Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

PRACA

W 1896 roku zmarł Adam Florjan Juljan Drwęski - właściciel Banku Parcelacyjnego "Drwęski & Langner" mieszczącego się w Poznaniu przy ul .Ritterstrasse 38 (obecnie Fr.Ratajczaka). Tegoż roku

jego wspólnik a jeszcze wcześniej współpracownik - Marcin Biedermann założył pod tym samym adresem redakcję i drukarnię "PRACA". Pismo kierowane było do szerokich mas społeczeństwa i przedkładało kwestie polityczne ponad walory literackie. W swej wymowie było radykalne i stanowiło istotny oręż w walce z hakatowską polityką Bismarcka. Wspierało działalność Banku "Drwęski & Langner", osiągającego największe sukcesy w walce o polską ziemię. Tygodnik ten żywo angażował się w aktualne wydarzenia społeczno-polityczne (np. Strajki szkolne, procesy polityczne, kulturkampf) jak i proces uświadamiania i edukacji społeczeństwa publikując materiały z historii Polski, Świata czy geografii.

Ignorowanym przez historyków faktem, wydaje się wyśmienity wówczas pomysł cyklicznego publikowania, przetłumaczonego na język polski obowiązującego wówczas Kodeksu Cywilnego.

Zwiększało to możliwość obrony interesów polskich obywateli przed sądami pruskiego zaborcy. Skutkiem reprezentowania zdecydowanie narodowych i patriotycznych poglądów, PRACA ponosiła olbrzymie kary finansowe, cenzura wstrzymywała artykuły i konfiskowała nakłady a redaktorzy byli aresztowani i więzieni. Pomimo tego pismo utrzymało się kilkadziesiąt lat, aż do roku 1907 kiedy

to zostało wykupione przez prasowego potentata Napieralskiego, było w swej wymowie bardzo ostre. Spośród redaktorów PRACY należy wspomnieć przynajmniej kilku, choćby Jarogniewa Drwęskiego (pierwszego prezydenta Poznania), Wojciecha Korfantego (działacza politycznego), Kazimierza Rakowskiego (ekonomistę), Macieja Wierzbińskiego (pisarza), Karola Rzepeckiego. Pismo rozwijało się, dokonywano zakupu innych drukarni (np. braci Tomaszewskich), pojawiały się filie i biura m.in. w Katowicach (ul. Poprzeczna 12), Bytomiu, Krakowie (ul.Św.Jana 18) i Gliwicach. Poznańska PRACA, krzewiła patriotyzm zakładając nowe pisma na Mazurach, Kujawach czy Górnym Śląsku. Tam w Katowicach na ul.Poprzecznej utworzono w 1899 roku redakcję gazety Górnoślązak

mianując Wojciecha Korfantego redaktorem naczelnym. Górnoślązaka drukowano początkowo w Poznaniu, by w krótkim czasie uczynić ją w zasadzie samodzielnym organem. Sukcesy polityczne zaledwie kilku wspomnianych tu czasopism i wręcz spektakularna działalność w handlu ziemią, prowadzona przez Marcina Biedermann'a będącego jednocześnie właścicielem banku "Drwęski & Langner" zmusiły pruskie władze do intensyfikacji działań. Ciągła inwigilacja prowadzona przez agentów tajnej policji (np. Falkenberg, Zacher, Bolesław Rakowski) czy ustawy ograniczające swobody publikacji i handlu ziemią doprowadziły ostatecznie do sprzedaży czasopisma i drukarni. Nie bez znaczenia zdaje się być tu również niemiecka interpretacja i nagłośnienie we wrogich gazetach faktu zakupu majątku Modrze (przez Marcina Biedermanna). Według tych gazet był to kiepski interes dla Polaka bo kosztował aż 2200000 marek. Taką opinię powielają mechanicznie również dziś nieszczęśni polscy historycy pogrążając siebie i nas w tym permanentnym kłamstwie. Tymczasem jak wspomina Marcin Biedermann byłby majątek ten kupiony przez Furstmana, gdyby ten nie spóźnił się z ofertą zakupu. Kilka lat później majątek Modrze został sprzedany ze sporym zyskiem (za 3000000 marek).

