Ostatnio: 15.03.2019

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

PESA Bydgoszcz: w nowym roku - stare problemy

Mimo setek milionów kredytów, upaństwowienia i restrukturyzacji, PESA Bydgoszcz ciągle ma te same problemy - opóźnienia w dostawach, problemy techniczne produkowanego taboru, a do tego dochodzi coś innego - cena wyższa niż u konkurencji. I to zagranicznej.

Już w styczniu Puls Biznesu informował o problemach firmy z terminową realizacją kontraktu na dostarczenie taboru kolejowego dla Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu oraz na tramwaje dla Gdańska. Jak tłumaczył prezes - problemy miały wynikać m.in. z późniejszego, niż zakładano, pozyskania finansowania na restrukturyzację zakładu.

Co ciekawe podano także wysokość rezerwy w budżecie firmy na ewentualne spłacanie kar umownych - 300 mln złotych.

[1]

Kary umowne

I już z początkiem roku Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał wyrok Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie dotyczący ustalenia kar umownych za opóźnienia związane z dostawą tramwajów 'Krakowiak' dla Krakowa. Chodzi o 36 pojazdów dostarczonych w 2015 roku. I mimo, że ostatecznie bydgoska firma straci mniej niż żądało MPK Kraków - przewoźnik chciał ponad 26 mln - to i tak mowa jest o ponad 14,5 mln złotych. Wyrok jest prawomocny. Karę już pokryto z gwarancji.

[2]

Jak już wspomniano wcześniej na początku roku doszło do poślizgu w dostawach na tramwaje dla gdańskiego GAiT - ten kontrakt również może generować kolejne kary umowne. 5 pierwszych z 15 zamówionych pojazdów miało być dostarczonych do 15 stycznia 2019 roku (ostatnie w sierpniu). Niedawno przewoźnik informował, że nastąpi to dopiero 2 maja, a każdy dzień opóźnienia w dostawach za każdy pojedynczy tramwaj to 8,8 tys. zł brutto.

[3]

Opóźnienia, opóźnienia i jeszcze więcej opóźnień

Kolejny przetarg, który będzie generował bliżej nieznane kary umowne to dostawa składów tramwajowych dla Łodzi. Z 12 zamówionych pojazdów ostatnie zostały dostarczone z dwumiesięcznym poślizgiem pod koniec zeszłego roku.

[4]

Zespoły trakcyjne dla Wielkopolski to kolejny problem. Z jednej strony Koleje Wielkopolskie czekały prawie rok na wycofanie się bydgoskiego producenta z wygranego przez niego przetargu na dostawę czterech spalinowych zespołów trakcyjnych - Linków. Producent utracił wadium. Natomiast w innym przetargu - na 10 ezt Elf II dla Urzędu Marszałkowskiego także dochodzi do o przekroczenia terminów.

[5]



To samo dotyczy realizacji zamówienia dla Kolei Śląskich.

[6]

Brak konkurencji

Warto osobno wspomnieć o propozycji firmy na przywrócenie do ruchu wszystkich odstawionych ezt ED74 zwanych 'Edytami', a wyprodukowanych ponad 10 lat temu, jeszcze dla Przewozów Regionalnych, a później przekazanych PKP IC. Niestety do tej pory te ezt najczęściej stały na bocznicy i ulegały degradacji. Plan przywrócenia ich do ruchu zaowocował przetargiem na przeglądy oraz modernizację wszystkich 14 sztuk gdzie przewoźnik - PKP IC - wycenił prace na 247 mln złotych. Ostatecznie jedynym oferentem okazała się PESA w konsorcjum ze spółką-córką ZNTK Mińsk Mazowiecki z ofertą wycenioną na 274 mln. Czyli blisko 20 mln złotych za sztukę. Niewiele mniej niż za nowy tabor.

[7]

[8]


Drożej niż 'obce'

Ostatnio o bydgoskiej firmie zrobiło się głośno głównie z powodu przegranej w warszawskim przetargu na dostawy składów tramwajowych.

Co najciekawsze w tym przetargu to cena - zagraniczny, koreański Hyundai Rotem, który niedawno informował o chęci budowy fabryki w Polce w przypadku wygranej, zaoferował tramwaje o circa 500 mln złotych taniej niż rodzima PESA Bydgoszcz.

To jednak nie wszystko. Podobna sytuacja dotyczy ofert na 12 nowych ezt dla PKP IC - tam PESA Bydgoszcz złożyła ofertę przekraczającą budżet zamawiającego, który wynosił 1,025 mld złotych, a wynoszącą 1,171 mld złotych czyli o ponad 150 mln więcej niż zaproponował szwajcarski, ale posiadający fabrykę w Polsce, Stadler - 1,014 mld.

[9]

Komentarze

  • Warszawiak Warszawiak (*.play-internet.pl)

    Ale wiesz, obecna Pesa ma problemy przez starych właścicieli, a nie obecnych. Z resztą dostawcy części zawodzą...

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst icf8n7613j:

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.