonenta: XXXXXXX
    Faktura VAT nr 9344876876/06/14
    Po zalogowaniu się do serwisu Netia On-line, przy wykorzystaniu numeru konta Abonenta i PIN-u, możesz zdefiniować swoją indywidualną Nazwę użytkownika i Hasło, aby logowanie było jeszcze łatwiejsze."
    z załącznikiem o nazwie "Elektroniczne_Faktura_7439429285.PDF.zip "
    Tymczasem nawet nigdy nie rozmawiałam z nikim z Netii w sprawie jakiejkolwiek umowy... Na razie nie otwierałam załącznika bo zastanawiałam się czy to nie jest jakiś wirus, ale przeczytawszy Twoją historię dochodzę do wniosku, że to chyba początek jakiejś wielkiej przeprawy. Może w Netii pracuje więcej takich Adrian Sz.?

  • heniek heniek (*.ssp.dialog.net.pl)

    netia założyła mi światłowód do telefonu bo unia finansowała,za jakiś czas założyli drugi światłowód do internetu oczywiście i drugi modem bo unia finansuje i pewno mają od punktu mimo że pod tym samym adresem . Napisałem do nich pismo o tej sytuacji odpowiedzi nie mam już od paru miesięcy

  • Ciekawy Ciekawy (*.ssp.dialog.net.pl)

    Stara sprawa ale ciekawe jak się zakończyła ?
    Wygrana w sądzie ? Czy porażka i niepotrzebne koszty ?
    Moim zdaniem zapędziłeś się za bardzo nie analizując dokładnie dokumentów, podobnie jak z tym mailem "windykcja",zgubiłeś jedną literkę a wysunąłeś oskarżenia...
    Jestem ciekawy a nie wiem który kurier był sprawdzany, ten który dostarczył modem do mieszkania czy ten który dostarczył podpisaną umowę do Netii ?
    Kurier dostarczył modem do mieszkania to jest fakt nie do zaprzeczenia, nie byłeś przy tym obecny a więc nie możesz z absolutną pewnością stwierdzić że domownik niczego nie podpisał.
    A że coś podpisać musiał to też fakt bezsporny bo inaczej kurier nie zostawiłby na słowo sprzętu.
    Więc co domownik podpisał ? Sądzę że odbiór sprzętu i tą nieszczęsną umowę, która potem zwrotnie wysłał kurier /wysłała firma kurierska / do Netii.
    Wnioski z tej historii nie są zbyt optymistyczne:
    1. Netia nie zachowała standartów poszanowania klienta, nie powinni dopuścić do takiej ESKALACJI konfliktu, było wystarczająco wiele sygnałów i wiadomości od klienta /potencjalnego klienta/, żeby zareagować i wyjaśnić sprawę na początku a nie czekać na zgłoszenie "reklamacji" do telefonicznej obsługi klienta, nie mają odpowiednich procedur.
    2. Można fałszować podpisy na umowach, protokołach itd. prokuratura to ignoruje /podpis domownika to też sfałszowanie podpisu/
    3. UOKiK nie chroni konsumentów, odsyła ich do sądów.
    Nie jestem pracownikiem Netii, jestem Ciekawy, była w ogóle sprawa a Sądzie?

  • Likier Likier

    @Dlugwnetii : odezwij sie na adres ham_dojek@o2.pl moze bede w stanie pomoc.

  • Dlugwnetii Dlugwnetii

    @badmoon - Wyjaśniałem już to wielokrotnie, nie tylko na Pokazywarce / Wykopie. Za pierwszym razem przyjechał kurier z umową w kopercie, której nie podpisałem [i w takim stanie posłużyła potem za dowód rzeczowy]. Drugi kurier przyjechał z całym pakietem już "do klienta" a nie "do potencjalnego klienta" - domownik go odbierający co najwyżej podpisał list przewozowy firmie kurierskiej
    A jakie są prawidłowe procedury w Netii, czyli czy sekwencja działań Adrianny Anny Sz. była prawidłowa i zgodna z polityką jakości tej spółki akcyjnej, tego nie wiem, chociaż się o to dopytałem w korespondencji prowadzonej z Netią SA właśnie
    No i kto przeklikał umowę w ich systemie i dlaczego w ogóle została wprawiona w ruch cała procedura [czyli drugi kurier]? Przecież ja prawie od razu zrezygnowałem z podpisywania jakiejkolwiek umowy, a o czym wyraźnie poinformowałem przedstawicielkę Netii

