Ostatnio: 11.06.2019

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Do napisania tej notki skłoniło mnie ogólne podniecenie TVN'u na początku Jaśkiem Melą a teraz Kaśką Kamudą.

W obydwóch przypadkach kalekami stali się na własne życzenie...

"Jan Mela"

Wpisując w Wikipedię tą frazę pojawi się artykuł, w którym na samym początku pisze "polski polarnik" zamiast "idiota, który w czasie burzy wszedł do stacji transformatorowej". Tak, może jestem okrutny ale trzeba przyznać, iż nawet mój 6 siostrzeniec wiedziałby, że nie wolno wchodzić do [pomieszczeń oznaczonych znakiem błyskawicy.

Lecz co zrobił TVN w tym przypadku? A więc pokazał wyciskający łzy reportaż o 13 dzieciaku, który już nigdy nie zagra w piłkę ani nie zamiesza bigosu. Po narobieniu szumu pod patronatem TVN'u zgłosił się Kamiński z propozycją zdobycia biegunów na protezach ufundowanych przez "TVN nie jesteś sam", gdyż dokument o kalece zdobywającym dwa krańce ziemi stanie się hitem. Tak mały Jasiu stał się pseudo gwiazdą wylansowanym na własnej głupocie.

Katarzyna Kamuda

Od niedawna ulubienica wyżej wymienionej telewizji. Potrzeba było nowej fajtłapy, bo Janek nie zrobił ostatnio nic nadzwyczajnego... No może gdyby podczas kolacji w restauracji wbiegł wściekły pies i odgryzł mu ucho zobaczyliśmy by go jeszcze... Ale nie ma co gdybać. Przechodząc do Kasi: tu jest jeszcze gorzej z inteligencją... I za późno jest na teraźniejsze zapewnienia o tym, że zmądrzała i nie zrobiłaby tego jeszcze raz. Bo jak można wytłumaczyć fakt wejścia piętnastoletniej dziewczyny na słup wysokiego napięcia. Komu chciała zaimponować? Chłopakowi? Koleżankom? Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. TVN jak to zwykle ponakręcał kilka reportaży o feralnym wypadku i późniejszej rekonwalescencji aż do pójścia do szkoły. Ściągnęli nawet swoje serialowe gwiazdki by jej pośpiewały. Pewnie za miesiąc zobaczyć będzie w ramówce jak to Katarzyna z nowymi protezami nurkuje w rowie Mariańskim albo w jeziorze Bajkał...


Podsumowując:

Lepiej być totalnym ćwierćinteligentem, gdyż za kilka miesięcy zafundują nam wycieczki, poznamy gwiazdy i zrefundują nam koszty leczenia.

Wysyłałem sms'y na ciężko chore dzieci, które mają straszne schorzenia, z którymi się urodziły (mukowiscydoza i inne) bądź mają je bez swojej winy (nowotwór, krzywda przez drugą osobę itp). Teraz jak część pieniędzy ma iść na niemyślącą osobę, która możliwe, że za kilka miesięcy stanie się "hulajduszą" wolę wysłać go do innej telewizji (Tak, nawet do Polsatu).

I kropka.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.