Ostatnio: 22.03.2020

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Witajcie Wykopowi Smakosze

Dziś zrobimy małą przeróbkę i zamiast Gotuj z Wykopem będzie Destyluj z Wykopem.

Potrzebne nam będzie:

-kilka godzin czasu w najbliższych dwóch tygodniach ( im dalej od końcówki maja tym owoc staje się mniej wartościowy)

- młody las sosnowy , taki z którego zerwiemy młode szyszki, więc drzewa nie mogą mieć po 30 metrów wysokości (no chyba że ktoś pójdzie do lasu z drabiną)

- reklamówka, do której nazbieramy odpowiednią ilość szyszek ( ja w zeszłym sezonie narwałem około 2 kg)

Po powrocie z wycieczki do lasu, zabieramy się za oporządzanie naszej leśnej zdobyczy.

Szyszki można umyć, ale nie trzeba. Nieumyte będą miały więcej leśnego charakteru co odczuje Wasze podniebienie.

Szyszkę trzeba teraz potraktować nożem na pół, jeżeli szyszka będzie ponadprzeciętnie duża można na 3-4 kawałki ją porąbać.

Wrzucamy potem szyszki do słoja (ja używałem takich o pojemności 4,25l) i zasypujemy cukrem, co by puściły pierwsze soki. Jeżeli cukier zostanie pochłonięty należy dosypać nowego.

MIESIĄC PÓŹNIEJ

Ze słoja zlewamy sok do innego słoja, a pozostałe szyszki zalewamy alkoholem w mocy znamionowej około 70%.

Szyszki powinny być przykryte alkoholem, a do soku należy dolać niewielką ilość spirytusu żeby nam nie sfermentował.

MIESIĄC PÓŹNIEJ

Alkohol ze słoja A zlewamy i łączymy go z sokiem ze słoja B. Taką miksturę odstawiamy (uwaga drastyczne) na sześć miesięcy do szafy.

Efekt końcowy prezentuje się tak :



Nie wrzucałem zdjęć ze zbiorów szyszek, ani z krojenia bo tegoroczne zbiory dopiero przede mną.

Życzę wszystkim dużo cierpliwości, bo jest ona potrzeba w tym procesie. Ale potem smak lasu w podniebieniu wynagradza czekanie.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.