  • badmoon badmoon (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    Czy przypadkiem w Netii nie jest podobnie jak w Orange, że wraz z modemem przychodzi umowa, którą podpisuje się od razu kurierowi?

  • Dlugwnetii Dlugwnetii

    @miki - Dziękuję za długą i rzeczową odpowiedź

  • Dlugwnetii Dlugwnetii

    @Leopardowski - Dziękuję za bardzo dobry pomysł, angielski nie jest dla mnie problemem

  • Leopardowski Leopardowski (*.mech.pk.edu.pl)

    Wyłuszcz dyrektorowi w skrócie, w punktach, jak to było. Koniecznie pisz po angielsku.

  • Leopardowski Leopardowski (*.mech.pk.edu.pl)

    Mam propozycję. Główny dyrektor ds. finansowych nazywa się Jon Eastick - najpierw w korespondencji napisz o powstaniu długu-widma (chyba po angielsku leci to "phantom liability"). Nie omieszkaj przytaczać fragmentów korespondencji wraz z numerami referencyjnymi - dyrektor znajdzie sobie odpowiednie pismo i je przetłumaczy.

  • miki miki (*.cdma.centertel.pl)

    możesz doliczyć
    koszt wysłania listów
    i zadośćuczynienie za stracony czas - ile byś zarobił jakbyś pracował zamiast siedzeć na policji/ pisać tą malulaturę
    koszt dojazdów, zatrudniena osoby która pilnowała twojego biznesu gdy Ty zajmowałeś się tą sprawą
    C) Czy możliwym jest, aby w archiwach Netii pojawiła się inna sfałszowana umowa, ale tym razem generująca fikcyjny dług o wartości setek albo tysięcy złotych?
    mnie by już nic nie zdziwiło


    D) Co w przypadku nie poniesienia dotkliwej kary powstrzyma Netię SA przed bezprawną egzekucją za nie zamawiane usługi z jakiejś następnej firmy lub osoby?
    nic?


    E) Jakie dodatkowe koszta finansowe i czasowe poniosłaby osoba usiłująca wyplątać się z takiego fikcyjnego długu, a mająca na głowie 3 małych dzieci, poruszająca się na wózku inwalidzkim, nie dysponująca własnym samochodem a mieszkająca 25 km od Komendy Policji itp. itd.?
    koszty opiekunki do dzieci, koszty specjalnego transportu,+ opiekun do pomocy, taxii, autobusy, pociągi


    B) Czy gdybym nie odesłał modemu do Netii na własny koszt i nie wystawił za to noty obciążeniowej, to czy Netia poprzestałaby na wystawieniu zaledwie 2 faktur?
    chyba nie

    dolicz stres i prawnika, zarządaj zwrotu kosztów procesu,

    1) Jak ustalić, komu jeszcze (poza Pactorem) informację o fikcyjnym długu Mojej Firmy przekazała Netia SA?
    krajowy rejestr długów, biuro informacji kredytowej


    2) Jak spowodować (sformułować żądania w pozwie), aby w wyniku przegranego procesu Netia musiała własnym kosztem przeprosić Moją Firmę na łamach wskazanego przeze mnie czasopisma branżowego oraz na 2-3 stronie jakiejś gazety ogólnopolskiej, a następnie przesłać mi własnym kosztem po 2 egzemplarze tychże periodyków? Ja ciężko pracowałem i pracuję na reputację Mojej Firmy a Netia przekazała ją bezpodstawnie do co najmniej 1 listy dłużników. I co ważne dla mnie, ja chcę mieć w przeprosinach wyraźnie napisane, że Moja Firma nigdy nie była dłużnikiem Netii SA a ich bezprawne działania są wyłącznie ich winą
    prawnik - dolicz do kosztów


