Ostatnio: 03.03.2019

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Na początku zakupiłem używanego laptopa marki HP, był to model 840 G2.

Laptop był na gwarancji producenta, była to rozszerzona gwarancja Care Pack.





Nie cieszyłem się nim długo, ponieważ 18 sierpnia jeden z zawiasów "trzasnął" i lewy bok laptopa delikatnie się "rozwarstwił". Według mnie po prostu puściły śrubki w pokrywie laptopa i zawias wyskoczył od obudowy, laptop jest z 2014 roku, klapa jest plastikowa, więc po prostu mogło dojść do zmęczenia materiału.



Upewniłem się tylko, że matryca oraz dotyk jest cały i otworzyłem sprawę. Przy okazji wspomniałem, że laptop delikatnie piszczy podczas użytkowania, ale nie było to coś, co mi bardzo przeszkadzało.

22 sierpnia przyjechał kurier UPS i zapakował laptopa wraz z zasilaczem.

24 sierpnia laptop dotarł do serwisu, a postanowiłem śledzić sytuację na bieżąco, więc co jakiś czas sprawdzałem status zamówienia.



Nieco się zdziwiłem, bo zobaczyłem informację "Nie wykryto usterki", w związku z tym zadzwoniłem do serwisu i poinformowałem ich, że zawias nie działa jak powinien, a laptop delikatnie piszczy.

Następnego dnia dostałem informację, że laptop był użytkowany w nieprawidłowy sposób. Później dostałem ekspertyzę serwisową:



Z której wynika, że w laptopie uszkodzona jest Karta Pamięci (?), Włącznik, LCD, Części plastikowe, Odtwarzacz DVD (laptop beznapędowy), oryginalne zabezpieczenia gwarancyjne (?), oprócz tego był zalany i ma nieoryginalne części.

Serwis za naprawę zaoferował 1610zł brutto (z 10% rabatem (ʘ‿ʘ)).

Na infolinii powiedziano mi, że uszkodzeniu uległa jakaś plastikowa część i wymieniają cały moduł wyświetlacza. Pomyślałem sobie, że to pewnie jakiś kawałek plastiku przy digitizerze, jakiś zaczep albo inna mała i niewidoczna część. Uznałem, że taniej będzie wymienić zawias korzystając z Allegro, naprawa w granicach 100zł, a pewnie po uszkodzeniu nie będzie nawet śladu. Odrzuciłem więc wycenę, serwis zrobił format systemu do fabrycznych ustawień i zrobił wstępne testy.

Laptop przychodzi do mnie dzisiaj, odpakowuję go i widzę to:

W serwisie został wyłamany jeden z elementów plastikowych laptopa.

Wystający i uszkodzony przewód to prawdopodobnie jedna z anten (ʘ‿ʘ)

Po tygodniowym pobycie w serwisie laptop przyszedł w gorszym stanie, niż wtedy, gdy do niego pojechał.

Miał ktoś podobne doświadczenia z serwisem HP? Czy pisanie z nimi przyniesie jakikolwiek skutek?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.