Mało kto jednak wspomina o istocie sprawy. O wyjątkowych walorach historycznych tego majątku, a zatem zasadniczych aspektach ówczesnej transakcji. Bo przecież nie sposób walcząc z hakatą - przecenić znaczenia symbolu. Tego właśnie ustrzegł się Bank "Drwęski & Langner" kupując królewskie włości. Tak to w

historię Modrza obok królów Polski wpisane zostały losy Marii Drwęskiej i jej drugiego męża Marcina Biedermann'a. Mówi się że historia kołem się toczy. Czytając gazety sprzed stu lat poznajemy nie tylko prawdziwą historię ale odgadujemy swą przyszłość. I najważniejsze: możemy ją kreować.



PRACA - Personel

Poznań

Początek wieku XX




Piotr Grzybski

Helena Biskupska

Ignacy Balwiński

Mieczysław Matyśkiewicz

Antoni Wietrzyński

Władysław Karpiński

Tomasz Zientek

Mieczysław Zarembski

Józef Goga

Franciszek Bentkowski

Karol Skworz

Marya Rempulska

Teofila Walter

Marya Heller

Eleonora Wandel

Helena Jakubowska

M. Janicka

M. Jakubowska

Roman Marcinowski

Weronika Burchard

burchard pocz xx wieku poznan



Anna Donke

Władysława Murzynowska

Jan Szczukowski

Anna Grzybska

Stanisław Kunc

stanislaw kunz

Niestety zadanie powierzone Stanisławowi Kuncowi nie zostało uwieńczone spodziewanym sukcesem.

Głównie z powodu intryg inspirowanych przez pruską policję w Poznaniu.

Nie bez znaczenia był też fakt zainstalowania "wtyczki" w redakcji "PRACA".

Policyjny szpieg został uwieczniony na prezentowanym tutaj wspólnym zdjęciu sprzed stu lat.


Józef Kokornaczyk

Bolesław Rakowski



Ten wyglądający na starca człowiek to pruski szpieg nazwiskiem Bolesław Rakowski.

Pruski szpieg w latach 1898-1908. Potem pracował dla innych.

Tutaj występuje jako jeden z redaktorów w otoczeniu pracowników poznańskiego wydawnictwa i drukarni "PRACA".

Jego wkład w unicestwienie powstałej w 1905 roku "Gazety Mazurskiej" i Banku w Szczytnie jest wielce prawdopodobny. To osobnik z tej branży co Zacher, Frost i Falkenberg.

Karol Rzepecki

karol rzepecki



Walerya Tadzyńska

Stanisława Brodziakówna

Wincenty Szmytkowski

Stanisław Grzybski

Wanda Janicka

Cecylia Burchard

Marian Bąbol

Józef Spychał

Maryan Donke

Jan Burchard


gazeta

Komentarze

  • Autor Autor (*.multimo.pl)

    Bardzo Pani dziękuję za autokorektę i uwagę. Pozdrawiam i spieszę do lektury Pani tekstów na WTG. ☺

  • Grażyna Grażyna (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    @Autor -
    Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi . Imię poprawiłam.

  • Autor Autor (*.multimo.pl)

    Droga pani Grażyno,
    na pani pytanie odpowiem tak - być może z identycznego powodu co pani - podając w swoim poście WTG na tenże temat, imię Marianna zamiast Maria (Drwęska). Można by to zinterpretować jako pomyłkę gdyby nie skan dołączony przez panią na którym jednakowoż widnieje imię Maria. I tutaj analogiczne larum: "Jak mogła pani tak zrobić bez sprawdzenia?","Dlaczego?" Czy zdaje sobie pani sprawę jaką krzywdę komuś zrobiła? itd,itp...
    Co się zaś tyczy osoby szpicla to Bolesław Rakowski bezsprzecznie nim był, o czym sama wielokrotnie raczyła pani wspomnieć przytaczając teksty z gazet. Owszem, jest prawdopodobnym, że tą kanalią był jedynie Bolesław Rakowski (syn Bolesława Rakowskiego) co wynikałoby z dobranej przez panią lektury. Jednakże okazać się może i tak, że Bolesław Rakowski (ojciec Bolesława Rakowskiego) również miał swój w tym udział. Oczywiście ojciec złodzieja i kapusia mógłby być kryształem, skoro jednak starał się ponownie zainstalować go w redakcji musiałby być wtedy idiotą albo... również kapusiem.
    Swoją drogą miło mi, że skorzystała pani również z moich materiałów, a szczególnie że podjęła temat i tak dużo włożyła w to wysiłku. Zapraszam panią do dyskusji, współpracy i pozdrawiam.