    3) Czy żądanie wypłaty rekompensaty, wyliczonej na podstawie dziennej stawki za nigdy nie zamawianą usługę, ma mieć okres liczony do dnia wypłaty przez nich zwrotu kosztu odesłania modemu czy też do chwili obecnej? A jeżeli "do dzisiaj" to czy to Sąd zakończy liczenie tych wszystkich dni, w momencie ogłoszenia orzeczenia (jego uprawomocnienia)? Bo nie wiadomo jak długo jeszcze będę się musiał z Netią użerać w celu wyegzekwowania należnej mi rekompensaty. Pytanie moje więc brzmi: jak są liczone takie sprawy od strony "technicznej"?
    prawnik...


    4) Jestem w stanie wyliczyć koszt poniesionej z winy Netii korespondencji listownej. Ale nie wiem ile godzin życia, poza pisaniem tego artykułu, poświęciłem na udowadnianie oszustwa i egzekwowanie należnej mi opłaty za zwrot ich sprzętu. A za tę stratę czasu też muszą przecież zapłacić. Czy powinienem raz jeszcze zliczyć napisane do tej pory znaki w tej sprawie i przemnożyć je przez powiedzmy 1 grosz? Czasu co do minuty nie jestem w stanie udowodnić, ale liczbę wciśniętych klawiszy jak najbardziej
    masz firmę więc może być trudno ale musiałbyś wiedzieć ile kosztuje godzina pracy którą wykonujesz np godzina zbierania truskawek/ rozdawania ulotek to 5 zł x zzz godzin dojazdów, bycia na policji, w sądzie i gdzie tam jeszcze , pisania makulatury =....... , miesiąc leczenia konia który pracował 4h dzienie X 6 dni+ koszty leczenia = ........, spróbuj wyliczyć ile firma by zarobiła jakbyś się nie zajmował netią nie wiem czym się zajmujesz więc nie wiem jak miałbyś to wyliczyć.......... wyprodukowanie czegoś kosztuje kilenta zzz zł a ty w tym czasie wyprodukowałbyś tego nnn?




    5) Jaką inną dzienną stawkę mógłbym przyjąć za podstawę wyliczenia mojej rekompensaty? Jakie macie pomysły i propozycje w kwestii, co jeszcze powinna mi zrekompensować Netia SA, a o czym nie wiem? Nie jestem prawnikiem oraz zaczyna boleć mnie głowa ilekroć wracam do tej sprawy, a co utrudnia mi myślenie
    zadośćuczynienie - wydaje ni się że więcej niż dałeś ale nie wiem ile ... tabletki możesz doliczyć do odszkodowania, zadośćuczynienie za czas/ból /stres/ inne takie są zawsze trudne do wyliczenia


    6) Jak spowodować, aby w wyniku przegranego procesu Netia poniosła karę finansową (na wskazany cel charytatywny) w wymiarze odpowiadającemu kosztowi co najmniej jednego spotu reklamowego z telewizyjnej kampanii reklamowej z okresu od jesieni 2011 roku do lata 2012? Bo chodzi o to, że:

    - nie wiem czy oni wtedy w ogóle puszczali reklamy
    zawsze puszczają

    - ile dokładnie taka reklama kosztuje, a w pozwach podaje się konkretne liczby
    na stronie np tvn masz cennik - google pomoże tvn np 42 -100 zł min, dodatki np za emisję w danym czasie

    - ostatecznie poniesiona kara musi być dla nich rzeczywiście dotkliwa i zauważalna w budżecie operacyjnym; bo przecież dla tak dużej firmy wypłata tylko rekompensaty rzędu kilkuset złotych to (jak mniemam) tyle co nic
    zarżadaj serii reklam przepraszających/ dużej kwoty na organizacje charytatywne

