Ostatnio: wczoraj

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Pracuje w jednej z czterech sieci komórkowej. Przychodzicie do mnie pytać się o telefony, telewizję, internet.

Uważacie, że mam fajną pracę. Fakt jest czysto, ciepło. Mogę się pobawić telefonami (nie mogę!) Muszę stać na baczność i rozmawiać z każdym tak samo!


Jak to wygląda?



Ogólnikowo:

1. Praca nie jest ciężka. Siedzę przy komputerze i gadam z ludźmi.

2. Pracuje tylko co dwa dni po 12 godzin.

3. Zarabiam nieźle jak na młodego kawalera bo 1600zł (w tej pracy bo również mam inną). Dostaję premię za każdą podpisaną umowę, za każdą sprzedaż również.

4. Potrafię wszystko Wam załatwić.


i teraz rozwinę:

ad.1

Wstaję o 6.00 rano, o 7.00 wyjezdzam na rowerze bo lubię. Do pracy mam około 19km.

jestem w pracy o godzinie ok. 8.00. Myję się (bo spociłem się na rowerze) włączam komputery, światła, telewizor i czajnik z wodą. Czytam około 40 maili z dnia poprzedniego (z nowymi ofertami, regulaminami, rozporządzeniami, cennikami, wynikami), wszystkie zapamiętuję, ale w trakcie pracy, te ważniejsze czytam jeszcze kilka razy bo najważniejsza jest wiedza. Sprawdzam stan kasy. Juz dobija sie klient, ktory chce cos ode mnie. Oglądam jakie aparaty i akcesoria są dostąpne. Otwieram o 9.00. Wchodzi klient aby spytac sie ile kosztuje pewien model, w pewnej ofercie. Kosztuje ponad 1000zł, obraca się na pięcie i już nie wraca nigdy więcej. Składam zamówienie na rzeczy, których mi brakuje. Drugi raz włączam czajnik z wodą na kawę... Przychodzi klientka, z wielkim oburzeniem. Rachunek na 900zł i jej konto zablokowali. Odblokowałem. Przychodzi następny. Pyta o telefon. Wszystko wyjaśniłem i poleciłem. Klient się wacha. Chcę wziąć od niego nr telefonu to mi mówi, że zamówi przez internet bo tak taniej. Poszedł. Przychodzi inny klient z pyskiem, że zamówił tydzień temu telefon przez internet, a przyszedł mu inny i to bez baterii i porysowany. ghhhrrrrr..... Przychodzi stara babka i pyta się gdzie może płaszcz powiesić. Nie mam wieszaka niech oprze o krzesło. Mówi mi że chce zafarbować trochę odrosty i przyciąć z tyłu. gfrfrhgrgr.... To nie fryzjer. Przychodzi cztero i pięciolatek: "Są atrapy?". Znowu stawiam czajnik z wodą. Nie mogę rozdawać bo jestem rozliczany i tak przyjdą znowu. Robią tak od 2 lat. Pzychodzi stary dziadek po doładowanie. Mam tylko doładowania bezpośrednio na numer. "Ale ja nie mam numeru!." ghgthhr.... Dobra. W trakcie pracy przychodzi również koordynator, który mówi że źle mówisz, chociaż i tak masz najlepszą sprzedaż w regionie to i tak jest źle. Testy online. 80% ufff.... zaliczyłem. Tajemniczy klient 92% uffff zaliczylem. Dzisiaj uratowały mnie 3% żebym roboty nie stracił. Przychodzi klient po telefon z serwisu. "Telefon uszkodzony z winy właściciele. Widoczne ślady cieczy. Odmowa naprawy" no i oczywiscie z pyskiem do mnie bo on nie zalał. Wstawiam czajnik z wodą i zalewam kawę. Koncze raportami: do szefa, do agenta, do koordynatora regionu, do koordynatora agenta, raport fiskalny, mini renament, podliczenie kasy, raport do ksiegowej, raport z pozostalymi aparatami na stanie, raport dekoderów i modemów. godzina 20.55 juz wszystko zrobilem i wchodzi klient! I musze go obsłużyć i muszę z mu wszystko sprawdzic. Ale chuj nie rozumie ze mi od godziny 20.45 nic juz nie dziala. Ze nie moge nic zrobic. Dostaje ochrzan jestem wyzwany i ponizony gdy przeprosze i powiem ze jutro mozna przyjsc albo sprawdzic na stronie firmy. Po wytłumaczaniu sie godzina 21.20 wracam do domu i mam dzien wolny. Kolejny dzien jest taki sam.



ad 2

Gdy moj zmiennik pojdzie na urlop lub chorobowe pracuje codziennie po 12h. Nadgodziny wymieniane na wolne w przyszłym miesiacu. Ponadto niedziele i soboty i święta też pracuję. Jestem w domu, dzwonią do mnie pytać o wszystko. Zapomniałem wypić kawę.


ad 3

1600 brutto. Na rękę mam 1200 zł. Premie? 2zł od umowy jeśli zrobię 80% planu miesięcznego. Ostatni plan to 140 umów, czyli srednio 4,5 dziennie. Przedłużenie umowy nie wlicza sie do niczego. Umowy na czas nieokreslony tez nie. Umowy z literówką, które trzeba poprawić też nie. Umowy, które zostają wysłane z opóźnieniem też nie są premiowane. Umowy, w których klient nie płaci rachunków też nie są. Zrobić 100 umów w miescie gdzie jest 40tys mieszkanców i 8 punktów sprzedazowych. Premia to tylko złudzenie.

ad4

Potrafię wszystko Wam załatwić. Potrafię sciagnac Simlock. Potrafię sprawdzić wysokość faktury.

Ale kurwa nie potrafię sprawdzic bilingu. Nie mam prawa podpisywac umowy z Tobą na dowód ojca. Nie moge ujawniac Twoich danych nikomu innemu i Tobie danych czyichs. Nie mogę przyjmować wypowiedzeń. Nie mogę wiedzieć jak zmienić ustawienia smtp do waszej skrzynki mailowej w każdym z 1mln modeli telefonów. Nie wiem jak zmienic tapetę w Myphone 1421 czy Siemensie a25, czy w iphone X, czy sony fg324 czy Hujałeja u12848 których na oczy nie widziałem. Nie wiem jak sprawdza sie stan konta w konkurencji, ani jaki jest numer do biura obsługi. I chuj. A dlaczego tak jest? Bo pracuje w punkcie sprzedazowym, a nie w salonie firmowym. Ale Ty nie rozumiesz.


Dlaczego tu pracuje? Bo nie ma nigdzie pracy. Bo jest ciezko. Bo moge pracowac za 600zł u stolarza czy piekarza. Chodzi tylko o to ze ludzie są świńscy. Łazi burak bo galerii i uważa się za ważniaka bo pracuje na kopalni i ma 2,5k i węgiel za darmo. Proszę o trochę życzliwości. To wszystko co napisałem nigdy nie było objawiane wobec klientów. Zawsze jestem miły, ale pomimo tego ludzie dla mnie nie są.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.