Ostatnio: 19.02.2019

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Jestem użytkownikiem Digartu od jakiegoś czasu i generalnie zawsze denerwowało mnie to, że zamieszczane tam prace są usuwane/ukrywane wg widzimisię administratorów lub moderatorów. Parę razu zdarzyło mi się już coś podobnego. Trudno - może rzeczywiście faktycznie prace były słabe. Niech będzie. Trochę mnie to zrażało, ale nigdy na tyle, żeby odpuścić sobie portal. Ostatnio dodałem taki oto plakacik kategorii Projekty/plakat:

Moja praca została skomentowana przez moderatora o nicku *Anathos. Uznał, że praca jest słaba, bo nie ma przekazu, a przekaz w plakacie to podstawa. Ok, abstrahuję od tego jaka ta praca była - może i słaba. Nie spodobał mi się jednak powód - "nie ma przesłania". Może on go po prostu nie zrozumiał? Nie wyłapał? Napisałem mu o tym. Napisałem, że może on go nie zrozumiał, że popatrzył 5 sekund i po tych 5 sekundach tak skwitował moją pracę i, przyznaję złośliwie, że może woli rzeczy proste i że ma do tego prawo. W odpowiedzi moja praca została ukryta. Szlag mnie trafił, bo ewidentnie była to zemsta za skrytykowanie wszechwiedzącego moderatora. Wymieniliśmy jeszcze parę zdań, przyznam W odpowiedzi postanowiłem stworzyć kolejny plakat, trochę wyjaśniający ideę poprzedniego:



Podpisałem go tak: "Tę prace dedykuję *Anathosowi, dyskusja z którym była dla mnie inspiracją do jej stworzenia. Bez zgryźliwości." Po tygodniu pracę skomentował *Anathos, który zapytał, czy to on jest tym kretynem z pracy. Napisałem, że nie, że praca jest o wszystkich, również o mnie i że jeśli poczuł się urażony to go przepraszam. W odpowiedzi przeczytałem, że mam zmienić opis, "bo się pogniewamy". Napisałem, że opisu nie zmienię i że jeśli chce cenzurować pracę - to proszę bardzo. Podkreślam, że naprawdę ta praca nie była kierowana personalnie do niego, co również mu napisałem. I co się stało? Ano to:



Dostałem bana na tydzień. Tak właśnie wygląda cenzura na Digarcie. Moderator jest wszechmogącym bogiem, z którym nie wolno zadrzeć na żadnej płaszczyźnie. Dodam jeszcze, że jeśli ktoś przejrzy sobie profil tego moda, to zauważy, że nie jestem jedyną osobą, która ma problem konkretnie z tym moderatorem.

P.S. Niestety na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie wkleić printscreenów z naszej dyskusji, ponieważ mam bana. Jeśli kogoś interesuje część tej rozmowy, to może ją sobie prześledzić na profilu *Anathosa.

pozdrawiam

nd_macias

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.