    Osobiście marzy mi się dla Netii taka "kara" w kwocie 500 000 PLN, bo nie wiem czy 30 000 - 40 000 zmusi ich do brania na poważnie postanowień Prokuratury w przyszłości
    j.w


    7) Jak spowodować, aby w wyniku przegranego procesu Netia musiała przeprosić tamtego kuriera za to, że był podejrzany o dokonanie fałszerstwa oraz poinformować o tym fakcie także firmę kurierską? Ja osobiście czuję się winny tych jego nieprzyjemności, a jaki natomiast stosunek do tego ma Netia to sami możecie sobie wydedukować na podstawie braku ich odpowiedzi na podniesienie przeze mnie tego zagadnienia. Bo przecież ten kurier pewnie musiał iść na komisariat jeśli nie w dniu kiedy pracował (czyli za wiedzą pracodawcy), to w swoim wolnym czasie. Bo czy normalną ma być sytuacja, że wielka firma niszczy obcym ludziom reputację w miejscu pracy albo zabiera im ich wolne dni, a winnym tego czuję się właściciel firmy poszkodowanej bezpośrednio przez to duże przedsiębiorstwo?
    zarządać przeproszenia tego kuriera?


    8) Czy w ramach pozwu mogę się domagać otrzymania od samego szefa szefów Netii odręczenie napisanych przez niego przeprosin? Tak aby także on osobiście z powodu sfałszowanej umowy i egzekucji fikcyjnego długu stracił swój czas na pisaninę? Albo jeszcze lepiej: żeby taki szef musiał osobiście stawić się na sali sądowej aby przeprosić mnie na miejscu i do protokołu? Kto jest takim szefem szefostwa w tym przypadku? Prezes Zarządu Spółki Akcyjnej?



    9) Czy można w jakiś sposób pociągnąć do odpowiedzialności firmę windykacyjną Pactor, czy też odpowiedzialna za egzekucję fikcyjnego długu jest tylko Netia SA?
    gdzieś czytałam że firma kupująca nieistniejący dług sama jkest winna skoro nie sprawdziła czy dług jest czy ktoś go wymyślił


    10) Prawomocne orzeczenie Sądu zamierzam opublikować (w różnych formach) w szeroko pojętym Internecie, czyli także na Wykopie. Ale jakie jeszcze miejsca oprócz YouTube'a i starego dobrego Usenetu proponujecie?
    fb? demotywatory, piekielni.pl, eioba.pl



    11) Prawomocne orzeczenie sądowne zamierzam opublikować przede wszystkim na stronie Mojej Firmy, skąd ono nigdy nie zniknie. Jakie nazwy dla pliku graficznego proponujecie, tak aby był on jak najlepiej widoczny dla wyszukiwarek? Czy lepiej w kodzie html użyć parametru "title" czy też "alt"? I z jaką treścią opisową, tak aby także to było dobrze widziane przez Google i pokazywało w wynikach wyszukiwania na zapytania związanie z Netią? Czy obok skanu powinna znaleźć się treść tego orzeczenia w formie czysto tekstowej? A może powinienem założyć zupełnie nową domenę w tym celu? Serwer i tak już jest w posiadaniu Mojej Firmy, ale czy koszt corocznego odnawiania abonamentu takiej domeny także mógłbym zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu (powodowanego naprawianiem reputacji Firmy)?
    myślę że tekst obok skanu powinen być koniecznie
    na reszcie się nie znam


    12) Jakie inne urzędy mogą być zainteresowane tym skandalicznym działaniem Netii i obojętnością Pactora? Czy Urząd Komunikacji Elektronicznej może być potencjalnie zainteresowany przebiegiem tej sprawy? A zwłaszcza faktem zignorowania postanowienia Prokuratury? Niestety dopiero teraz zajrzałem do Internetu i zobaczyłem, że nawet media opisują inne przypadki, w których Netia była w posiadaniu sfałszowanych umów. Czy w związku z tym Urząd Ochrony Konkurencji I Konsumentów nie powinien jednak zając się Netią?
    obydwa urzędy powinny się tym zająć- nie wiem czemu uokik się wymigał skoro to masówka

    nie jestem prawnikiem ale może to Cię jakoś nakieruje

  • Dlugwnetii Dlugwnetii

    @nomales - Ten mój błąd już ktoś wcześniej zauważył (zarówno tutaj jak i na Wykopie), a do czego też już się zdążyłem odnieść

