Ostatnio: 16.07.2019

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Witam ponownie.

Bardzo mi miło, że moja kuchnia oparta gotowaniu bezkostkowym, bezvegetowym przypadła Wam do gustu.

Dobrze wiedzieć, że ludzie mają świadomość co jedzą. Motywuje mnie to do pokazywania Wam coraz to nowych przepisów na potrawy, które z przeróżnych powodów przeważnie przygotowujemy " z paczki" lub kupujemy gotowe.

Dziś będzie przepis na przepyszny domowy paszet.

Przechadzając się po marketach i czytając składy pasztetów tam sprzedawanych złapałem się za głowę. Tam jest dosłownie wszystko. Mnóstwo konserwantów, przeciwutleniaczy, syrop glukozowo-fruktozowy (po co słodzić pasztet? ), jaja w proszku no i oczywiście mięso mechaniczne oddzielone to podstawa.

"Może zawierać śladowe ilości orzechów pistacjowych" - ciekawe w jaki sposób ?

Ale dość narzekania !

Zrobimy sobie swój pyszny pasztet. Będziemy na 100% pewni jego składu. Końcowy efekt wynagrodzi nam czas, który musimy poświęcić aby go zrobić. Jest to przepis na dwie duże formy. Jeżeli będziecie robić mniej to oczywiście musicie sobie dobrać odpowiednie proporcje.

Do zrobienia takiego pasztetu będzie nam potrzebne :

- ugotowane mięso drobiowe : Ja używam mięsa, na którym gotuje rosoły. Zbieram sobie ugotowane mięso z kurczaka, indyka, kaczki i gęsi. Są to przeważnie skrzydełka, udka, golonki. Po ostygnięciu obieram je i zamrażam. Jak uzbieram sobie odpowiednią ilość wtedy przystępuje do dziania. Można zrobić oczywiście to inaczej, czyli kupić około kilograma, może 1,5 różnego rodzaju drobiu i ugotować na raz w garnku razem z włoszczyzną.



- 0,5 kg czegoś tłustego, ja używam podgardla, ale można zrobić to z boczkiem

- 0,3 kg wątróbek drobiowych lub wieprzowych

- świeża bułka namoczona w wodzie lub rosole

- 2 jaja

- 2 średnie cebule

- przyprawy : sól, pieprz, gałka muszkatałowa

- maszynka do mielenia mięsa

- forma do pieczenia

- opcjonalnie można dodać ugotowaną włoszczyznę, ja ograniczę się do jednej marchewki

Jeżeli mamy uskładane mięso drobiowe to wyciągamy do rozmrożenia, jeżeli nie mamy to wstawiamy mięso razem z włoszczyzną do gotowania. Po ugotowaniu i wystygnięciu obieramy je od kości. Następnie gotoujemy podgardle(lub boczek) w osolonej wodzie do miękkości. WODY Z GOTOWANIA NIE WYLEWAMY

Po wystygnięciu kroimy na małe kawałki.

W międzyczasie zabieramy się za wątróbki.

Można zrobić je na dwa sposoby :

1) pod koniec gotowania podgardla dorzucamy je do garnka i po zagotowaniu zostawiamy w tej wodzie na 20 - 30 minut

lub

2) przysmażamy sobie wcześniej umytą wątróbkę z celubką na patelni ( ja wybrałem ten sposób bo lubię taką wątróbkę i już :) )



Teraz pora na rozłożenie sprzętu do mielenia. Podstawiamy dużą miskę i po kolei pakujemy tam : mięso drobiowe, pokrojone podgardle(boczek), wątróbkę z cebulką( jeżeli nie smażyliście tak jak ja tylko gotowaliście to cebulę wrzucacie osobno), namoczoną bułkę i/lub włoszczyznę.



Jak to wszystko zmielimy raz



czynność musimy powtórzyć.



Po dwukrotnym zmieleniu dodajemy dwa jaja, sól, pieprz oraz gałkę. Przyprawy jak wiadomo - indywidulanie do smaku.



Teraz to wszystko musimy wyrobić ręką lub dużą łyżką na jednolitą masę. Jeżeli w tym miescu dodamy trochę wody z gotowanego podgardla pasztet po upieczeniu będzie "mokry" w środku. Zależy czy wolicie paszet kroić czy rozsmarowywać :)

Tak się prezentuje masa pasztetowa gotowa do foremkowania.



Formę do pieczenia przygotowujemy poprzez wysmarowanie najlepiej masłem i wysypanie jej bułką tartą. Gotową masę przekładamy do formy i dokładnie ubijamy, żeby po upieczeniu nie było w środku dziur jak w dobrym żółtym serze :)



Piekarnik na 180 stopni i na godzinę do pieczenia.




W czasie pieczenia można przeanalizować sobie koszty poniesione na przgotowanie pasztetu. U mnie mięso drobiowe dostało drugie życie po ugotowaniu się w rosole, za wątróbki i podgardle zapłaciłem razem 5,57 zł, bułka mała 0,35 zł , jajka około 1 zł, cebula pewnie też sprawy groszowe. Pasztet "sklepowy" taki jak na początku pisałem kosztuje między 2,50 a 3,50 zł i zjdamy to co producent chciał żebyśmy zjedli. My stosunkowo niewielkim kosztem mamy zdrowe jedzenie, bez konwerwantów.

Po upieczeniu i wystygnięciu nasz pasztet jest gotowy do konsumpcji.





Najlepiej umieścić go na świeżym pieczywie i dodać jeżeli ktoś lubi odrobinę chrzanu lub podać z ogórkiem.



Pasztet można poporcjować krojąc go w tej aluminiowej formie i zamrozić. Jak wiadomo mrożenie jest jedną z najlepszych metod konserwacji żywności.

To by było na tyle tym razem. Życzę Wam udanego wypieku.

Jedzmy zdrowo.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.