  • Grażyna Grażyna (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    Informacją, że redaktor Bolesław Rakowski (na zdjęciu) był szpiegiem, wprowadziłeś wielu ludzi w błąd.
    To nie ten Bolesław Rakowski był szpiegiem pruskim.
    Pisząc o kimś, najpierw trzeba dokładnie sprawdzić. Ty jednak tego nie zrobiłeś. Dlaczego ?

  • Inout Inout

    Kolejnym redaktorem PRACY był Paweł Dombek. To równocześnie współzałożyciel Spółki Parcelacyjnej w Bytomiu. (również Przemysłowców, Sokoła w Bytomiu). Miał ponad 30 procesów sądowych z powodu swej działalności. Miał silne związki z Wielkopolską. Wziął ślub w Ostrowie Wlkp. z Teodorą Szafarkiewicz.

  • inout inout (*.multimo.pl)

    2000 karabinów ukrytych w grobowcach bydgoskich cmentarzy - sprzysiężenie dwunastu wtajemniczonych. Ignacy Balwiński i Wiktor Łączkowski duszą związku. Cel polskość Bydgoszczy.

  • inout inout (*.multimo.pl)

    Bydgoszcz w dobie powstania wielkopolskiego - Strona 91
    Zdzisław Grot - 1970
    „sprzysiężenie dwunastu", na którego czele stali: Ignacy Balwiński i Piotr Łączkowski. Planowane na 3 maja 1919 zajęcie Bydgoszczy nie doszło jednak do skutku. Interesujące jest, że właśnie w tym dniu Niemcy spodziewali się powstania ...

  • inout inout (*.multimo.pl)

    Ignacy Balwiński jego dalsze losy wspomniane na stronach:

    http://www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=1267&NrSection=1&NrArticle=87507&IdTag=18

    http://tppw.wikidot.com/rajdy-wycieczki

  • Damian Kunz Damian Kunz (*.adsl.inetia.pl)

    Witam. Mam ogromną prośbę. Czy mógłbym otrzymać plik pierwszego zdjęcia ? Z dużym prawdopodobieństwem jest na nim mój pradziadek Stanisław Kunz. Zdjęcie jakie ja posiadam (tylko z wcześniejszych lat) zamieściłem się na stronie: https://picasaweb.google.com/lh/photo/745H65i8T1NbVAiYhR-GzjTlVMys1kZo0Npar36iqEY?feat=directlink Fakty przedstawione powyżej nie są mi znane. Więcej mam informacji na temat polonijnej działalności St. Kunza w Bitterfeld a po I Wojnie Światowej w Grudziądzu. Proszę o kontakt na kunz.damian@gmail.com Pozdrawiam.

  • Wiktor Stułów Wiktor Stułów (*.ftph.put.poznan.pl)

    Od kilku lat jestem członkiem Towarzystwa Genealogiczno-Heraldycznego w Poznaniu i tworzę własne drzewo genealogiczne. Na zdjęciu są osoby (Weronika i Cecylia Burchard), które mam w tym drzewie. Obcą osobą jest dla mnie Jan Burchard. Być moze jest to ktoś z rodziny, co wskazuje nazwisko. Informacje rodzinne nic nie mówią na jego temat. Może ktoś też zajmuje się genealogią rodu Burchard i ma Jana w drzewie lub po prostu dyspopnuje informacjami o nim. Chętnie się z nimi zapoznam. Proszę pisać na adres: wstulow@o2.pl

  • Inout Inout

    Stanisław Kunc był jednym z agentów firmy D&L, który latem 1904 r. wyjechał do Szczytna, Ełku i Ostródy, aby zbadać możliwości założenia w którymś z tych miast banku i pisma dla Marcina Biedermmana.

    Zapiski historyczne, Tom 21
    Towarzystwo Naukowe w Toruniu. Wydział Nauk Historycznych, Prawniczych i Społecznych. Państwowe Wydawn. Naukowe, Oddział Lódź, 1956

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst whta4ssend:

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.