  • nomales nomales (*.dynamic.chello.pl)

    SMTP error from remote mail server after RCPT TO:<windykcja@pactor.pl>:
    Tyle, że na ich piśmie adres to windykacja, a nie windykcja. Ten zarzu akurat bez sensu ;)
    Za to reszta zgadza sie z tym, jak Netia traktuje klientów.

  • ME ME (91.196.215.*)

    Nie czytałam wszystkich komentarzy, ale w tym artykule jest podany przykład przeliczenia straconego czasu na pieniądze. Co prawda to nie Polska, ale i tak trzymam kciuki za jak najszybsze zakończenie sprawy.

    http://deser.pl/deser/1,111857,12768240,Pozwal_telemarketerow_za_stracony_czas_i____wygral.html?pelna=tak

  • alreeea alreeea (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    procz strat jakie sie ponioslo trzeba pamietac tez tzw utracnych krzysciach - czyli mzna np zbaczyc czy przez sprawe z netia nie spadly obroty firmy - i zarzadac zwrotu roznicy przez stracony czas i wiarygodnosc. zwlaszcza jesli jakis kontrachent zrezygnowal ze wspolpracy z powodu wpisu do dluznikow itp.

  • Dlugwnetii Dlugwnetii

    @Rysiu - Ciekawa metoda ale całkowicie sprzeczna z moim systemem wartości. Nie wiem, może gdybym miał jakąś Szumną Politykę Jakości to bym właśnie takie numery wykręcał, ale nie mam, więc nie kręcę

  • Kilpo Kilpo (*.toya.net.pl)

    Miałem takie same schody z tym gównem. Siedziałem sobie na TPSA, gdy zadzwoniła jakaś babka z Netii, że będę miał NET i telefon za małe pieniądze. Nakręcili mnie jak i autora tego tematu. Okazało się że NET miałem po 2 miesiącach, a telefonu nie miałem jeszcze przez 6 miesięcy. Po 6 miesiącach napisałem im że w ciągu 2 tygodni mam mieć telefon lub niech zlikwidują mi tą usługę. Zadzwonili pogadaliśmy i powiedzieli mi że w przeciągu dwóch dni wyłączą mi nie działający telefon. Po dwóch dniach okazało się że wraz z rzekomo wyłączonym telefonem nie mam też internetu. Dzwonię do nich o co kaman? A oni "przecież sam pan zrezygnował z telefonu" Ja im na to że tak, ale nie z Netu. A oni mi na to: że net jest powiązany z numerem telefonu. A twój podpis (raczej wzór) mieli z przesyłki kurierskiej, gdzie ktoś się podpisał przy odbiorze modemu. Teraz pytanie kto fałszował. Wiecie dlaczego te kurwy nas tak jebią, bo prawo i prokuratura ma nas w dupie. Pobieraczek też zbiera żniwa za rzekome podpisanie umowy :(

  • Rysiu Rysiu (*.ip.netia.com.pl)

    Wyślij im umowę z zeskanowanym podpisem z któregoś z pism od nich na usługi Twojej firmy z abonamentem na 35zł i zacznij generować faktury.
    Jak nie będą płacić to wyślij sprawę do windykacji :)
    Pozdr :)

  • pr.... pr.... (*.icpnet.pl)

    W całym tym zamieszaniu należy zauważyć, że pierwszą i najważniejszą winę za całą sprawę ponosi osoba, która sfałszowała podpis. Możliwe, że był to kurier, pracownik firmy zewnętrznej działającej jako typowa sprzedażówka lub zupełnie inna osoba.
    Szczerze powiedziawszy za mnie na umowie podpisał się ojciec pod naciskiem kuriera. Możliwe, że i tu ktoś z domowników podobnie postąpił.
    Niestety czasami targety i prowizje uderzają do głowy...
    Netia jako duża firma nie może sobie pozwolić, aby każda osoba szukająca pretekstu do wcześniejszego rozwiązania umowy mogła się od tak powołać na sfałszowany podpis.
    Cały dalszy ciąg zdarzeń mógł wynikać z zamknięcia pewnych pracowników w ramach szablonów i brak zapoznania się z całą dokumentacją sprawy, co w obliczu efektywności pracowników nie jest niczym nadzwyczajnym i niestety wydłużyło czas na uzyskanie sensownego rozwiązania.
    Jestem przekonany, że podobne sytuacje mogą się zdarzyć w wielu firmach i podobnych przypadków możemy znaleźć wiele.

  • Kelso Kelso (*.adsl.inetia.pl)

    Brawo! Gratuluję wytrwałości i cierpliwości w bojach z Netią. Mam nadzieję, że kiedyś miarka się przeleje, jakaś sprawa zostanie w końcu tak nagłośniona przez media, że Netia na tyle ucierpi wizerunkowo, iż w końcu zmieni swoje chore procedury. Ich "system" to istny matrix w kontakcie z którym przeciętny Kowalski jest bezsilny a rozmowa z konsultantami przypomina rozmowę ze ścianą. Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam.

  • Dlugwnetii Dlugwnetii

    @marek - Mnie natomiast nie przyszło do głowy, że po moich wyjaśnieniach i podejrzeniach, Prokurator zechce zbadać pismo kuriera- bo kurierowi musiałby być w zmowie z kimś z Netii. Albo inaczej: takie podpisywanie się za kogoś pod umową jest przecież po prostu przestępstwem i trudno mi uwierzyć w to, że kurier tylko spiesząc się dokonałby tego przestępstwa właśnie po to, aby nie być zmuszonym wracać po podpis adresata. Pierwszy kurier dostarczał (wbrew dyspozycji) umowę źle wypełnioną, która miała zostać potem zmieniona (a z której ja w ogóle w całości zrezygnowałem). Ten drugi rzeczony kurier dostarczał natomiast cały zestaw modemowy, zapakowany w firmową kopertę, w ramach realizacji zapisów już podpisanej i wdrożonej do systemów Netii umowy. Ja osobiście wolałbym, aby czas grafologa był przeznaczony na badanie bezpośrednich współpracowników Adrianny Anny Sz.

    Domownik natomiast został wykluczony z grona osób podejrzanych. Nie podejrzewa się na przykład o morderstwo łopatą kogoś, kto w ustalonym czasie zgonu badanego denata miał dajmy na to ręce w gipsie. Ale jeżeli Netia sądzi, że to ten domownik mógł ją sfałszować to może się zwrócić do Prokuratury Bydgoszcz Południe o wznowienie tego dochodzenia: sygnatura sprawy to 1 Ds. 1989/11 (a nie "Ds. 1989/11" jak błędnie napisałem w publikacji). Policja ma dane tej osoby, ale jak Netia chce to może też od razu nękać pozostałych domowników, a także rodzinę mnie odwiedzającą oraz sąsiadów (bo przecież oni też kręcą się w pobliżu mieszkania)

    Jednakże przypominam, że ani Netia oraz Pactor nie byli sami z siebie zainteresowani wynikiem dochodzenia pod tytułem "czy doszło do fałszerstwa umowy 9032/11/ESA/0690" i musiałem się wręcz im nachalnie narzucać ze skanami postanowienia kończącego to dochodzenie

  • marek marek (*.ssp.dialog.net.pl)

    @Dlugwnetii pierwsze co mi przyszło do głowy to skoro badali kuriera, to czemu nie badali domownika.
    Co do faktu wdrożenia w systemie takiej umowy to zgadzam się z Tobą w 100%. Dla takiej korporacji fakt braku pieczątki jakoś "ujdzie".
    Zgadzam się, że to Netia powinna zareagować w momencie gdy zgłosiłeś im fakt sfałszowania umowy, i to oni powinni to wszystko wyjaśnić.

  • Riki Riki (*.play-internet.pl)

    @Janusz - Ty po ich reklamę musiałeś się przełączyć. ja nawet tego nie muszę. Pod opisem tej historii widzę jak byk wytłuszczone: Netia - Internet 1 Mb/s w Super Cenie 29,90/mc Normalnie skuszę się. Jak nic skuszę się :) :) :)

  • Walec Walec (*.ssp.dialog.net.pl)

    I pod artykułem reklama Netii
    Internet do 50 Mb/s
    www.Netia.pl/Internet_50Mb

    :D

  • JR JR (*.StrefaWiFi.kolnet.eu)

    NETIA SA ,czytaj Wysokiej klasy KANCIARZE,jakość ich usług wątpliwej jakości,pazerność na pieniądze też wysoka.Nigdy więcej nie skorzysram z ich usług !.

  • Dlugwnetii Dlugwnetii

    @Janusz - W moim mniemaniu tragedia to nie jest bo nikt nie zginął. Ale skandaliczny stosunek do obowiązującego w Polsce prawa jak najbardziej. Skrócony opis tej historii już tam umieściłem, podobnie jak i w innych miejscach. Do Usenetu jeszcze nie dotarłem, bo usiłuję przecież prowadzić Moją Firmę

  • Dlugwnetii Dlugwnetii

    @marek - Organa ścigania wykluczyły osobę odbierają następną przesyłkę od kuriera jako nieprawdopodobną do popełnienia tego typu przestępstwa. A Netia SA najwidoczniej nie czuje się poszkodowana przez tego kto sfałszował mój podpis na umowie, gdyż z tego co mi wiadomo, żaden z pozostałych domowników nie dostał do tej pory wezwania na przesłuchanie, w ramach jakiegoś nowego dochodzenia podjętego przez złożeniu zawiadomienia przez Netię

    Jeżeli Netia sobie życzy dokonać badań próbek pisma innych osób niż te 3 dotychczasowe, to może się w tej sprawie kontaktować we własnym zakresie z Prokuraturą. Jestem całkowicie o tym przekonany, że takie badanie nie da rezultatu pozytywnego, a o czym nie omieszkam wspomnieć w ramach kontynuacji publikowania informacji o tej sprawie

    Natomiast w jaki sposób moi domownicy albo kurier miałby wdrożyć w systemach Netii taką sfałszowaną umowę to nie wiem. Nie wiem też, dlaczego tyle różnych osób w Netii nie brało pod uwagę moich zapewnień, że umowa jest sfałszowana. I naprawdę nie jestem w stanie wytłumaczyć inaczej niż złą wolą faktu zignorowania przez Netię wydanego przez Prokuraturę postanowienia. Więc może Ty mi to wytłumaczysz?

  • Janusz Janusz (*.opera-mini.net)

    Na portalu Media2.pl Netia jest szeroko reklamowana. Proponuję tę dramatyczną tragedię tam umieścić.

  • marek marek (*.ssp.dialog.net.pl)

    Szkoda, że policja nie pobrała próbek pisma od "innego z domowników" który to odebrał modem od kuriera.

  • Dlugwnetii Dlugwnetii

    W związku z błędem zauważonym przez jednego z czytelników na Wykopie, niniejszym przepraszam firmę Pactor za podanie jednej nieprawdziwej informacji

    Otóż myliłem się, gdy napisałem na Pokazywarce, iż "Firma windykacyjna Pactor z Poznania na swoim wezwaniu do zapłaty podała jako formę kontaktu nieistniejący adres mailowy, utrudniając tym samym taki kontakt"

    Mailowy kontakt windykacja@pactor.pl podany na wezwaniu do zapłaty zapewne jest prawidłowy. Ja natomiast wysłałem 2011 11 30 o 12:24 swoją pierwszą wiadomość na błędny adres windykcja@pactor.pl

    Z powodu własnego czeskiego błędu wyciągnąłem błędny wniosek, którego obecnie nie mogę usunąć z tej publikacji, gdyż edycja tekstu w Pokazywarce została już zablokowana

    Raz jeszcze przepraszam więc firmę Pactor za tę nieprawdziwą informację odnośnie utrudniania przez nią kontaktu w sprawach egzekucyjnych

  • hero hero (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    Mój przypadek? Jedna umowa spisana u mnie, egzemplarz na inne warunki, w Netii, o czym świadczy korespondencja, dotycząca reklamacji. Netia, to wyjątkowe szambo!!!

  • Zibi Zibi (*.bb.sky.com)

    Masakra. Ze tez tobie sie chcialo

  • Ubitu Ubitu (*.80-202-37.nextgentel.com)

    Powiadom o tym media typu: Uwaga, Sprawa dla reportera, itp. Jak oni zaczną z TV jeździć i odpytywać wszystkich (z kamerą) z w/w Firmy o to, kto i dlaczego zawinił, gdzie jest jakaś odpowiedzialność, no i co za tym idzie, to to, że poprzez nagłośnienie tej sprawy, bardzo dużo "to" ujrzy i zacznie być pewniejsza siebie i uwierzy, że jest w kraju jakaś odpowiedzialność za swoje czyny! Bo przecież nie firma a CZŁOWIEK podejmuje decyzje...

  • ddd ddd (*.free.aero2.net.pl)

    Kolejne trupy z szafy Netii. Proponuję zrobić wokół tej bandyckiej instytucji solidny smród. Na tyle solidny żeby się ciągnął za nimi latami. Panie Wieczorek co chcesz nam Pan jeszcze powiedzieć powiedzieć ? Co oni z Pana robią w tej firmie ? Zdajesz sobie Pan sprawę, że swoją osobą legitymizujesz ten kurw. i.dołek ?

  • a a (*.dynamic.chello.pl)

    prześlij ten link (z krótkim opisem sytuacji) do największych polskich portali, redakcji gazet (szczególnie tych nastawionych na sensacje), do prasy biznesowej typu np. do Pulsu Biznesu, do TV, programów typu 'Uwaga' itd. Strategia polskich mediów to przede wszystkim bicie piany, więc jeśli uda Ci się dotrzeć z tym komunikatem do większej liczby osób - możliwe, że UOKiK zajmie się tą sprawą. Jeśli znajdzie się więcej osób, możliwy też będzie pozew zbiorowy.
    Wydaje mi się, że jest też w Polsce fundacja, która zajmuje się takimi sprawami i oferuje pomoc prawną.

  • Szczyl Szczyl (*.net.upcbroadband.cz)

    1. Warto by bylo dokumentowac swoj czas pracy. W koncu to koszt, z ktorego racji mozna by pewnie dochodzic odszkodowania.

    2. Netia wysyla ci nakazy zaplaty na podstawie sfalszowanych dokumentow, skoro o tym wie jest to przestepstwo samo w sobie. Gdyby chodzilo o mnie (nie wiem czy moge to polecic bo to dosc ryzykowne) to staralbym sie eskalowac przestepstwo z kazdym kolejnym pozwem. Z logicznego punktu widzenia, zazwyczaj jak ktos wymiguje sie od kary za popelnienie przestepstwa - popelnia dodatkowe przestepstwa (jak zlodziej ktory zastrzelil ofiare ktora go na kradziezy nakryla) wystarczy tylko pomyslec zeby je wypatrzyc.

    Ps. Ulatw troche prace sedziemu, poszukaj w przepisach jak im zabic cwieka, dokumentuj i egzekwoj (jesli idzie o liczenie na sprawiedliwosc - to juz nie te czasy).

    Jako koncowa notka, upewnij sie ze wiesz kogo pozywac, im wiecej warstw abstrakcji tym ciezej bedzie ci kogos znalesc. Dolicz sobie tez jakies odszkodowanie dla siebie, jakie chcialbys uzyskac i o nie sie sadz. 30 zlotych to zart - zwazywszy ze sam bedziesz pewnie musial odwalic wiekszosc roboty ...

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst 11skapdqvq:

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.